16

Fatalny wynik Windows 10 October Update. A właśnie kończymy 2018 rok…

Październikowa aktualizacja Windows 10 w tym momencie znajduje się na ok. 6,6 procenta wszystkich komputerów z "dziesiątką" na pokładzie. Reszta to niższe wersje systemu operacyjnego, przede wszystkim 1803 z wynikiem na poziomie 83,6 procent.

Te dane zostały przekazane światu przez AdDuplex, którego SDK działa w ponad 5 000 aplikacji znajdujących się w Sklepie Windows. Jak wynika z zestawień przedstawionych przez firmę: najpopularniejszą odsłoną Windows 10 jest 1803, natomiast wyższa i aktualna 1809 nie dość, że notuje fatalny wynik, to w dodatku charakteryzuje się najniższą dynamiką wzrostów w historii „dziesiątki”. Oczywiście, jest znany powód tego stanu rzeczy – Microsoftowi nie udało się dostarczyć uaktualnienia o odpowiedniej jakości: October Update był trawiony przez bardzo nieprzyjemne w skutkach błędy polegające np. na ginięciu plików z folderu Dokumenty lub nawet na niewłaściwym zachowaniu Eksploratora Windows – ten w przypadku skompresowanych plików nadpisywał te o tych samych nazwach bez monitu.

Nie wspominamy tutaj o takich wpadkach jak niekompatybilność aktualizacji z niektórymi komponentami oraz problemy ze sterownikami. Zwyczajnie, po aktualizacji systemu Windows 10 okazywało się, że albo nie działały niektóre sprzęty, albo „okienka” w ogóle się nie uruchamiały, zmuszając użytkownika do powrotu do poprzedniej wersji lub nawet reinstalacji systemu. A chwila… wspomnieliśmy. Nie oszukujmy się, tego typu incydenty nie powinny się pojawiać w bądź co bądź flagowym produkcie światowego giganta technologicznego.

Windows 10

Microsoft musi się dobrze przygotować na istotny sprawdzian. Wiosenna aktualizacja już musi się udać

Poniekąd udało się zidentyfikować powody, dla których Windows 10 October Update gigantowi „nie wyszedł”. Podejrzewa się, że Microsoft nie przyłożył odpowiedniej uwagi do wewnętrznych testów wiedząc o słabym, niewystarczającym feedbacku z programu Windows Insider. Ten zakładał, że użytkownicy będą instalować system Windows 10 w wersjach rozwojowych i tym samym testować go na różnych konfiguracjach sprzętowych. Plan jednak nie wypalił dlatego, że bardzo dużo instalacji zostało postawionych na… maszynach wirtualnych. A tym różnych konfiguracji nie sposób testować, prawda?

W Redmond więc wyciągnięto wnioski i najpewniej wewnętrzne testy oprogramowania będą niesamowicie intensywne: po to, aby nie dopuścić do podobnego scenariusza jak w przypadku 1809. October Update jest już niestety projektem „straconym”, nie uda się już wyrównać strat, które powstały w wyniku mnogich wpadek tej odsłony systemu Windows. Microsoft zaliczy sobie tę część działalności w zakresie rozwoju systemu Windows 10 na minus i oby naprawił swój błąd w nadchodzącej aktualizacji rozwojowej.

Windows 10 2018 Spring Update ma wnieść jeszcze więcej zmian w zakresie wyglądu interfejsu użytkownika. Co więcej, pewnym usprawnieniom mają zostać poddane m. in. Eksplorator Windows oraz Menedżer Zadań. O niektórych zmianach dowiemy się najpewniej w ciągu najbliższych tygodni lub miesięcy – zdecydowanie warto zaczekać.