Social Media

Mem z kotem stał się podstawą do ekonomicznej gry na TikToku. Nie rozumiecie? Ja też nie

Patryk Koncewicz
5

Koty, dabloony i kryzys w wyimaginowanej rzeczywistości, czyli Internet w pigułce

Jeśli w internecie istnieje jakaś uniwersalna i ponadczasowa wartość, która spaja użytkowników niezależnie od pochodzenia, poglądów i wieku, to są to memy z kotami. Funkcjonują od zarania dziejów i trwać będą dalej przez eony, bawiąc pokolenia w wysublimowany sposób. Śmieszne koty są jak fundament – niczym nierozerwalne spoiwo, zdolne do budowania najbardziej irracjonalnych idei. Dobra, z tymi nawiązaniami do siły wyższej trochę mnie poniosło, ale jak inaczej wytłumaczyć zbiorowe szaleństwo z kotami w roli głównej, które wystrzeliło na TikToku niczym wirus i… umarło jeszcze szybciej?

Od niepozornego mema do pokręconej gry społecznej

Internetowemu społeczeństwu trzeba przyznać jedno – może i nie potrafimy się dogadać w sprawach ultraważnych dla świata, ale za to w kwestiach idiotycznie niepotrzebnych łączymy siły na pstryknięcie palcem. Dokładnie tak, jak stało się to w przypadku tiktokowej gry roleplay, która zaczęła się od kociego mema. Zacznijmy jednak od początku.

Mem, który widzicie wyżej, został według KnowYourMem opublikowany na instagramowym fanpage’u w kwietniu 2021 roku. Internauci przypomnieli sobie o jego istnieniu w listopadzie tego roku, po tym jak użytkownik eblxxdyblxxd opublikował na TikToku czteropanelowy wariant obrazka. Mem zwraca się bezpośrednio do użytkownika z zaproszeniem do… wspólnej konsumpcji gulaszu. Oferta nie jest jednak bezinteresowna. Koszt takiej przyjemności to 4 dabloony, czyli nieistniejąca waluta, wymyślona na potrzeby mema.

Klimatem nawiązuje to do kultowych gier roleplay, gdzie gracz – jako strudzony podróżnik – spotka na swojej drodze bohaterów NPC, z którymi może wchodzić w interakcję. Tyle wystarczyło, aby mem stał się viralem, podchwyconym przez tysiące internautów, ochoczo dokładających do historii swoją cegiełkę.

Kocia metafora kapitalizmu

Kociarze to prosta społeczność: widzą koty – chcą więcej kotów. TikTok niespodziewanie zalał się toną memów nawiązujących do obracających dabloonami kotów, a w komentarzach użytkownicy dopisywali swoją wersję wydarzeń, rozwijając opowieść w nowych kierunkach. Byli więc koci kupcy, złodzieje czy najemnicy, a wszystko kręciło się wokół gromadzenia dabloonów. Choć brzmi to irracjonalnie, gra zaczęła przybierać formę ekonomicznego symulatora kociego fantasy, a dzięki agresywnym algorytmom TikToka fabuła docierała do coraz większej ilości użytkowników. Najpopularniejsze komentarze były podstawą do tworzenia nowych memów i filmów, które znów dzięki komentarzom popychały opowieść w nowym kierunku.

Źródło: TikTok

Gospodarka w wyimaginowanym świecie kociego roleplay’u zaczęła upadać w momencie, gdy dabloony zaczęły tracić na wartości. Nie tylko w rozumieniu ekonomicznym, ale także społecznym. Uczestnicy tej szalonej zabawy nie kwestionowali bowiem żadnych nowych zasad, tylko płynęli z prądem, dostosowując się do nowych memów. Każdy z odrobiną wyobraźni mógł więc wykreować zwrot akcji, a społeczność chętnie popychała kolejny klocek domina. Stawki za wykonywanie questów rosły, a użytkownicy TikToka zapisywali swoje zarobki w arkuszach kalkulacyjnych. Szybko doszło do czegoś w rodzaju kociej inflacji i zarabianie dabloonów samo w sobie przestało bawić. Czy trend umarł? Skądże! Po prostu zaczął wracać do korzeni.

Źródło: TikTok

Gra wciąż ewoluuje i obecnie znajduję się w fazie „przygody dla samej przygody”. Choć viral trwa zaledwie kilka dni, to tiktokowi podróżnicy już tęsknią za bezinteresownym i swobodnym eksplorowaniu wyimaginowanego świata. Do tego stopnia, że część z nich zaczęła odmawiać dabloonów, bo jak mawiają „przygoda jest wystarczającą nagrodą”. Czy to głupie? Tak, nawet bardzo. Ale ta naiwna zabawa jest miłą odskocznią od sporów, kłótni, nienawiści i obrzucania się błotem, które tak mocno weszły nam w krew, że stały się nieodłączonym elementem funkcjonowania w internetowej społeczności.

Stock image from Depositphotos

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu