4

Twitter wprowadza reklamę dla małych biznesów. Czy polscy przedsiębiorcy zaryzykują?

Reklama na Twitterze to nic nowego – ale dotychczas przeznaczona była jedynie dla wielkich rynkowych graczy, bowiem “ćwierkacz” nie chciał się rozdrabniać na mniejszych reklamodawców. Teraz jednak się to zmienia, a Twitter wprowadza reklamę również dla właścicieli małych biznesów. Oznacza to, że reklamy na serwisie będzie jeszcze więcej niż do tej pory. Ciekawi mnie, czy […]

Reklama na Twitterze to nic nowego – ale dotychczas przeznaczona była jedynie dla wielkich rynkowych graczy, bowiem “ćwierkacz” nie chciał się rozdrabniać na mniejszych reklamodawców. Teraz jednak się to zmienia, a Twitter wprowadza reklamę również dla właścicieli małych biznesów. Oznacza to, że reklamy na serwisie będzie jeszcze więcej niż do tej pory. Ciekawi mnie, czy z szansy skorzystają polscy przedsiębiorcy… No i czy dolary popłyną strumieniami?

Właściciele małych biznesów będą mogli wykupić promowane ćwierknięcia oraz „promowane konta” – tzn. wyświetlić w odpowiednim miejscu na stronie reklamę swojej obecności na Twitterze. Promowane ćwierknięcia zaś zapowiadają się ciekawie – będą bowiem automatyczne. W jakim sensie? Reklamodawca nie będzie określał, które z ćwierknięć ma być promowane. Twitter przenalizuje Twoje ostatnie ćwierki i wyłapie ten status, który był najpopularniejszy – np. miał najwięcej kliknięć czy retweetów. I ten właśnie status będzie promowany.

Reklamodawca będzie płacił za każdego nowego śledzącego w serwisie (w przypadku promowanych kont), albo za interakcję z promowanym ćwierknięciem – odpowiedź, retweeta (ee… re-ćwierknięcie?) czy dodanie do ulubionych – a więc nie za same wyświetlenia, co dla małych biznesów może się okazać bardzo intratną ofertą reklamową. I wszystko to bez względu na to, ilu zatrudniasz pracowników i jaki budżet przeznaczyłeś na reklamę. Na poniższym filmie można mniej więcej zobaczyć, jak to będzie działać:

Gdzie jest haczyk? W tym, że póki co, ten “small business” musi być klientem American Express – oto przepustka do małej reklamy na Twitterze. Powiedzmy, że teraz to mamy wersję beta. Zapowiedziano już, że oferta reklamy będzie kierowana do coraz większej ilości osób w najbliższych tygodniach. A potem? Twitter póki co testuje nowe możliwości – a zwłaszcza filtry, dzięki którym nasz cały strumień nie będzie zapełniony reklamami. Gdy wszystko będzie wyglądać pomyślnie, można się spodziewać, że mechanizmy reklamowe zostaną udostępnione każdemu.

I o ile nie zostaniemy zasypani całą masą zbędnych reklam (także i tych automatycznych, które nie wiele mają wspólnego z daną marką reklamodawcy), to Twitter pokaże, że na mikroblogach można naprawdę nieźle zarobić.

Co nowe reklamy oznaczają dla Polaków? Z tymi polskimi przedsiębiorcami przyznaję, iż wybiegam w przyszłość- póki co, Polacy reklamy na Twitterze nie wykupią. A gdy Twitter wprowadzi reklamę naprawdę dla wszystkich, bez dzielenia na “wielkich” i “klientów American Express”, to i Polacy pewnie zaczną się w serwisie reklamować. Mamy bowiem trochę Polskich firm działających na międzynarodowym rynku, które na Twitterze korzystają.

A poza tym? Polacy na Twitterze są – może nie ma ich zbyt wielu, ale jednak są. Zazwyczaj jest tak, że firmy aktywnie działają na serwisach, na których są już potencjalni klienci. Twitter jednak ma potencjał i mimo małej popularności w Polsce, możliwość płatnego docierania do potencjalnych klientów może doprowadzić do tego, że Twitter w naszym kraju przeżyje swój renesans, gdy przedsiębiorcy skierują na niego świeżą uwagę. Najpierw zainteresowanie, potem popularyzacja “śledź nas na Twitterze”, a reszta potoczy się sama.

A wnioskuję głównie po moim osobistym podejściu – jeśli mam szansę dotrzeć za opłatą do konkretnych użytkowników, to jestem gotów poświęcić odpowiedni budżet i czas na przekonanie użytkowników, że dany serwis jest wartościowy. Przekonasz dwie osoby, te dwie osoby przekonają kilku znajomych, znajomi przekonają znajomych i koniec końców, Polacy w końcu przekonają się do mikroblogów :).

Jak sądzicie – jest na to szansa?

Źródła: 1, 2