10

Nowy zwiastun 2. sezonu „The Mandalorian” pokazuje Gwiezdne Wojny, jakich nam brakuje

Odliczamy do premiery 2. sezonu "The Mandalorian", który pozostaje naszą jedyną szansą na powrót do świata Gwiezdnych Wojen w tym roku. Nowy materiał zawiera niewidziane wcześniej sceny.

Nowa era Gwiezdnych Wojen

Po zakończeniu nowej trylogii Gwiezdnych Wojen i (wcześniejszym) zaciągnięciu ręcznego przez Disney w kontekście nowych filmów, fani Star Wars muszą być naprawdę cierpliwi. Być może w pewnym momencie tempo premier było nawet przytłaczające, ale nie narzekaliśmy na nudę, bo filmy ukazywały się rok w rok. Obecnie sytuacja jest dość skomplikowana – Disney rozwija od podstaw nowe filmy i seriale osadzone w uniwersum Gwiezdnych Wojen, lecz okoliczności wcale temu nie sprzyjają.

Nadchodzi mnóstwo filmowych hitów na HBO GO. Co obejrzycie najpierw?

2. sezon „The Mandalorian” udało się nakręcić tuż przed epidemią, dzięki czemu nie zabrakło materiału do (zdalnej) post produkcji, ale na rychłe wejście na plan przy innych produkcjach nie ma co liczyć. I nie wynika to tylko z obowiązujących restrykcji, ale także tego, że nowe historie są dopiero tworzone i tym razem Disney raczej nie popełni tego samego błędu.

Na takie Gwiezdne Wojny czekam. Disney bierze się za nie jak należy

Rezygnacja ze współpracy przy nowej trylogii z autorami „Gry o tron”, wzmożone zainteresowanie produkcjami na mały ekran (Disney+) oraz ostatnio ogłoszona reorganizacja firmy, w efekcie której serwis streamingowy będzie punktem centralnym dla Disney, mogą skutkować nie lada przewrotem w harmonogramie giganta.

Seriale i streaming najważniejsze dla Disney

Wcześniejsze zakusy na duże i drogie produkcje kinowe kompletnie się rozmyły i wkrótce pierwszorzędną rolę w uniwersum Star Wars mogą odgrywać seriale i mini-serie tworzone z myślą o dystrybucji online. Trudno bowiem wyobrazić sobie scenariusz, w którym zupełnie nowa trylogia tworzona z rozmachem typowym dla Gwiezdnych Wojen miała trafić na Disney+ (nawet za dodatkową opłatą) z pominięciem kin.

Jak w tym odnajduje się „The Mandalorian”? Pierwszy odcinek nowego sezonu już za 10 dni pojawi się na Disney+, a kolejne będą publikowane w cotygodniowych odstępach. Taki model dystrybucji powoduje oczywiści utrzymanie aktywnej subskrypcji przez widzów na przestrzeni kilku tygodni, a podobną strategię przyjęli także inni: Apple TV+ i Prime Video (wybrane tytuły).

2. sezon „The Mandalorian”

I uważam, że taki sposób dawkowania nowej historii wychodzi serialowi na dobre. Odcinki nie są długie, ale zawierają sporo nawiązań do znanych postaci czy lokalizacji, dlatego przy binge watchingu mogłoby to widzom umknąć. Powrót do cotygodniowych premier powoduje wzmożone dyskusje i analizy – coś, co kiedyś było na porządku dziennym, gdy emitowane były takie seriale jak „Lost”, „Prison Break” czy „Dexter”.

Nowe filmy Marvela i Star Wars na VOD? Disney wątpi w kina i płyty

Już przy pierwszym sezonie „The Mandalorian” napisałem, że są to Gwiezdne Wojny, na jakie czekaliśmy, a zapowiedzi nowych odcinków tylko to potwierdzają. Serial jest dość kameralny i pozwala wręcz delektować się obcowaniem z tym światem. Atmosfera, jaką udało się stworzyć, momentami przypomina oryginalną trylogię, w czym pomagają na pewno tak charakterystyczne postacie jak chociażby szturmowcy. Poznajemy nowe miejsca i postacie, ale twórcy nie zagalopowali się ze swoją kreatywnością próbując wynaleźć od nowa całą franczyzę.