6

Valvorii, czyli jak na nowo wymyślono buty

Smartwatche i opaski fitness – na tych gamach produktów opiera się dzisiaj kategoria produktów wearables. My też najczęściej piszemy o zegarkach albo opaskach, ale staramy się zwracać uwagę na projekty wychodzące poza wspomniane ramy. Tak było w przypadku konkursu organizowanego przez Intela, tak było z prezentowanym niedawno urządzeniem tago arc. Teraz dorzucę do pakietu buty. […]

Smartwatche i opaski fitness – na tych gamach produktów opiera się dzisiaj kategoria produktów wearables. My też najczęściej piszemy o zegarkach albo opaskach, ale staramy się zwracać uwagę na projekty wychodzące poza wspomniane ramy. Tak było w przypadku konkursu organizowanego przez Intela, tak było z prezentowanym niedawno urządzeniem tago arc. Teraz dorzucę do pakietu buty.

buty 3

Ubieralne buty. W zasadzie wszystkie są ubieralne. Napiszę zatem „buty z domieszką elektroniki”. Nie jest ona jednak odpowiedzialna za liczenie kroków, mierzenie parametrów życiowych czy wskazywanie drogi. Wpisuje się w modowy aspekt obuwia. Nim przejdę do szczegółów, przypomnę projekt tago arc, do którego nawiązałem we wstępie:

Najważniejszymi elementami są tu chip NFC oraz wyświetlacz e-ink. Ten pierwszy umożliwia sparowanie ze smartfonem. Ten drugi pokazuje obraz przekazany z inteligentnego urządzenia. Tym samym bransoletka nie ma stałego wyglądu – można ją dostosować do swojego nastroju, ubioru czy do okazji, w której ma być użyta. Wyświetli zarówno wzory, jak i napisy, możliwości są tu praktycznie nieskończone.

buty 4

W bardzo podobnym kierunku poszli twórcy butów Valvorii, startup iShuu Technologies. Umieścili oni w obuwiu elementy wykonane z e-papieru, moduł Bluetooth oraz baterię. Do tego dochodzi aplikacja na sprzęt mobilny, dzięki której będzie można zmieniać kolory i wzory e-papieru. Rozwiązanie nie jest energochłonne, akumulator należy ładować stosunkowo rzadko, da się to ponoć zrobić bezprzewodowo. Podejrzewam, że projekt można dopracować i wpakować do środka akumulator, który byłby ładowany przez ruch.

Na dobrą sprawę, nie ma się nad czym rozwodzić, projekt można rozwijać w identyczny sposób, jak bransoletkę tago arc – twórcy zarobią nie tylko na sprzedaży obuwia, ale też np. na sklepie z motywami. Skoro jesteśmy już przy zarabianiu i cenie. Na razie startup zbiera pieniądze za pośrednictwem serwisu Indiegogo – chcą pozyskać 50 tysięcy dolarów. Idzie mizernie, po tygodniu mają kilka tysięcy. Za ile sprzedają buty, bo na takiej zasadzie działają „donacje”? Obecnie można je nabyć za 249 dolarów, z przesyłką poza USA lub Kanadę robi się 300 dolarów. Drogo? I tak, i nie. Po wprowadzeniu na rynek para ma kosztować 500 dolarów. Zdecydowanie nie jest to oferta dla każdego.

buty 5

Czy to ma szansę się udać? Nie wiem, czy wypali ten konkretny projekt, ale zakładam, że rozwiązania tego typu zyskają na popularności – pisałem przy okazji tago arc, że pomysł jest naprawdę ciekawy, w sensowny sposób wykorzystuje się technologie, które są już dostępne i nie porażają ceną, łączy się je z wątkiem mody i tworzy nową gamę produktów. Nie jest przekombinowana, może się podobać, nie sprawia większych problemów w użytkowaniu. Pozostaje czekać na więcej.

buty 2