Moje przemyślenia

To tylko minuta, a ja już jestem kupiony – teaser filmu Steve Jobs już jest

32

Trailer? Teaser? Teaser trailera? W sumie większego znaczenia nie ma to, jak określimy minutowy klip, który już od kilku godzin można obejrzeć online. Najważniejsze, że nareszcie się pojawił i nie zawodzi. Za nami premiery kilku różnorodnych filmów poświęconych Jobsowi i w większości przypadków widz...

Trailer? Teaser? Teaser trailera? W sumie większego znaczenia nie ma to, jak określimy minutowy klip, który już od kilku godzin można obejrzeć online. Najważniejsze, że nareszcie się pojawił i nie zawodzi. Za nami premiery kilku różnorodnych filmów poświęconych Jobsowi i w większości przypadków widzowie nie byli zachwyceni tym co zobaczyli. Tym razem może być inaczej. A jeśli o mnie chodzi to wiem, że 'Steve Jobs' na pewno mnie nie rozczaruje.

Za scenariusz odpowiedzialny jest bowiem Aaron Sorkin - twórca serialu The Newsroom i człowiek odpowiedzialny za The Social Network, film opowiadający o początkach Facebooka. Są to dwie produkcje, których jestem sporym fanem i do których bardzo lubię powracać co pewien czas. Sorkin świetnie rozpisuje dialogi, które to przecież będą w przypadku takiej postaci jak Steve Jobs i jego historii niezwykle istotne. Warto przypomnieć, że całość oparta będzie na biografii Jobsa autorstwa Waltera Isaacsona. Zalążek tego co nas czeka usłyszeć można już teraz i jestem przekonany, że po zagłębieniu się w kinowy fotel czekać nas będzie po prostu chłonięcie kolejnych wypowiedzi.

Proces powstania tego filmu nie do końca jednak odbywał się dokładnie tak, jak życzyliby sobie jego twórcy. Za kamerą nie zasiadł ostatecznie David Fincher, reżyser The Social Network, lecz Danny Boyle. Jak odbije się to na samym filmie możemy zorientować się już teraz - zdaniem niektórych osób Boyle ma tendecję do traktowania swoich produkcji niczym muzyczne teledyski, ale bądźmy dobrej myśli. Obsada także nie jest spełnieniem wszystkich marzeń studia Sony - ostatecznie Jobsa zagrał Michael Fassbender, choć jak wiemy do tej roli przymierzano już naprawdę wielu aktórów, w tym także Christian Bale. Oprócz Fassbendera na ekranie zobaczymy Jeffa Danielsa wcielającego się w Johna Sculley'ego, Kate Winslet jako Joanna Hoffman oraz Seth Rogen jako Steve'a Wozniaka.

Pierwszy klip, który dano nam zobaczyć przedstawia jeden z pamiętnych keynote'ów Steve Jobsa, z którym kojarzą sie (przesadzone w tym ujęciu) blaski fleszy, oklaski i czarny golf zmarłego CEO. Teaser nie zdradza zbyt wiele na temat tego, co jeszcze znajdzie się w filmie, ale najprawdopodobniej początkowy pomysł, by przedstawione zostały trzy najważniejsze momenty z życia Jobsa, został zachowany, a wspomniana konferencja będzie jednym z nich. Na premierę filmu musimy zaczekać do jesieni, gdyż wyznaczono ją na 9. października.

Zdaję sobie sprawę, że nie wszystkim produkcja przypadnie do gustu, teaser mógł okazać się nie przekonywujący, ale jego największym osiągnięciem jest właśnie to, że spełnia pokładane w nim oczekiwania. Traktuję to więc jako naprawdę dobrą zapowiedź i pokładam w tej produkcji naprawdę spore nadzieje. Pod każdym względem.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

AppleSteve Jobs