46

TVN Player wystartował. Jest dobrze, ale miejmy nadzieję, że będzie lepiej

Zgodnie z wcześniejszą informacją, dzisiaj (26 sierpnia) wystartował serwis TVN Player. Już na starcie, w bibliotece serwisu dostępna jest naprawdę spora ilość pozycji, która w sezonie jesiennym będzie się stale powiększała. Najważniejsza wydaje się jednak informacja, że podstawowa oferta serwisu pozostaje bezpłatna i przynajmniej na razie, wolna od reklam. Przywidywania czytelników AW sprawdziły się, bowiem […]

Zgodnie z wcześniejszą informacją, dzisiaj (26 sierpnia) wystartował serwis TVN Player. Już na starcie, w bibliotece serwisu dostępna jest naprawdę spora ilość pozycji, która w sezonie jesiennym będzie się stale powiększała. Najważniejsza wydaje się jednak informacja, że podstawowa oferta serwisu pozostaje bezpłatna i przynajmniej na razie, wolna od reklam.

Przywidywania czytelników AW sprawdziły się, bowiem serwis wykorzystuje technologię Silverlight jako nośnik swoich treści. Jest to dla mnie o tyle ciekawe, że twórcy serwisu zapowiadają stworzenie aplikacji klienckich dla urządzeń z systemami Android oraz iOS. Nie twierdzę, że opracowanie takiego rozwiązania dla wspomnianych platform jest niemożliwe. W końcu amerykański Netflix (również korzystający z Silverlight) poradził sobie z udostępnieniem swoich treści na urządzeniach mobilnych. Początki były jednak bardzo trudne.

To jednak problem TVN. Mi pozostaje obserwować sytuację. A jak sprawuje się sam serwis? Według mnie jest on przede wszystkim bardzo przejrzysty. Wydaje mi się, że ktoś wyciągnął wnioski z uwag dotyczących Onet VOD. Jestem bowiem pewien, że oba serwisy wyszły spod ręki tego samego designera.

Materiały dostępne w serwisie, jak już wspomniałem, wykorzystują technologię Silverlight. Jednoczesną wadą i zaletą tej technologi jest możliwość płynnego dostosowania jakości wideo do dostępnej prędkości łącza. Problem jednak tkwi w błędnym wykrywaniu dostępnej prędkości. W moim przypadku odtwarzacz potrzebuje kilka minut, aby wskoczyć na wyższą jakość, a czasem w ogóle tego nie robi. Możliwe, że jest to tylko kwestia dopracowania parametrów streamingu po stronie serwera.

Gdzieniegdzie można również znaleźć dziury w katalogu dostępnych tytułów. W momencie gdy piszę te słowa, serialowi Odwróceni brakuje dwóch pierwszych odcinków. Czasem zauważyć można też błędy w transferze wideo. Wspomniany serial, w części odcinków został błędnie przetransferowany w formacie 4×3, choć zrealizowany został w panoramicznym 16×9.

Są to jednak drobne błędy, które wybaczam i wierzę, że zostaną szybko naprawione, tym bardziej, że serwis jako całość prezentuje się całkiem nieźle.