Polska

UOKiK najpierw wziął się za Apple. Teraz przygląda się PayPalowi

Kamil Świtalski
3

UOKiK ma ostatnio ręce pełne roboty. Nie dalej niż kilka dni temu wspominałem, że polski Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przygląda się Apple w kwestii nadużyć z faworyzowaniem własnej platformy reklamowej w obrębie ekosystemu. Teraz urząd informuje o prowadzeniu postępowania wyjaśniającego przeciwko PayPalowi.

PayPal to znane i lubiane narzędzie do płatności online. Jeżeli robicie zakupy w sieci, zwłaszcza zagranicą, prawdopodobnie wielokrotnie spotkaliście się z tą metodą płatności, gdzie często jest ulubieńcem publiczności. UOKiK przygląda się jednak działalności PayPala w kwestii jednostronnej zmiany warunków umowy oraz klauzul abuzywnych stosowanych w obrocie konsumenckim. Jak czytamy w oficjalnym oświadczeniu na stronie urzędu:

Wątpliwości wzbudziły postanowienia, które pozwalają na dużą dowolność ingerencji spółki w sposób wykonywania umowy. Przykładowo, zgodnie z tymi postanowieniami, gdy użytkownik dopuści się tzw. „zabronionych działań”, PayPal może m.in. rozwiązać z nim umowę, zamknąć konto, ograniczyć możliwość płacenia, wysyłania pieniędzy lub je zablokować. Są to zatem istotne i dotkliwe sankcje, mogące w praktyce prowadzić do ograniczenia dostępu do środków finansowych i pozbawienia konsumenta możliwości korzystania z usług.

Ponadto problematyczną jest także lista "zabranianych działań" o których wspomina w umowie PayPal. Na ich podstawie serwis ma możliwość wstrzymania korzystania z usługi — ale charakter listy jest dość otwarty, przez co jego interpretacja może być różna. Podobnie jak postanowienia dotyczące stosowania sankcji umownych wobec użytkowników. UOKiK zauważa, że z jednej strony zastrzegają dowolność w stosowaniu, a z drugiej brak odpowiedzialności przedsiębiorcy.

Postępowanie Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów ma za zadanie sprawdzić, czy postanowienia w umowach są sformułowane w sposób czytelny i jednoznaczny, a także czy pozwalają na arbitralność w stosowaniu sankcji i blokowania dostępu do usług.

Źródło

Grafika: depositphotos

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu