302

Unia Europejska chce zmusić Apple by otworzyło się na inne płatności zbliżeniowe niż Apple Pay

O tym, że Apple może rozszerzyć NFC na inne niż swoje usługi, słyszymy już od dawna. Efekt? Brak. Rycerzem na białym koniu ma być Unia Europejska, która zamierza przymusić firmę by otworzyła się na inne systemy płatności.

Apple Pay to domyślna i jedyna forma płatności jeśli posiadacie sprzęt Apple. Bardzo wygodna, korzystam z niej regularnie na Apple Watchu i iPhonie – mówiąc szczerze, niespecjalnie czuję w związku z tym potrzebę posiadania możliwości wyboru. Skoro usługa działa tak, jak powinna – jest wygodna, intuicyjna i nie sprawia problemów – nawet mając możliwość zmiany, w ogóle bym się nad nią nie zastanawiał.

Z ogólnego punktu widzenia jednak ograniczenia nie są dobre i niejako przymuszają użytkowników sprzętów z logo nadgryzionego jabłka do korzystania z tego, co zaproponuje amerykańska firma. A jak doskonale wiecie, Unia Europejska bardzo tego nie lubi.

Komisja Europejska zamierza wprowadzić przepisy, które wymuszą na Apple otwarcie się na inne systemy płatności, co miałoby rozciągnąć się na 27 krajów członkowskich i wejść w życie w przeciągu najbliższych kilku lat. Na to musimy jednak poczekać, bowiem zmiany w przepisach pojawią się nie wcześniej niż w 2022 roku.

Równolegle z bieżącym i przyszłym egzekwowaniem prawa w zakresie konkurencji, Komisja Europejska zbada czy właściwe jest zaproponowanie przepisów mających na celu zapewnienie i zabezpieczenie praw do dostępu do infrastruktur technicznych uznanych za niezbędne do wspierania świadczenia usług płatniczych na sprawiedliwych, rozsądnych i niedyskryminacyjnych warunkach.

Jestem bardzo ciekawy czy te przymiarki będą miały ostatecznie odzwierciedlenie w nowych przepisach. A Was zapytam czy potrzebujecie otwarcia iPhonów i innych urządzeń Apple na inne niż Apple Pay systemy płatności?

źródło