9

Teraz wszystko musi być społecznościowe. Nawet sklep z aplikacjami…

Facebook, Twitter, Pinterest, Marketplace… zaraz, zaraz. Strumień nowości w sklepie z aplikacjami? A i owszem. Taki koncept bowiem zaprezentował jeden z pracowników Mozilli, Liu Liu, którego zdaniem strony główne pełne polecanych aplikacji i kategorie to wcale nie najlepszy pomysł na przedstawienie oferty sklepu. Nie algorytmy czy osoby zarządzające sklepem powinny decydować o promowanej zawartości, a […]

Facebook, Twitter, Pinterest, Marketplace… zaraz, zaraz. Strumień nowości w sklepie z aplikacjami? A i owszem. Taki koncept bowiem zaprezentował jeden z pracowników Mozilli, Liu Liu, którego zdaniem strony główne pełne polecanych aplikacji i kategorie to wcale nie najlepszy pomysł na przedstawienie oferty sklepu. Nie algorytmy czy osoby zarządzające sklepem powinny decydować o promowanej zawartości, a nasi znajomi i inni użytkownicy. Piszecie się na to?

Nowy pomysł na sklep z aplikacjami zrodził się z kilku powodów. Po pierwsze, po jego odwiedzeniu, użytkownik musi odczuć, że prezentowane mu propozycje są przygotowane z myślą o nim, a nie przypadkowo dobrane spośród tysięcy aplikacji. Po drugie, użytkownicy nie zawsze wiedzą, co dokładnie chcą znaleźć, do momonentu, gdy nie powiedzą im o tym znajomi. Koncept sklepu, w którym można znaleźć strumień, nazywany po prostu „feed’em”, zakłada prezentowanie aplikacji, które przypadły do gustu naszym znajomym i innym użytkownikom o podobnych zainteresowaniach. Swoją aprobatę wyrazić można poprzez kliknięcie na serduszko obok ikony aplikacji, dzięki czemu sugerowane nam, ale i innym użytkownikom aplikacje, będą odpowiadały oczekiwaniom. Ma to być także lepszy sposób na dotarcie do odpowiedniej grupy użytkowników dla deweloperów, ponieważ grono odbiorców będzie uściślone i zawężone do osób zainteresowanych konkretną tematyką aplikacji.

1

W strumieniu, oprócz proponowanych aplikacji znajdować się będą zdjęcia innych użytkowników oraz liczby pobrań i odsłon, by użytkownik mógł bez zagłebiania się w kolejne warstwy sklepu mógł podjąć dezycję o pobraniu lub nie programu. Jak Liu Liu widzi zwiększenie zaangażowania użytkowników? Poprzez zadawanie pytań typu: „czy chciałbyś zobaczyć więcej aplikacji z kateogrii muzyka?”. Po udzieleniu odpowiedzi twierdzjącej zaserwowane nam zostaną kolejne aplikacje, które mogą nam się spodobać.

3

Oczywiście jak zaznaczyłem, jest to na razie jedynie koncept, a nie gotowy produkt, do którego finalnej wersji, która zawita do Firefox OS zapewne daleka droga. Z chęcią jednak zobaczyłbym taki sklep „w akcji”, by móc zdecydować czy takie, dosadnie mówiąc, nagabywanie użytkownika nie jest po pewnym czasie irytujące. O wiele ciekawiej zapowiada się sama funkcja strumienia – po otwarciu App Store lub Google Play wolałbym ujrzeć listę aplikacji z których korzystają znajomi lub osoby o podobnych zaintersowaniach zamiast globalnej listy najpopulaniejszych aplikacji i linków do kategorii. Jednak co za dużo to niezdrowo. Sklep z aplikacjami to nie jest kolejny portal społecznościowy, dlatego umiar w funkcjach typowo społecznościowych musi zostać zachowany. Jeżeli uda się to osiągnąć, to dostrzegam w tym spory potencjał.

Źródło: Mozilla Blog via Engadget.