5

Tego nikt się nie spodziewał. Team Kinguin przestaje istnieć, a TaZ współtworzy nową organizację.

Dziś mamy połowę pierwszego miesiąca roku, a już na scenie esportowej doszło do czegoś wielkiego. Zarówno ja, jak i inni fani CS:GO czekaliśmy na ogłoszenie nowego zawodnika, który wypełniłby lukę po Pawle „reatzie” Jańczaku w szeregach Team Kinguin, a tutaj komunikat, że pingwiny przestają istnieć. Zamiast tego będziemy mieli świeżą organizację, która została założona przez Wiktora „TaZa” Wojtasa, Viktora Wanli, oraz Macieja „sawika” Sawickiego. Co więcej, ostatni z nich będzie CEO całego przedsięwzięcia.

TaZ, Wanli i Sawik łączą siły

Takiego scenariusza sam Nostradamus by nie przewidział, a konkretnych informacji brak. Nie podano nawet, jak omawiany twór miałby się nazywać, więc w tym momencie wybrano jedynie roboczy tytuł — Esports Performance Center. Wiemy natomiast, jakie dywizje przejmie EPC: Counter-Strike:Global Offensive, Fortnite i League of Legends. Czyli te, które były do tej pory pod skrzydłami Team Kinguin. Ogłoszono już, że dawne TK wystąpi pod nową nazwą w nadchodzącym sezonie Ultraligi (LoL):

  • Tobiasz „Agresivoo” Ciba
  • Damian „Lucker” Konefał
  • Robert „Erdote” Nowak
  • Jakub „Cinkrof” Rokicki
  • Mateusz „Matislaw” Zagórski
  • Adrian „hatchy” Widera — trener

Pierwszy mecz odbędzie się 22 stycznia i wtedy dowiemy się, na co stać powyższych zawodników.

Czekają nas ciekawe miesiące

Wszystko wydaje się bardzo interesujące na papierze, ale jak to będzie działać w praktyce? Tego dowiemy się najwcześniej za kilka miesięcy. Cały projekt ma duży potencjał i ma już w posiadaniu całkiem silne dywizje, jeśli patrzeć na nasze podwórko, czy jednak jest szansa na podbicie światowej sceny? Drużyna CS:GO w 2018 przez chwilę pozwoliła nam w to wierzyć, w przypadku Fortnite za wcześnie na jakiekolwiek wnioski. Jeśli chodzi o League of Legends, to Esports Performance Center zebrało utalentowanych zawodników, ale wybicie się przy tak silnej konkurencji nie będzie w proste — mowa o składach zza granicy.

Teraz pozostaje czekać na więcej konkretów. Czekam, aż głos w całej sprawie zabierze nie tylko Maciek, ale również Wiktor „TaZ” Wojtas, dla których to będzie zupełnie nowe doświadczenie. Chłopaki znają świat esportu od różnych stron i jestem ciekawy, jak to się przełoży na Esports Performance Center. Z jednej strony jestem pełen optymizmu, bo takiej mieszanki jeszcze nie było, natomiast z drugiej, mam wiele obaw. Czy aby przypadkiem chłopaki nie rzucają się z motyką na słońce? Czas pokaże. Na ten moment mogę jedynie życzyć powodzenia i oczekuje pierwszych rezultatów z tytułu powołania EPC.