Windows

Windows 7 traci na korzyść "dziesiątki", ale Microsoft nie do końca ma powody do radości

JS
Jakub Szczęsny
103

Pecetowa odmiana Windows dalej rządzi i dzieli na swoim rynku. Trzeba jednak pamiętać, że era Windows już się skończyła. Rynek pecetowy kurczy się w zastraszającym tempie, a smartfony nie udały się gigantowi. Dodatkowo, na rynku pecetów nieśmiało kolejne punkty procentowe zyskuje OS X od Apple.

Windows 7 w oczach konsumentów to dalej najlepszy system dostępny na rynku

Windows 10, od kiedy tylko pojawił się na rynku, w miarę szybko zyskiwał na rzecz innych systemów operacyjnych. Szczególnie dobrze wiodło mu się z podgryzaniem swojego bezpośredniego poprzednika - Windows 8. Z "siódemką" było nieco gorzej, a powód jest bardzo prosty. W oczach konsumentów, to właśnie Windows 7 jest synonimem porządnego i niezawodnego systemu operacyjnego dla komputera. Dlatego też konsumenci raczej nie kwapią się z przejściem na wyższą wersję oprogramowania. Nie pomagały w tym także bardzo kontrowersyjne sposoby giganta na zachęcienie do aktualizacji. W pewnym momencie mówiło się nawet o tym, że aktualizacja jest właściwie przymusowa, a użytkowników traktuje się jak (tu cytat) "idiotów". W każdym razie, uważam, że w niektórych kwestiach dotyczących aktualizacji, Microsoft mógł zwyczajnie odpuścić.

Pierwsza fala poważniejszych wzrostów dla dziesiątki już się skończyła. Po 8 miesiącach, Microsoft mógł pochwalić się wynikiem 14.15% maszyn pracujących pod kontrolą najnowszej odsłony Windows. Jednak wzrosty są obecnie bardzo symboliczne. W okresie od marca do kwietnia zyskał on tylko 0.20 procent i wygląda na to, że raczej nie będzie lepiej. Zresztą, nic na to nie wskazuje. Nawet fakt, iż od początku roku udziały "siódemki" nieco skurczyły się i spadły już poniżej 50 procent nie wskazuje na to, by z "dziesiątką" miało być szczególnie lepiej. Prognozuje się, że kolejne 2 lata dla Windows 7 będą oznaczać, że dalej jest to najpopularniejszy OS na świecie, jednak i jego dominacja kiedyś się skończy. Jednak nie nastanie to prędko i nie zmieni tego nawet, przewidywane przez ekspertów przedłużenie okresu, w którym użytkownicy mogą zaktualizować swój komputer do dziesiątki całkowicie za darmo (dotyczy to tylko Windows 7 oraz 8.1)

Co ciekawe, Windows w ogólnym rozrachunku traci i to na rzecz OS X. Ogółem, systemy od Microsoftu zgarniają nieco poniżej 90 procent rynku. Postęp OS X w zdobywaniu kolejnych procentów jest stały i wydaje się, że ten fakt będzie się pogłębiać. 9.20% należy właśnie do Apple i wzrost jest zauważalny - aż o 1.43 procenta. Czy można mówić o OS X jako realnym konkurencie dla Windows? Cóż, z pewnością nie, choć coraz więcej osób decyduje się na zakup komputera ze stajni Apple. Nie są to jednak liczby, które mogłyby w jakikolwiek sposób zagrozić Microsoftowi, bierzmy pod uwagę również to, że rynek PC notuje coraz gorsze wyniki sprzedażowe.

Grafika: 1

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu