Telewizja

Tego się po sieciowym wideo spodziewałem. Dominuje YouTube i platformy mobilne

Paweł Winiarski
0

Ericsson opublikował niedawno najnowsze wydanie corocznego raportu Ericsson ConsumerLab TV & Media Report. Wzięto pod lupę 22,5 tysiąca osób, co ma obrazować poglądy i zwyczaje 680 milionów konsumentów. Nie wiem na ile faktycznie odzwierciedla to rynek sieciowego wideo, ale zobaczmy, co mówi jed...

Ericsson opublikował niedawno najnowsze wydanie corocznego raportu Ericsson ConsumerLab TV & Media Report. Wzięto pod lupę 22,5 tysiąca osób, co ma obrazować poglądy i zwyczaje 680 milionów konsumentów. Nie wiem na ile faktycznie odzwierciedla to rynek sieciowego wideo, ale zobaczmy, co mówi jedno z największych badań tego typu.

Wzrasta popularność VOD i seansów mobilnych

Aż 61 procent badanych ogląda sieciowe treści wideo na urządzeniach mobilnych, głównie smartfonach. Względem 2012 roku to wzrost aż o 71 procent. Widać, że coraz większa popularność smartfonów i inwestowanie zarówno w mobilnego YouTube’a, jak i aplikacje do VOD było dobrym pomysłem.

Skoro o VOD mowa, tu również zanotowano wzrost - dwukrotny względem 2011 roku (mówiąc szczerze, w 2011 o VOD nie miałem chyba pojęcia). Chodzi o przesyłane stumieniowo filmy, seriale i programy. Tu warto pamiętać o tym, że VOD rozwinęło się dość znacząco przez ostatnie 4 lata i zwyczajnie jest co oglądać. Na tyle dużo, że użytkownicy usług spędzają obecnie około sześciu godzin tygodniowo przy sieciowych materiałach. Świetnie mają się też tablety - użytkownicy Netlixa w Stanach Zjednoczonych spędzają miesięcznie średnio 588 minut oglądając materiały wideo na tablecie, na smartfonie ponad dwukrotnie mniej (252 minuty).

Abonenci serwisów VOD coraz częściej organizują sobie maratony, podczas których zaliczają kilka odcinków serialu lub programu telewizyjnego („binge watching”). Trend zaczyna dominować przede wszystkim wśród użytkowników Netflixa, Amazon Prime i HBO Go. 87% subskrybentów tych serwisów urządza sobie takie maratony przynajmniej raz w tygodniu.

Przede wszystkim YouTube

Popularność YouTube’a to rzecz oczywista i trudno nie zauważyć jego dominacji w segmencie wideo. Serwis Google odpowiada niemal za połowę całości ruchu wideo w sieciach mobilnych. Co ciekawe, we wspomnianym raporcie odnotowano, że już prawie 10 procent konsumentów ogląda materiały zgromadzone na YT przez ponad trzy godziny dziennie. Myślę, że gdybym spojrzał na swoje wykorzystanie sieci, połączył pracę z czasem wolnym, bez problemu uzbierałoby się 3 godziny z YouTubem.

Nie bez znaczenia okazuje się być również dostęp do sieciowego wideo z poziomu telewizora. Jeden na trzech ankietowanych stwierdził, że taka funkcja w TV jest dla niego ważna. Według raportu na tej platformie najszybciej rośnie popularność filmów edukacyjnych i poradników. Zaskakuje natomiast czas spędzony przy tego typu materiałach, szczególnie patrząc na popularność treści wideo na platformach mobilnych. Ankietowani wskazali bowiem, że oglądają tego typu materiały przez średnio 73 minuty tygodniowo.

Problemy klasycznej telewizji

Temat dominacji sieciowego wideo nad klasyczną telewizją jest ostatnio dość popularny. Jedni twierdzą, że powoli zbliża się koniec znanej nam TV, inni nie widzą takiego zagrożenia. Ericsson ConsumerLab TV & Media Report porusza jednak ciekawy temat problemów, z jakimi ludzie stykają się podczas oglądania „linearnej telewizji”. Kłopoty z wyszukiwaniem treści - połowa badanych twierdzi, że na co dzień nie może znaleźć niczego ciekawego do oglądania. Konsumenci odbierają zapowiedzi programów jako materiały pozbawione indywidualnego charakteru lub po prostu za głupie. Pomagają jej jednak treści klasy premium i programy na żywo, przede wszystkim transmisji sportowych. Widzowie odbierają klasyczną telewizję jako „centralne miejsce domowego ogniska”.

Trudno powiedzieć, by rzeczony raport czymkolwiek zaskakiwał. To raczej potwierdzenie trendów, o których już wielokrotnie pisaliśmy. Sam uważam, że oglądanie materiałów wideo na tablecie czy dużym smartfonie w wygodnym fotelu jest tak samo komfortowe jak kanapa i duży telewizor - choć oczywiście zdarza mi się przeglądać YT również w taki sposób. Za serwisem Google przemawia obecność na nim treści, których próżno szukać w klasycznej telewizji. Znowu VOD oferuje ciekawsze seriale albo dostarcza je szybciej niż stacje telewizyjne. Szkoda tylko, że w Polsce wciąż musimy kombinować mimo tego, że wiele osób jest gotowych płacić miesięczny abonament za dostęp do największych światowych serwisów z płatnymi treściami wideo.

źródło: informacja prasowa

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

VoDwideo w siecibadanie