23

W specjalnym wywiadzie dla Antyweb, Peugeot Polska opowiada o: gadżetach, technologii i innowacjach w motoryzacji

Na łamach Antyweb przemycamy informacje o motoryzacji oraz nowych technologiach stosowanych we współczesnych samochodach. Dlatego też postanowilimy rozpocząć nowy cykl, w którym rozmawiać będziemy z przedstawicielami branży motoryzcyjnej. Dziś na nasze pytania o blogach, gadżetach oraz samochodach i ich przyszłości odpowiada Guillaume de Bienassis, Dyrektor Marketingu w Peugeot Polska. – Peugeot to producent samochodów z […]

Na łamach Antyweb przemycamy informacje o motoryzacji oraz nowych technologiach stosowanych we współczesnych samochodach. Dlatego też postanowilimy rozpocząć nowy cykl, w którym rozmawiać będziemy z przedstawicielami branży motoryzcyjnej. Dziś na nasze pytania o blogach, gadżetach oraz samochodach i ich przyszłości odpowiada Guillaume de Bienassis, Dyrektor Marketingu w Peugeot Polska.

– Peugeot to producent samochodów z długą przeszłością. Na ile istotne w historii marki były innowacje?

Innowacje zawsze były elementem kodu genetycznego marki Peugeot: od samego początku, czyli od pierwszych lat XIX w., kiedy rozpoczęto produkcję młynków do pieprzu, firma uznała innowacyjność za klucz do sukcesu.

Kilka przykładów z długiej historii Peugeot: w roku 1934 powstał model 601 Eclipse, pierwszy na świecie samochód typu coupé-cabriolet; w 1979 roku Peugeot jako pierwsza firma w Europie stworzył turbodoładowany silnik diesla (w modelu 505). I wreszcie rok 2012, w którym marka wprowadza na rynek innowacyjną w skali światowej technologię hybrydową z silnikiem diesla – w modelach 3008 HYbrid4 i 508 RXH.

– Na co Pana zdaniem zwracają uwagę współcześni klienci salonów samochodowych? Czy najważniejsza jest trwałość, osiągi, design, a może nowinki techniczne?

Wszystkie te cechy są niezwykle ważne! Obecnie konkurencja na rynku motoryzacyjnym jest tak duża, że każdy wprowadzany na rynek nowy model musi być dopracowany w najdrobniejszych szczegółach, pod każdym względem – być ekonomiczny, ekologiczny, zaawansowany technologicznie i oczywiście atrakcyjny stylistycznie.

Mówiąc to jestem przekonany, że przynajmniej jeśli chodzi o rynek europejski, coraz większe znaczenie dla klientów ma redukcja emisji CO2.

Duże firmy, kupujące wiele samochodów, już teraz kładą na to nacisk. Klienci indywidualni są również coraz bardziej świadomi, tym bardziej, że redukcja emisji CO2 przekłada się bezpośrednio na niższe zużycie paliwa. Polscy klienci póki co nie są zbyt wrażliwi na tym polu… Ale to się zmieni!

– Czy nie jest tak, że łatwiej dziś stworzyć nowy model nawigacji dotykowej niż skonstruować lepszy silnik?

Oczywiście, że tak! Poza osobami, które interesują się tym zagadnieniem, większość klientów nie ma pojęcia, jak bardzo zaawansowane technologicznie są nowoczesne jednostki napędowe. Od producentów samochodów oczekuje się tworzenia coraz bardziej dynamicznych silników, które jednocześnie będą mniejsze (efekt „downsizingu”), oszczędniejsze i oczywiście czystsze pod każdym względem – przykładem może być filtr cząstek stałych w silnikach wysokoprężnych. Jedynym sposobem spełnienia tych antagonistycznych oczekiwań jest opracowywanie nowych technologii. Tak było na przykład 12 lat temu, kiedy Grupa PSA pokazała światu wspomniany filtr cząstek stałych FAP, który obecnie jest standardem w silnikach diesla.

– Jakimi nowymi rozwiązaniami i gadżetami kuszą klientów najnowsze modele marki Peugeot?

Tak jak mówiłem, w dzisiejszych czasach technologia jest obecna wszędzie w samochodzie, i to bez względu na jego wielkość czy typ klienta, do jakiego jest kierowany. Paradoksalnie największą innowacją w modelu 208, naszym nowym hicie, wprowadzonym na rynek polski w kwietniu, jest bardzo proste rozwiązanie: zredukowana wielkość kierownicy (porównując z poprzednikiem, Peugeot 207), która umożliwia wyświetlanie najważniejszych informacji na panelu zegarów PONAD kołem kierownicy, a nie WEWNĄTRZ. To nietypowe rozwiązanie zapewnia kierującemu zupełnie inne odczucia podczas jazdy: jeśli mi nie wierzycie, udajcie się do najbliższego salonu Peugeot i sami sprawdźcie!

Dzięki tej niecodziennej koncepcji Peugeot udowadnia, że nowinki technologiczne nie są jedyną drogą do zaproponowania klientom samochodu „przemyślanego na nowo”.

– Czy osobiście jest Pan fanem gadżetów? Z czym trudno byłoby Panu się rozstać?

Z założenia nie jestem fanem gadżetów: kiedy byłem dzieckiem pasjonowałem się kolekcjonowaniem znaczków i muszli… Patrząc bardziej globalnie na to, jak ludzie żyli jeszcze 15 lat temu, zadziwia mnie, jak bardzo społeczeństwo w XXI wieku jest uzależnione od technologicznych gadżetów. Nawet ja czuję się kompletnie zagubiony, kiedy w domu nie działa mi Wi-Fi! A mój smartfon jest dla mnie prawie tak ważny, jak dla mojego trzyletniego synka…

– Jak Pańskim zdaniem będzie wyglądać motoryzacja przyszłości? Czy napędy hybrydowe i elektryczne to rozwiązanie docelowe?

Przemysł motoryzacyjny ma przed sobą świetlaną przyszłość, ponieważ w zglobalizowanym świecie ludzie zawsze będą potrzebować środków transportu, a samochody z samego założenia w oczywisty sposób spełniają ten warunek. Wprawdzie niektóre rynki mogą być już nasycone – jak na przykład Europa – ale z drugiej strony rozwijające się kraje BRIC (Brazylia, Rosja, Indie, Chiny) mają olbrzymi potencjał: wystarczy pomyśleć, że w roku 2020 liczba samochodów sprzedanych na rynku chińskim może przekroczyć 20 milionów sztuk rocznie, w porównaniu z niecałymi piętnastoma milionami aut sprzedanych w 2011 roku w całej Europie.

Jeśli chodzi o samochody hybrydowe i elektryczne, jest wiele rozbieżnych opinii na temat potencjału tego sektora. Niemniej jedno jest pewne: nie zastąpią one samochodów spalinowych, a stanowić będą rozwiązanie uzupełniające. Dlatego też rozważania na temat tego, jak wyglądać będą samochody w świecie bez konwencjonalnego paliwa, są wciąż bardzo burzliwe. Jednocześnie nie jestem pewien, czy Pan i ja będziemy żyli na tyle długo, by mieć możliwość jazdy takim pojazdem…

– Na stronie Peugeot Polska pojawiły się rowery – czy to lek na bolączki zakorkowanych miast?

Patrząc na pytanie z innej perspektywy warto podać przykład Chin, gdzie większość mieszkańców przemieszcza się rowerami, marząc o zamianie ich na samochody… Ale czy myśli Pan, że mieszkańcy Warszawy czy innego dużego miasta w Polsce łatwo zrezygnowaliby z samochodów na rzecz rowerów?

Bądźmy szczerzy, wprowadzenie na polski rynek rowerów Peugeot nie jest zmianą o 180° strategii firmy, a raczej daje możliwość zaproponowania klientom szerokiej gamy „rozwiązań mobilnych”. A tak przy okazji, Peugeot produkuje również skutery!

– W sieci istnieje MyPeugeot, opisywany jako motoryzacyjna platforma relacyjna. Jakie korzyści system ten daje klientom salonów Peugeot?

Jako marka oferująca szeroki wachlarz nowoczesnych i innowacyjnych pojazdów, od rowerów po samochody dostawcze, jako jedni z pierwszych stworzyliśmy specjalną platformę dla naszych klientów. Członkostwo w klubie MyPeugeot umożliwia priorytetowy dostęp do aktualności dotyczących marki i jej otoczenia, a także śledzenie historii posiadanego samochodu i uzyskiwanie porad dotyczących jego eksploatacji. Najważniejsze jest jednak to, że specjalnie (i wyłącznie) dla członków klubu przygotowujemy wyjątkowe oferty produktów i usług Peugeot oraz zaangażowanych w program partnerów.

– Na koniec temat, który muszę poruszyć z Dyrektorem Marketingu Peugeot Polska – współpraca z blogerami. Skąd pomysł na testy Peugeota 208 przez blogerów?

W tak trudnym kontekście rynkowym, w jakim obecnie znajduje się motoryzacja, trzeba poszukiwać rozwiązań, które pozwolą marce się wyróżnić. Blogerzy w pewnym sensie stają się nowym medium w nowoczesnym marketingu i, co niezwykle ważne, niewyeksploatowanym jeszcze przez reklamodawców. To powoduje, że marce wykorzystującej ten kanał komunikacji łatwiej dotrzeć do klientów. Dodatkowo zależało nam na podkreśleniu hasła, które towarzyszy kampanii reklamowej naszego nowego modelu Peugeot 208 „Let Your Body Drive”, a zaskakująca forma akcji z blogerem wpisuje się w tę koncepcję wręcz idealnie. Dzięki blogerom udało nam się zrealizować wszystkie cele kampanii, docierając z przekazem także do młodszej części audytorium. Decydując się na taką formę współpracy nie wiedzieliśmy, jakie będą kolejne kroki Kominka i jego koleżanek-blogerek, a śledzenie ich poczynań również dla nas było ekscytujące. Co ważne, akcja ta została zauważona nie tylko w blogosferze, ale także przez inne media.

– Czy Pańskim zdaniem blogi są opiniotwórcze i faktycznie potrafią wpływać na gust ludzi?

Obecnie niezwykle trudno jest dotrzeć do młodszych odbiorców. Czasy kolekcjonowania znaczków i muszelek bezpowrotnie minęły – obecnie zbieramy „share’y”, „lajki”, „twitty” i znajomych. :-) W takim świecie blogerzy są nowymi liderami opinii, a wręcz mogą się stać ambasadorami marki, czyli tym, co dla firmy jest zawsze niezwykle cenne.

– Serdecznie dziękuję za rozmowę.

Dziękuję.

Rozmawiał: Marcin Kamiński