Motoryzacja

Tata Tiago.ev to samochód elektryczny za 10 000 USD

Kamil Pieczonka
7

Można się śmiać z indyjskiej motoryzacji i koncernu Tata, ale oni chociaż już mają w swojej ofercie auta elektryczne, a najnowszy miejski model Tiago.ev myślę, że znalazł by nabywców również w Polsce, szczególnie w takiej cenie.

Tata Tiago.ev za 10 000 USD

Cena czyni cuda, to fakt na który w ostatnim czasie chyba przestali zwracać uwagę europejscy producenci samochodów. Podczas gdy na Starym Kontynencie ceny samochodów z miesiąca na miesiąc są coraz wyższe, koncern Tata wprowadza do sprzedaży na swoim rodzimym rynku bardzo ciekawy model auta elektrycznego - Tiago.ev, za równowartość 10 000 USD, czyli obecnie około 50 000 złotych. W tej kwocie dostajemy całkiem zgrabnego hatchbacka przeznaczonego dla 4 osób, który wygląda bardzo nowocześnie i oferuje wiele rozwiązań poprawiających komfort podróży.

Podstawowa specyfikacja nie powala co prawda na kolana, bo składa się na nią niewielka bateria o pojemności 19,2 kWh, która ma pozwolić na przejechanie 250 km (pewnie realnie 150 km) oraz elektryczny silnik o mocy 76 KM i momencie obrotowym 114 Nm. Dostępne będzie także większe ogniwo oferujące 24 kWh oraz zasięg ponad 300 km. Nie są to parametry, które robią wrażenie ale jak na miejski samochód do codziennych dojazdów do pracy wystarczające, szczególnie w tej cenie. Producent nie podaje przyśpieszenia do 100 km/h, ale 60 km/h pojawia się na liczniku po niespełna 6 sekundach.

Tiago.ev daleko zatem do możliwości najtańszych Tesli czy nawet Volkswagenów ID, ale kosztuje przy tym kilka razy mniej i wcale nie wygląda jak jeżdżące pudełko. Baterię będzie można ładować z mocą 3,3 lub 7,2 kW, co sprawia że jej pełne naładowanie potrwa kilka godzin, ale to też nie powinno odstraszać potencjalnych klientów. Przestrzeni dla pasażerów w kabinie jest całkiem sporo (choć widać, że przednie fotele są przesunięte mocno do przodu), wykończenie wygląda całkiem nieźle, a na liście wyposażenia znajdziemy między innymi ABS, elektrycznie sterowane szyby czy automatyczną klimatyzację.

Tata Tiago.ev współpracuje też z aplikacją na smartfona raportując między innymi swoje położenie czy stan naładowania baterii, więc musi mieć ciągły dostęp do sieci. Niestety nie zapowiada się aby ten model miał trafić do innych krajów poza Indiami, przynajmniej obecnie. A szkoda bo wygląda znacznie lepiej niż Dacia Spring, która aspiruje do podobnego segmentu. Przy odpowiedniej cenie z pewnością znalazłby nabywców w Europie.

źródło: Autokult

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

news