0

Uncharted ma szansę być najlepszą filmową adaptacją gry — zmienił właśnie reżysera

Zmiana reżysera filmu na podstawie serii gier Uncharted wzbudziła sporo emocji. Czyżby szykowała się najlepsza z dotychczasowych adaptacji gier na srebrnym ekranie?

Doskonale pamiętam czasy, kiedy gracze z utęsknieniem wypatrywali w kinach swoich ukochanych marek. Pamiętam też kolejne fale niezadowolenia i żalu który ogarniał ich po wyjściu z kina i patrzeniu na kolejną w historii produkcję, która przyciągnąć mogła do siebie… wyłącznie fanów gier wideo. No zdarzyło się też przykuć uwagę figurującymi na plakatach nazwiskami, ale pewnie większość po przejrzeniu pierwszych opinii nawet nie spróbowała dać im szansy. Ale oto na horyzoncie pojawia się Uncharted, które… ma szansę choć trochę odwrócić ten przygnębiający schemat.

Zobacz też: Ta filmowa adaptacja Uncharted wciska w fotel. Sami zobaczcie: tak powinny wyglądać adaptacje gier

Film Uncharted wyreżyseruje Dan Trachtenberg

Dana Trachtenberga możecie kojarzyć m.in. ze wspaniałego Cloverfield Lane 10. I kilka godzin temu dowiedzieliśmy się, że to on zastąpi Shawna Levy’ego, który z powodu napiętego grafiku musiał  zrezygnować z pracy nad filmem. I dla wielu okazało się to powodem niemałej radości — Trachtenberg pokazał już na co go stać i dla wielu to wystarczający powód, by dać filmowi szansę i nie skreślać go na starcie. Tym bardziej, że w głównej roli zobaczymy tam Toma Hollanda. Wcieli on się  w młodego Nathana Drake’a, który będzie uczył się fachu pod czujnym okiem Sullivana.

Niestety — na tę chwilę nie znamy żadnych szczegółów związanych z premierą filmu. Obawiam się, że może to jeszcze chwilę potrwać — niebawem Holland zacznie swoje prasowe tournee po świecie związane z najnowszym Spider-Man: Far from home. Filmowość gier z serii oraz solidna ekipa trzymająca nad nią pieczę nad produkcją sprawiają, że oczekiwania kolejny raz są ogromne… tylko czy tym razem uda się nie zawieść fanów marki?