Nie wiem czy pamiętacie, jak w grudniu zeszłego roku Włosi pokazali Apple co myślą o jednorocznej gwarancji na iUrządzenia i forsowaniu AppleCare. Tam...

Nie wiem czy pamiętacie, jak w grudniu zeszłego roku Włosi pokazali Apple co myślą o jednorocznej gwarancji na iUrządzenia i forsowaniu AppleCare. Tamtejszy urząd antymonopolowy nałożył na firmę z Cupertino 900 tysięcy euro kary – 400 tysięcy za to, że Apple zapomniało wspomnieć, że we Włoszech obowiązuje dwuletnia gwarancja, a 500 tysięcy za to, że wykorzystując niewiedzę klientów firma sprzedawał im swój pakiet gwarancyjno-serwisowy. Sprawa dalej jest w toku, gdyż Apple oczywiście się odwołało od tej decyzji, ale wygląda na to, że nie tylko z Włochami będzie miało kłopot.
Otóż The European Consumers’ Organisation w porozumieniu z analogicznymi organizacjami z 11 krajów członkowskich wystosowała do Apple notę w sprawie praktyk tej firmy dotyczących ich pakietu gwarancyjnego, wskazując, że prawo Unii Europejskiej wymaga 2-letniej gwarancji. W oświadczeniu możemy przeczytać komentarz Monique Goyens, Dyrektor Generalnej tejże Organizacji:
W UE klienci są uprawnieni do przynajmniej dwuletniej gwarancji. Klienci nie powinni być wprowadzani w błąd i niepewni podstawowych konsumenckich praw UE, tylko dlatego, że firma chce sprzedawać swoje komercyjne usługi serwisowe.
Wygląda na to, że zapowiada się długa batalia o tę kwestię między Unią a Apple. Wątpię, aby firma zamierzała zrezygnować z obecnego modelu bez walki. To dość oczywiste – niekorzystny wyrok w tej sprawie mógłby otworzyć drogę do pozwów i to na sporą skalę. W końcu klienci naprawdę mogą czuć się wyrolowani – według The European Consumers’ Organisation kupowali wsparcie, które prawnie i tak im się należało. Zastanawiam się tylko, czy rzeczywiście uda się zmienić politykę Apple w tej kwestii i czy właściciele iSprzętu doczekają się darmowego serwisowego wsparcia trwającego dłużej, niż rok.
Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu