Microsoft

Microsoft zamyka najgorszy okres we współczesnej historii Windowsa

KR
Krzysztof Rojek
31

Windows 8 i jego łatka, 8.1, były porażką Microsoftu. Na szczęście czas życia tego systemu dobiega końca.

Każde oprogramowanie, które po wielu latach istnienia na rynku ma już na swoim koncie wiele wersji i inkarnacji, ma także momenty, które można uznać za gorsze lub lepsze. Na mało którym oprogramowaniu takie fluktuacje są widoczne tak dobrze jak na systemie Windows. Przez lata mieliśmy do czynienia z systemami które podbiły serca użytkowników - 98, XP, 7 czy, do pewnego stopnia 10, która teraz z perspektywy czasu uznawana jest raczej za ten udany system. Pomiędzy nimi przeplatały się też takie, których nie wspominamy dobrze: Windows ME, Vista czy 8 i jego patch, przywracający nieco normalności, czyli 8.1. I cóż, jako że nic nie trwa wiecznie, a wsparcie dla już wypuszczonych systemów jest ograniczone czasowo, to wcześniej czy później każdemu systemowi zostanie wyciągnięta przysłowiowa wtyczka. Tak się dzieje właśnie w przypadku 8.1, czyli systemu, za którym nikt płakać raczej nie będzie.

Windows 8.1 straci wsparcie w przyszłym roku. Microsoft informuje użytkowników

Patrząc na to, że przejście z wersji 8.1 na 10 było dla użytkowników Windowsa darmowe, nie do końca widzę powód dla którego ktoś miałby decydować się na zostanie przy tym systemie. Jak jednak widać - ktoś jeszcze został, ponieważ wsparcie dla 8.1, będącego poprawką do 8, trwało 10 lat (2013-2023). Dla porównania, wsparcie dla oryginalnej 8 wynosiło zaledwie cztery lata, ponieważ po premierze w 2012, Microsoft zdecydował się już w 2016 pożegnać to nieporozumienie. 8.1, choć tak naprawdę był usprawnieniem, dodającym m.in. klasyczne menu start, traktowany jest przez firmę jako zupełnie inny system. Jeżeli jednak ktoś jeszcze go używa, to musi wiedzieć, że Microsoft nie zakłada, jak w przypadku innych systemów, żadnego płatnego przedłużania wsparcia i w 2023 przestanie wspierać swój produkt łatkami i poprawkami bezpieczeństwa.

Oznacza to, że po 10 latach zakończy się jeden z najgorszych okresów w historii systemu Windows, jakim był Windows 8/8.1. Eksperyment z nowym UI nie wypalił kompletnie, chociaż był kierowany słusznymi intencjami. Microsoft widział, że przyszłość należy do urządzeń mobilnych i dotykowych ekranów, ale chyba nie zauważył, że nowe "menu Start" to po pierwsze niewygodna nawet na dotykowych panelach prowizorka, a po drugie - zbyt mało, kiedy cała reszta systemu jest nijak niedopasowana pod obsługę dotykiem, nie mówiąc już o tym, że urządzenia takie jak tablety 10 lat temu były zdecydowanie zbyt słabe żeby sprawnie uciągnąć ciężki system. Wyszedł więc z tego potwór Frankensteina, zmuszający desktopowych użytkowników (czyli jakieś 99 proc. odbiorców) do siłowania się z niewygodnym UI, a jednocześnie - odrzucający od siebie osoby korzystające ze sprzętów przenośnych.

Obecnie użytkowników Windows 8.1 jest na świecie nieco ponad 3 proc. wśród użytkowników wszystkich Windowsów, co czyni system czwartym najpopularniejszym Windowsem obecnie. Patrząc na to, że na drugim miejscu jest niewspierany od 2 lat Windows 7, nie sądzę, by zakończenie wsparcia coś w tym wypadku zmieniło.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu