19

Często kompletnie ignoruję premierę gry i czekam na cenowe promocje. Gdzie najczęściej kupuję gry taniej?

Ceny gier na premierę są bardzo wysokie i w wielu przypadkach płacimy więcej tylko za to, że zagramy od razu. Cierpliwość jednak popłaca i można zaoszczędzić konkretne pieniądze czekając już na pierwsze promocje. Trzeba tylko wiedzieć gdzie ich szukać.

Pamiętam, jak konsolowe produkcje były dużo droższe niż te same gry w wersji na PC. Rozumiem więc, że dla wielu osób grających regularnie, inwestycja w komputer w dłuższej perspektywie okazywała się finansowo korzystniejsza niż tańsza konsola i droższe gry. Niestety dla graczy, rynek się zmienił i nikogo już nie dziwi premierowe 60 dolarów/euro przy nowym tytule. Choć powinienem raczej napisać około 260 złotych, bo tyle mniej więcej kosztują nowości.

Jeśli nie kupujecie jednej gry rocznie to na pewno zauważyliście, że tak naprawdę jedynie produkcje Nintendo trzymają swoje premierowe ceny lub oferty niewiele różnią się od dnia, w którym gra trafiła na sklepowe półki. Wystarczy spojrzeć na The Legend of Zelda: Breath of the Wild, które w pudełkowej wersji wciąż kosztuje niemało, bo około 220-230 złotych. W cyfrowym sklepie Nintendo nie jest wcale lepiej i jeżeli ktoś planuje zakup tej produkcji w takiej formie, musi polować na promocje.

Patrzę na swoją półkę z fizycznymi kopiami gier na konsole, przeglądam biblioteki cyfrowe  (w tym na PC) i gdybym miał podsumować ile to wszystko kosztowało, pewnie zmiękłyby mi nogi. Teoretycznie, bo tak naprawdę wiele z tych produkcji kupiłem właśnie na promocjach za ułamek premierowej ceny. Szczególnie na Steamie, gdzie jeśli dobrze pamiętam, nie zapłaciłem za pojedynczy tytuł więcej niż 100 złotych.

To skąd brać te tańsze gry?

Załóżmy, że koniecznie chcecie kupić coś na premierę, ale jednak przerażają Was ceny w sklepach. Ale i wtedy da się zaoszczędzić szukając ciekawej oferty przedpremierowej. Zdarza się, że najlepsze propozycję zaoferują zagraniczne sklepy, ale i te nasze polskie potrafią zachęcić do kupowania kota w worku u siebie pozwalając zaoszczędzić kilkanaście, a czasem i kilkadziesiąt złotych. Przy grach na premierę warto też zajrzeć do jakiejś porównywarki cenowej, bo może się okazać, że i bez kombinowania da się zaoszczędzić kilkanaście złotych na nowej grze. Tu jednak warto uważać – ostatnio naciąłem się przy kupowaniu pudełkowej wersji Wiedźmin 3: Dziki Gon na Nintendo Switch. Oferta w jednym z warszawskich małych sklepów z z konsolowymi grami była ciekawa (choć nie odstawała jakoś specjalnie od reszty – za to sklep był bardzo blisko mojego domu), podczas odbioru okazało się jednak, że gra nie posiada lokalizacji – o czym sklep nie raczył mnie poinformować. Dopiero później zaktualizowano ofertę na stronie i dodano stosowną informację. Tyle dobrego, że już na miejscu zostałem o tym powiadomiony, natomiast różnica w cenie względem ogólnie dostępnej gry nie rekompensowała w żaden sposób tego braku. Szczególnie,że gdybym później zdecydował się na sprzedaż, miałbym pewnie niemały problem próbując opchnąć okrojoną z zawartości produkcję.

Jeśli chodzi o promocje na dość świeże tytuły, to tu bywa różnie i wiele zależy od przyjęcia konkretnej produkcji przez graczy. Są bowiem gry, które błyskawicznie tracą na wartości, a cena jest ucinana bardzo szybko by zachęcić do zakupu – szczególnie kiedy nie jest to dzieło wybitne. Producenci chętniej i szybciej też zmniejszają cenę gry w swoich własnych platformach dystrybucji. Ot choćby ostatnio Ubisoft przy The Division 2, gdzie na uPlay tytuł był w promocji za symbolicznych kilka/kilkanaście złotych. A wszystko po to, by zachęcić do zainteresowania się nowym płatnym dodatkiem.

Istną kopalnią promocji jest najpopularniejsza tego typu strona w Polsce i jeśli ktoś zamierza zaoszczędzić na elektronicznej rozrywce, powinien tam zaglądać codziennie. Mowa oczywiście o prężnie działających Łowcach Gier. Pamiętam jak ta ekipa startowała w polskim internecie republikując swoje wpisy na większych portalach growych, ostatecznie urosła do rangi bezkonkurencyjnej na polskim rynku strony z promocjami na gry. Wielki plus za to, że oferty są sprawdzane i nie wpadają na tak chaotycznie jak na przykład na pepper.pl. Co jeszcze fajne, znajdziecie tam też oferty zagranicznych sklepów, które często mają zdecydowanie ciekawsze promocje.

Zachęcam też do odwiedzenia naszego zeropln.antyweb.pl. Znajdziecie tam nie tylko promocje na sprzęt, ale również na gry. Nasza ekipa sprawdza wszystkie oferty i publikuje wpisy tylko jeśli faktycznie warto się taką ceną zainteresować.

Regularnie zaglądam na główną stronę Steama, podobnie jak na zestawienie najpopularniejszych gier w usłudze – pojawiają się tam też tytuły z niższą ceną. Zdarza mi się też kupować paczki z grami, choćby te z Humble Bundle – nie zawsze interesują mnie wszystkie produkcje w zestawie, ale na ogół warto się nim zainteresować, bo nawet jeśli chcecie tylko część, wciąż się opłaca. Zdecydowanie opłaca się też regularnie zaglądać na Epic Games Store, bowiem rozdawane są tam darmowe gry.

Swoje promocje posiadają też oczywiście sklepy konsolowe. Zarówno ten od PlayStation, Xboksa, jak i Nintendo Switch. Fakt, standardowe ceny cyfrowych gier są często przegięte i trzymają premierową wartość przez długie miesiące, ale wszyscy trzej producenci konsol regularnie organizują na swoich cyfrowych półkach wyprzedaże – czasem lepsze, czasem gorsze.

Ciekawą alternatywą w świecie konsol jest rynek wtórny, który już niestety umarł na PC z uwagi na całkowite przejście na cyfrową dystrybucję. Kiedy jednak chodzi o płyty lub kartridże z grami, wciąż warto interesować się „używkami”. Znam kilka osób, które działają według starego, dobrego systemu i dużo mniejszym kosztem grają we wszystkie nowości. Powiedzmy więc, że kupujecie nowy tytuł na płycie. Przechodzicie go i wystawiacie gdzieś na aukcji kilkanaście lub kilkadziesiąt złotych taniej. Nie będzie problemu z jego sprzedażą – dokładacie różnicę, bierzecie nową grę, przechodzicie i sprzedajecie. W tej sposób dużo tańszym kosztem można ograć wszystkie nowości, co jest bardzo ciekawym pomysłem przy grach stawiających na samotną przygodę lub jeśli nie planujecie kontynuować zabawy w multiplayerze.

Fizyczne wersje gier to też oczywiście fizyczne promocje i wyprzedaże (w tym na przykład te w Biedronce). Niektórzy twierdzą, że aby być na bieżąco, warto pomyśleć o zasubskrybowaniu newsletterów, by nie przegapić żadnej promocji. Mam też znajomego, który posiada dość specyficzne hobby i wyszukuje promocje na gry konsolowe w zagranicznych przybytkach – sam zamawia je regularnie, mi podrzuca najciekawsze oferty lub gry, które mogą mnie zainteresować. Z cenami bywa różnie, ale na ogół są zdecydowanie korzystniejsze niż te w polskich sklepach.

A z jakich stron czy portali podczas kupowania gier Wy korzystacie? Interesują Was w ogóle premierowe produkcje w pełnych cenach czy zawsze czekacie przynajmniej na pierwsze obniżki?

grafika: 1, 2