0

Zakup telewizora w 2019: co wybrać? Na co zwrócić uwagę?

W świecie telewizorów wiele się na przestrzeni lat zmieniło, ale jeden element jest stały. To wciąż one są w samym centrum domowego centrum rozrywki. Zakup jakich urządzeń warto rozważyć w 2019? Na które zwrócić uwagę?

Zakup nowego telewizora to dla wielu użytkowników decyzja na lata. Nie jest to sprzęt, który wymienia się co kilka miesięcy — nie należy też do najtańszych. Dlatego warto też dobrze przemyśleć wybór modelu. Sklepowe regały uginają się od najrozmaitszych modeli całego szeregu producentów. UHD, HDR, 4K, HD, Android, Tizen… dla ludzi którzy nie mają pojęcia co oznaczają te terminy / skróty wybór może być trudniejszy niż się wydaje. Jaki telewizor kupić w 2018? Na co więc zwrócić uwagę? Podpowiadamy i tłumaczymy!

Telewizor w 2019: wszystko co musisz wiedzieć

Ostatnie lata przyniosły renesans telewizorów, które niekoniecznie są już synonimem telewizji — to dla wielu dodatkowy ekran, za pośrednictwem którego oglądają filmy z nośników BluRay czy Netflixa, słuchają muzyki w tle czy do którego podłączają konsole. Rywalizacja na tym rynku jest ogromna — wystarczy tylko spojrzeć na oferty największych producentów. Różne półki cenowe, różne modele, wielkości i… nierzadko też jakość. Obserwujemy teraz trend rosnących ekranów — „standardowe” jeszcze kilka lat temu modele 32″ obecnie są w odwrocie — użytkownicy coraz chętniej sięgają po modele liczące sobie 55″ i więcej. Im większy ekran, tym więcej jesteśmy w stanie dostrzec na nim szczegółów: a zatem wskazana jest możliwie jak najwyższa ich rozdzielczość. I tutaj dochodzimy do rozszyfrowania pierwszego z tajemniczych skrótów, o którym usłyszeć można niemalże w każdej reklamie telewizora: 4K.

Telewizor 4K: co to takiego?

Tajemnicze 4K odnosi się do rozdzielczości obsługiwanej przez urządzenia — czyli, krótko mówiąc, poziomych i pionowych linii pikseli na ekranie. Standard 4K dla telewizji to rozdzielczość 3840 x 2160 pikseli (o czym warto pamiętać — kinowo standard ten wygląda nieco inaczej: 4096 x 2160 pikseli). Co daje nam tak wysoka rozdzielczość? Przede wszystkim: jest ona w stanie zapewnić jeszcze lepszą jakość obrazu. Dzięki większej ilości pikseli, można za jej pośrednictwem lepiej oddać wszelkie szczegóły — ale warto pamiętać, że sam telewizor to jeszcze nie wszystko, bo bardzo ważna jest także jakość materiału, który na nim uruchamiamy. O wysokiej rozdzielczości 4K mówi się także zamiennie jako o: Ultra Definition Television — UDTV i Quad Full HD — QFHD.

Telewizor 8K: co to takiego?

Poza telewizorami 4K, na rynku nieśmiało pojawiają się także ich następcy — czyli telewizory 8K, nazywane także: Ultra High Definition Television (UHDTV), Ultra HDTV, Ultra High Definition Video (UHDV). Te oferują rozdzielczość 7680×4320 pikseli (kinowo: 8192×4320). Jak już wspomniałem to dopiero początek ich drogi, nim przybiorą na popularności jeszcze długa droga. Przede wszystkim dlatego, że wciąż brakuje materiałów, które pokazałyby ich pełen potencjał. Producenci próbują to jednak obejść zlecając zadanie dostosowania materiałów sztucznej inteligencji — jej zadaniem jest zadbanie o większą ilość szczegółów w materiale o mniejszej rozdzielczości, by na nowych ekranach prezentowała się lepiej niż gdziekolwiek indziej!

Wysoka rozdzielczość to jeszcze nie wszystko. Dodajmy do tego HDR

Obok 4K, drugim najbardziej nośnym hasłem w temacie pozostaje niezmiennie HDR (High Dynamic Range). O co chodzi tym razem? O szeroką rozpiętość tonów barw, które wyświetlane będą na naszym telewizorze. W praktyce przekłada się to na bardziej dynamiczne odwzorowanie kolorów i tworzenie większych kontrastów, które pozwala uzyskać dużo lepszy efekt wizualny niż przy standardowym SDR. A wszystko to dzięki lepszemu oddawaniu szczegółów na ekranie.

O ile w teorii sprawa wydaje się być niezbyt skomplikowana, w praktyce producenci zaczęli temat dość mocno komplikować… przedstawiając co rusz to własne standardy związane szerokością rozpiętości tonów kolorów na naszych telewizorach.

  • HDR10: standard z którym bez problemu radzić ma sobie sobie każdy telewizor, którego producenci szczycą się obsługą HDR. Jego największym problemem pozostaje jednak kwestia statycznych danych — film, gra czy serial muszą mieć ustawione jedne wartości związane z jasnością dla całej produkcji.
  • Dolby Vision: rozwiązanie Dolby, choć licencjonowane — i z punktu widzenia producentów dodatkowo płatne — daje dużo większe możliwości. Twórcy mają możliwość ustawić inne wartości dla każdej klatki, co pozwala uzyskać dużo bardziej spektakularne efekty wizualne — a ponadto wspiera 12-bitowe matryce. Obecnie wsparciem tego standardu cieszyć się może wiele modeli od LG i Sony.
  • HDR10+: podobnie jak HDR10, jest standardem bezpłatnym — a mimo tego pozwala na wykorzystanie dynamicznych metadanych, chociaż tutaj pojawia się ograniczenie do maksymalnie 10-bitowych matryc. Obecnie wsparciem tego standardu cieszą się nowe telewizory od Samsunga, Philipsa oraz Panasonic.
  • Advanced HDR: niszowe (przynajmniej na tę chwilę) rozwiązanie, za którym stoi firma Technicolor. Analogicznie do Dolby Vision: tutaj również trzeba liczyć się z opłatą licencyjną, ale twórcy chwalą się jeszcze bardziej precyzyjną kontrolą nad obrazem, niż ma to miejsce w przypadku rozwiązań konkurencji. Niestety — na tę chwilę nie znajdziemy zbyt wielu materiałów które by z niego korzystały, a wsparciem standardu cieszą się obecnie ekrany OLED od LG.
  • Hybrid Log Gamma (HLG): standard telewizyjny stworzony został przez stacje NHK oraz BBC. Co go wyróżnia? Kompatybilność zarówno z SDR, jak i HDR — jeżeli urządzenie na którym oglądamy film nie wspiera HDR, wszystko będzie wyglądać „normalnie”. Ale jeżeli takowe mamy: będzie jeszcze lepiej.

Na co warto w temacie HDR zwrócić uwagę przy wyborze telewizora? Nie tylko na standardy, ale także na maksymalną luminację matrycy. W przypadku tańszych modeli jest ona tak niewielka, że… właściwie pozostaje niezauważalną — niezależnie od tego czy mówimy o HDR10, HDR10+ czy Dolby Vision. Na tę chwilę nie uświadczymy jednak na rynku żadnego urządzenia, które wspierałoby zarówno HDR10+ jak i Dolby Vision — trzeba zatem samodzielnie zadecydować, w którym kierunku chcemy się udać. Na szczęście zawsze pozostaje nam uniwersalny HDR10, który dostępny jest „wszędzie”.

Wybór matrycy: LCD, OLED, a może QLED?

Na tym problemy z wyborem telewizora się jednak nie kończą, bo cały czas pozostaje jeszcze kwestia wyboru panelu dla naszego telewizora. Tutaj sprawy również nie są tak oczywiste, jak moglibyśmy tego oczekiwać. Na rynku dostępnych jest kilka rozwiązań w tej kwestii, co warto o nich wiedzieć?

OLED

W kwestii matryc pod wieloma względami to on pozostaje królem. Panele OLED produkowane przez LG są niezwykle cienkie, oferują fantastyczne kontrasty, kąty widzenia i „najczarniejszą czerń” — której zasługą jest wygaszanie panelu w poszczególnych miejscach. Oprócz całego zastępu plusów, decydując się na OLED trzeba jednak mieć na uwadze nieco niższą jasność oraz wypalanie się matryc — choć w tej kwestii nastąpiły już ogromne postępy, do ideału wciąż jeszcze trochę brakuje.

LCD

Panele które znajdziemy we wszystkich tańszych modelach to niewątpliwie te z wykorzystaniem LCD. I w zależności od półki cenowej — można tam liczyć na lepsze lub gorsze rozwiązania. Warto jednak pamiętać, że telewizory LED mają asy w rękawie, których pozazdrościć mogą im nawet OLEDy: w tym dużo większa jasność, która potrafi jeszcze bardziej czarować przy ładnie opracowanym HDR.

QLED

Rozwiązanie Samsunga które znajdziemy w ich topowych modelach, to nic innego jak udoskonalona technologia LCD , która wyposażona została w kropki kwantowe. I mimo że jest to rozwiązanie z wysokiej półki, a matryce mają kilkaset stref podświetlania które mogą wygaszacz pracując nad jak najlepszą jakością, kontrastem i odwzorowaniem kolorów — to wciąż mówimy tutaj o matrycach LCD — z całym zastępem ich niekwestionowanych plusów (np. wysoką jasnością, fantastycznym odwzorowaniem kolorów) i minusów (np. mniejszymi kątami widzenia).

2018 i telewizory full HD: czy jest sens?

Coraz więcej mówi się o 4K, w którym działają już nawet obecne konsole do gier. Pytanie jednak: czy zakup telewizora 4K to jedyny, jaki warto brać obecnie pod uwagę? Cóż, to jedno z tych pytań, na które — moim zdaniem — nie ma jednoznacznej odpowiedzi.

Przede wszystkim dlatego, że trzeba zadać sobie pytanie: do czego potrzebujemy tego telewizora: oglądania rodzimej telewizji, gier, konsumpcji multimediów z dostępnych serwisów VOD? Jeżeli do gier — czy mamy (albo planujemy niebawem nabyć) konsole obsługujące 4K? Jeżeli do filmów / seriali na płytach: czy faktycznie będziemy poszerzać naszą kolekcję o te (droższe) wydania w 4K? Jeżeli do telewizji, to warto mieć na uwadze, że na tę chwilę w Polsce w tak wysokiej rozdzielczości są tylko TVP 4K oraz Canal+ 4K UHD — ale prawdopodobnie w perspektywie najbliższych miesięcy zacznie się to zmieniać i dołączą do nich kolejne propozycje. 8K zaś w ogóle brak.

W ofertach producentów telewizorów full HD jest coraz mniej, ale wciąż są i mowa tutaj o naprawdę fajnych modelach: z fantastyczną paletą kolorów i rozwiązaniami, które dla wielu użytkowników będą w pełni satysfakcjonujące. A i sam sprzęt można będzie kupić… po prostu taniej! Dlatego warto się zastanowić do czego potrzebujemy tego telewizora i przez ile lat planujemy z niego korzystać, bo jeżeli mowa o telewizji i 3-4 latach, to może warto pomyśleć o wariancie full HD?