Apple

iCloud+, czyli niedocenione usługi ukrywania adresu e-mail i IP od Apple

GU
Grzegorz Ułan
4

Jeśli tak jak ja aktywowaliście sobie usługę Apple One na samym początku jej udostępnienia, zapewne nie zauważyliście nawet, iż w międzyczasie Apple aktywowało Wam za darmo usługę iCloud+.

W ramach usługi iCloud+ można korzystać z dwóch opcji zapowiedzianych na WWDC w zeszłym roku: Ukryj mój adres e-mail i Przekazywanie prywatne. Natrafiłem na nie przypadkiem, gdy sprawdzałem jakiś czas temu, ile zostało mi miejsca na dysku sieciowym.

To też jedna z przyczyn, dla których mało się mówi i pisze o tych usługach, są głęboko schowane w ustawieniach iOS czy macOS, przez co być może wielu użytkowników tych systemów nawet nie wie o ich istnieniu. A szkoda, bo to naprawdę przydatne i użyteczne funkcje.

Niemniej aktywowałem je wówczas i zapomniałem o nich. Przypomniałem sobie ponownie, gdy potrzebowałem wysłać do jednego ze sklepów internetowych wiadomość, a nie chciałem korzystać ze swojego prywatnego adresu e-mail. Z kolei o Przekazywaniu prywatnym - podczas sprawdzania prędkości swojego łącza na speedteście.

To rzeczywiście działa i warto te usługi aktywować zwłaszcza, jeśli macie wykupioną dodatkową przestrzeń w iCloud lub usługę Apple One, w której to nic nie kosztuje.

Przy dodatkowej przestrzeni 50 GB cała usługa kosztuje 3,99 zł, a za Apple One płatność miesięczna wynosi 24,99 zł i zawiera dostęp do iCloud+, Apple Arcade, Apple TV+ oraz Apple Music.

Obie usługi znajdziecie w ustawieniach Apple ID w systemach iOS/macOS, w zakładce - iCloud.

Ukrywanie adresu e-mail w iCloud+

Na początku mojej przygody z ekosystemem Apple, ustawiłem sobie aliasy w głównym adresie e-mail w Apple Mail, dodając do nich po kropce ich przeznaczenie: do zakupów login.zakupy@icloud.com, do korespondencji w sieci login.net@icloud.com, a na inne okazje login.mail@icloud.com.

Chcąc właśnie wybrać, któryś z tych adresów przy jednej z korespondencji ze sklepem internetowym, zauważyłem tę opcję na samym dole z generowaniem adresu losowego.

Dzięki temu, nie musiałem już korzystać z dedykowanych adresów w takich przypadkach. Działa to bardo prosto, zarówno w kliencie poczty Apple Mail, jak i przy zapisywaniu się na różnego rodzaju subskrypcje, newslettery czy przy zakładaniu kont w serwisach internetowych - dodatkowo możemy nasz losowy adres dokładnie opisać.

W ustawieniach usługi możemy też zdefiniować konkretny adres główny (może być @icloud.com, @gmail.com, @outlook.com czy dowolny inny), na który później przekierowana jest korespondencja wysłana na wygenerowany losowy adres. W każdej chwili możemy ten adres usunąć w tych samych ustawieniach - na przykład z chwilą zaobserwowania, iż zaczęły na niego przychodzić niezamawiane wiadomości i po kłopocie.

W ten sposób możemy chronić swój główny adres e-mail, nie wykorzystywać go do zakładania różnych kont i korzystać tylko z tych losowo wygenerowanych. W przypadku wycieku czy spamu, łatwo zlokalizujemy źródło i bez problemy usuniemy tylko ten adres.

Przekazywanie prywatne w iCloud+

Druga opcja to maskowanie naszego adresu IP, dzięki której zachowamy swoją prywatność podczas korzystania z sieci na iOS czy macOS (tylko Safari), w ten sposób nawet Apple nie może nas sprofilować.

Działa to bez zarzutu, zauważyłem to przy wspomnianym sprawdzaniu prędkości łącza, nasz adres IP jest ukryty i wyświetla się podmieniony w zależności od losowo wybranej przez system lokalizacji. W zasadzie samą podmienioną lokalizację podmienionego adresu IP próbował zidentyfikować tylko Surfshark, Speedtest czy NordVPN w miejsce dostawcy usług internetowych wyświetlili od razu dostawcę usługi: iCloud Private Relay.

Tak więc jeśli korzystać z Apple One, a nie sprawdzaliście wcześniej tych usług, warto je włączyć - być może zdziwicie się, jak szybko okażą się Wam przydatne.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu