Recenzja

Jaką moc obliczeniową wytworzyliby wszyscy ludzie na ziemi wykonujący obliczenia? Ja już wiem

TP
Tomasz Popielarczyk
16

Podobno nie ma głupich pytań - są tylko głupie odpowiedzi. Po przeczytaniu tej książki, byłbym skłonny raczej napisać: istnieją dziesiątki idiotycznych pytań, na które można udzielić zaskakująco mądrej odpowiedzi. I tak oto dowiedziałem się, jak dużą moc może wygenerować Yoda i co by się stało, gdyb...

Podobno nie ma głupich pytań - są tylko głupie odpowiedzi. Po przeczytaniu tej książki, byłbym skłonny raczej napisać: istnieją dziesiątki idiotycznych pytań, na które można udzielić zaskakująco mądrej odpowiedzi. I tak oto dowiedziałem się, jak dużą moc może wygenerować Yoda i co by się stało, gdybym pływał w basenie z wypalonym paliwem jądrowym.

Takich pytań jest tutaj ponad 70, z czego większość zadali czytelnicy Munroe'a. Ów pan jest bowiem jedną z bardziej znanych postaci internetu. Nazwisko być może Wam mówi niewiele, ale zajrzyjcie na stronę xkcd, przejrzyjcie kilka pasków komiksowych, a znajdziecie w nich źródło memów, które jak wirus rozchodziły się po internecie. Trzeba zaznaczyć, że wcześniej Randal Munroe konstruował roboty w NASA, a z wykształcenia jest... fizykiem. Porzucił jednak swoje narzędzie i prowadzi komiks internetowy oraz kącik dla szalonych naukowców w sieci. "What If?" jest jego pierwszą książką. W USA zadebiutowała rok temu, a już 7 października Wydawnictwo Czarna Owca wprowadza ją do Polski.

Wśród poruszanych w książce tematów znajdziemy prawdziwe perełki. Zastanawialiście się co by się stało, gdyby wszyscy mieszkańcy Ziemi stanęli jak najbliżej siebie, podskoczyli i jednocześnie spadli na ziemię? A może nurtuje Was, co by się stało, gdybyśmy przymocowali ładunek wybuchowy C4 do bumerangu? A może by tak wykorzystać karabiny maszynowe w roli plecaka odrzutowego? Na pierwszy rzut oka to absurdalne i całkowicie hipotetyczne zagadnienia. Okazuje się jednak, że można je ugryźć od zaskakującej strony.

Munroe nie bierze odpowiedzi z głowy. Nie polega też na swojej wyobraźni (no, może w pewny stopniu tak). W książce zawarto niesamowitą wręcz ilość wiedzy, a także niejednokrotnie uciekano się do notatek wojskowych, wyników badań i eksperymentów. W kilku przypadkach mamy nawet do czynienia z symulacjami komputerowymi. To niesamowite, jak twardą wiedzę tutaj ukryto. Wszystko to jednak niczym nie przypomina drętwego podręcznika do fizyki. W przeciwieństwie do niego, tutaj na każdej stronie uśmiechamy się od ucha do ucha, a co kilka wybuchamy gromkim śmiechem. W międzyczasie jednak zapamiętujemy i kodujemy w głowie przydatne informacje. Jak to się dzieje? Nie mam pojęcia, ale jeżeli miałbym pokazać komuś przykład zastosowania hasła "nauka przez zabawę", książka Munroe'a byłaby pewnie jedną z pierwszych rzeczy, o której bym pomyślał.

Książka jest przy tym świetnie wydana. Tekst przeplata się z rysunkami oraz komiksami Munroe'a - humorystycznymi i często w świetny sposób ilustrującymi to, co autor ma na myśli. A, jak wiemy, obraz jest często wart więcej niż tysiąc słów. Nie uświadczymy tutaj żadnych innych obrazków, przez co otrzymujemy bardzo spójne i jednolite doświadczenie. Jak dla mnie duży plus. Właściwie to obrazki stanowią esencję ten publikacji i traktowałbym ich wartość na równi z uszczypliwie i finezyjnie ubraną w słowa wiedzą.

Bill Gates nazwał książkę "What If?" naprawdę mądrą i zaliczył do grona swoich ulubionych lektur. Recenzowali ją dziennikarze New York Times, Wall Street Journal oraz Wired - wszędzie wywoływała szalenie przychylne reakcje. W tym pierwszym napisano wręcz: "nigdy wcześniej granica między światem nerdów, a kulturą popularną nie była tak rozmyta". Na amerykańskim Amazonie tytuł ten potrzebował zaledwie 24 godzin, aby stać się bestsellerem. Czy trzeba lepszej rekomendacji? Dla mnie "What If?" jest fenomenalnym połączeniem wyrafinowanego, niebanalnego humoru z toną twardej, ścisłej wiedzy, której jeszcze dotąd nikt nie przekazał mi w tak przystępny sposób. Szczerze polecam każdemu. Niezależnie, czy jesteś nerdem lub geekiem, ścisłowcem czy humanistą, wujkiem czy dziadkiem, studentem czy nawet emerytem - zdecydowanie warto.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

książkirecenzje