7

Tesla chyba się tak szybko nie skończy. Kolejny rekordowy kwartał

Tesla Model S zasięg
Nie da się ukryć, że jeszcze dwa lata temu, jeśli ktoś nie znałby wewnętrznych problemów Tesli, mógłby powiedzieć, że firma ma bardzo komfortową sytuację spowodowaną brakiem poważnej konkurencji. Przez ten czas bardzo wiele się zmieniło, pojawiły się samochody, które mogą nawiązać walkę z produktami firmy Muska, ale jednocześnie Tesla bardzo mocno rozwinęła swoje metody i możliwości produkcyjne. Ciągle nie brakuje jednak głosów mówiących o tym, że w dłuższej perspektywie Tesla jest skazana na pożarcie przez VW, Toyotę i inne stare firmy. Patrząc jednak na podane właśnie wyniki za Q3 2020, wydaje się, że przeciwnicy Tesli będą musieli uzbroić się w cierpliwość.

43% wzrost dostaw…

Krótko mówiąc, przedstawione przez Teslę liczby wyglądają imponująco. W ciągu tego kwartału firma wyprodukowała łącznie 145036 samochodów wszystkich typów, z czego klientom dostarczono 139 300 sztuk. To znacznie większa liczna niż przewidywali specjaliści z Wall Street, obstawiający na ogół pułap 120000 szt.

Ta informacja spowodowała odbicie na rynku akcji Tesli, które po informacjach o zakażeniu Trumpa spadały razem z większością rynku. Jeszcze wczoraj akcje kosztowały ok. 448 dolarów, następie zanurkowały na poziom 420 dolarów, aby później odbić i ustabilizować się na poziomie około 436 dolarów.

Dane dotyczące dostaw są jeszcze bardziej imponujące, jeśli zestawimy je z innymi dobrymi pod tym względem kwartałami firmy. Dotychczasowy rekord należał do Q4 2019, kiedy Tesla zdołała dostarczyć 112000 samochodów, co oznacza wzrost o 24%. Jeśli porównamy wyniki analogicznych kwartałów rok do roku, wynik wychodzi jeszcze bardziej spektakularny, w Q3 2019 dostarczono klientom 93000 samochodów, co daje ponad 43% skok i to w czasach niełatwej dla motoryzacyjnego rynku pandemii.

Poprawa logistyki

Co ważne, według informacji podanych przez firmę, wąskim gardłem ciągle jest wydajność dostaw, ale poprawiono ją już na tyle, że liczba samochodów na składach znacznie spadła. Według nieoficjalnych danych, pod koniec kwartału udało się osiągnąć tempo dostaw na poziomie 30000 tygodniowo. Według analityków dużą rolę odegrał w tym sukcesie rynek chiński.

Największą rolę w całym wolumenie sprzedaży odegrały oczywiście Model 3 i Y, których wyprodukowano łącznie 128044, a dostarczono 124100 sztuk. Droższe modele S i X to odpowiednio 16992 samochody wyprodukowane oraz 15200 samochodów dostarczonych.

Fabryki w rozruchu i budowie

Cały czas należy przy tym pamiętać, że cały czas rozkręcana jest produkcja w Gigafactory Szanghaj a galopuje budowa nowych fabryk w Berlinie i Teksasie. Ich uruchomienie w przyszłym roku powinno się przełożyć także na lepsze warunki serwisowe, szczególnie w Europie, co może skutkować kolejnymi rekordami.

Jeszcze chwilę będziemy musieli poczekać na podawane tradycyjnie później wyniki finansowe Tesli, które zapewne nie będą aż tak spektakularne ze względu na skalę prowadzonych przez firmę inwestycji. Nie mniej dla wszystkich inwestorów „na długo”, cały kwartał będzie raczej okazją do wyciągania szampanów. Jedynym niezadowolonym z tego kwartału będzie więc chyba tylko Elon Musk, który jak na razie nie może przeboleć, że ludzie nie zrozumieli znaczenia zmian zaprezentowanych w czasie Battery Day. Cóż, jeśli faktycznie uda mu się szybko zrealizować te plany, kolejne wzrosty tego rzędu będą na wyciągnięcie ręki.

Źródła: [1], [2]