Tablety

Według EA już za jakieś trzy lata tablety będą mocniejsze od konsol. Ja im wierzę

TP
Tomasz Popielarczyk
23

EA zapowiada, że już w 2018 roku tablety będą oferować większe możliwości niż stojąca pod telewizorem konsola. Gracze mieliby tym samym otrzymać zupełnie nową platformę, na której będą konsumować produkcje AAA. To natomiast będzie się wiązało z nowymi doświadczeniami i mechanizmami sprzedaży. Piękna...

EA zapowiada, że już w 2018 roku tablety będą oferować większe możliwości niż stojąca pod telewizorem konsola. Gracze mieliby tym samym otrzymać zupełnie nową platformę, na której będą konsumować produkcje AAA. To natomiast będzie się wiązało z nowymi doświadczeniami i mechanizmami sprzedaży. Piękna wizja? Ani trochę, ale za to jaka realna.

No bez przesady. Może ta generacja konsol faktycznie nie jest taka mocna, ale żeby była słabsza od tabletów... Też tak pomyślałem, gdy zobaczyłem pierwszy raz nagłówek. Tablety to przecież inny świat - proste, mało angażujące gierki do 5-10 minutowej rozrywki. Dla EA najwyraźniej jest to jeden z kluczowych segmentów branży gier. Blake Jorgensen, dyrektor finansowy firmy zapowiedział, że już w 2018 zaoferują one więcej niż przeciętna konsola.

Taki stan rzeczy miałby przyciągnąć do segmentu tabletów zupełnie nową grupę odbiorców, którzy dotąd byli przyzwyczajeni do rozbudowanych, pochłaniających dziesiątki godzin tytułów. Tymczasem na platformach mobilnych można takich szukać ze świecą. Tutaj EA stawia sobie ambitny cel połączenia konsol i tabletów poprzez stworzenie wciągających ale stale mobilnych tytułów, które przyciągną graczy. Zdaniem firmy, rozwój preferencji grających będzie właśnie ukierunkowany na coraz bardziej mobilne doświadczenia, co znowu jest ogromną szansą dla takich firm jak EA. Trudno się temu sprzeciwiać, bo choć gry na konsole są znacznie droższe, to z mobilnych produkcji można czerpać więcej wskutek powszechnych i bardzo agresywnych mikropłatności.

Jakim cudem tablety miałyby prześcignąć konsole pod względem wydajności? Wystarczy spojrzeć chociażby na działania Nvidii na tym polu. Wypuszczony na rynek w ubiegłym roku tablet Shield doskonale wpisuje się w to, co mówi dyrektor EA. W małym urządzeniu mamy procesor graficzny Tegra K1, który dorównuje wydajnością poprzedniej generacji konsol. Za tym idą ekskluzywne produkcje, jak Half-Life 2 czy Portal oraz usługa streamingu gier GRID. Tablet posiada dedykowany gamepad i podstawkę, a więc możemy go postawić w dowolnym miejscu i cieszyć się zainstalowanymi tutaj grami.

A to dopiero początek, bo już latem zobaczymy odświeżoną wersję tabletu Shield z Tegrą X1, która jest jeszcze bardziej wydajna (mówi się o nawet 40 - 100 proc. wzroście). To otwiera szereg kolejnych możliwości i przybliża nas do wizji EA. To naprawdę realne, że tablety za kilka lat będą tak mocne, że przebiją konsole. Przynajmniej te obecnej generacji, bo przecież w 2018 roku możemy zobaczyć nowego Xboksa i PS5, które postawią poprzeczkę jeszcze wyżej.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

konsoleGryTabletyea