Sprawdź jaki laptop Intel Evo jest najlepszy dla Ciebie Więcej
Ciekawostki

Tak wyobrażano sobie rok 2000 ponad sto lat temu. Jest na co popatrzeć

MS
Maciej Sikorski
30

Jakub pisał dzisiaj o rozwiązaniach, o których może być głośno w 2016 roku. Podał kilka przykładów, pewnie spora część z Was mogłaby dorzucić swoje propozycje i nie musiałyby się one powtarzać - będzie co obserwować, rozwijać może się wiele ciekawych projektów/technologii/usług/produktów. Zastanawia...

Jakub pisał dzisiaj o rozwiązaniach, o których może być głośno w 2016 roku. Podał kilka przykładów, pewnie spora część z Was mogłaby dorzucić swoje propozycje i nie musiałyby się one powtarzać - będzie co obserwować, rozwijać może się wiele ciekawych projektów/technologii/usług/produktów. Zastanawiając się nad tym, przypomniałem sobie o pewnym zbiorze ilustracji - powstawał ponad sto lat temu i prezentuje wyobrażenie codziennego życia pod koniec XX wieku. Dzisiaj robi to chyba większe wrażenie niż w 1900 roku...

Zastanawiamy się teraz, jak będzie wyglądał świat nowych technologii (a szerzej cała nasza rzeczywistość) w roku 2016. To nieodległa przyszłość, oszałamiających/drastycznych zmian nie należy się raczej spodziewać. Ale takie zabawy można przecież rozciągnąć w czasie. Nie wiem jak Wy, ale ja nieraz zastanawiam się, jak będzie wyglądało nasze życie za 10-20-50 lat (mam nadzieję, że dożyję roku 2065). Po głowie chodzą pytania o źródła energii, środki lokomocji, sposoby komunikacji, osiągnięcia w medycynie itd. Do takich przemyśleń słaniają np. prognozy, na które można trafić w Sieci: tak będzie wyglądał świat w roku 2040, tak będzie wyglądało randkowanie za 30 lat, tak będziemy wypoczywać, gdy naszą pracę przejmą roboty... Człowiek patrzy i zastanawia się, ile z tego znajdzie potwierdzenie w rzeczywistości.

Ta ostatnia kwestia intryguje szczególnie, gdy spojrzy się na zbiór ilustracji wspomniany we wstępie. Pojawia się myśl: skoro oni raczej nie trafili z "prognozami", to dlaczego w naszym przypadku miałoby być lepiej? Trzeba mieć przy tym na uwadze, ze ów zbiór nie jest dziełem futurologów, naukowców czy inżynierów, lecz artystów - oni mogli podchodzić do spawy inaczej niż "specjaliści". Mogli, ale nie musieli, warto popatrzeć na wyobrażenie osób, które potrafią popuszczać wodze fantazji.

Zbiór znajdziecie pod tym adresem, w tekście umieszczę kilka ilustracji. Powstawały one na przełomie XIX i XX wieku, najpierw były dodatkiem do pudełek z cygarami, potem pocztówkami. Przedstawiały codzienne życie w roku 2000, który mógł być uznawany za szczególny - pod koniec XX wieku nadal podchodzono do tej granicy z dużą atencją (pamiętacie apokaliptyczne wizje końca świata, tego technologicznego, których nie brakowało pod koniec lat 90. XX wieku?). Część wygląda dzisiaj dość zabawnie, ale w niektórych przypadkach można stwierdzić, że twórca "miał nosa".

W oczy rzuca się przede wszystkim ubiór bohaterów. XIX-wieczne stroje przeniesiono do "nowoczesnego świata". O adidasach, T-shirtach czy krótkich spódnicach mowy nie ma. W tym miejscu pojawia się pytanie o stroje pod koniec XXI wieku - piszemy czasem o urządzeniach czy technologiach przyszłości, ale sporo osób pewnie nie zastanawia się, jak będzie ubrany właściciel latającego samochodu czy inteligentnego robota. Tak, jak dzisiaj? A jeśli nie, to w którą stronę pójdziemy? I tu kolejne pytanie: wyobrażając sobie dzisiaj koniec XXI wieku mocno przesadzamy, przeceniamy nasze możliwości czy jest wręcz przeciwnie - tkwimy w okowach współczesności i jesteśmy dalecy od tego, co naprawdę się wydarzy, nie doceniamy tempa zmian?

Uwagę przyciągają stroje, ale temat jest szerszy - chodzi o wykorzystanie starych (ówczesnych) rozwiązań, technologii, materiałów w nowy sposób. Spójrzmy np. na robota sprzątającego - po stu latach faktycznie korzystano z maszyn tego typu, lecz nie używały one miotły i szufelki, nie działały jak człowiek. Powstał helikopter, a nawet drony zdolne do przenoszenia ludzi, ale nie wykorzystują one kosza znanego z latania balonem. Mamy dzisiaj jednoosobowe orkiestry - jest nią człowiek z komputerem, a nie dyrygent, który steruje maszynami grającymi na instrumentach. Właśnie to miałem na myśli pisząc o okowach współczesności.

Trzeba przyznać, że w niektórych przypadkach twórcy ilustracji byli blisko prawdy: rolnictwo w krajach rozwiniętych jest bardzo zmechanizowane, mnóstwo prac maszyny wykonują same lub z niewielkim udziałem człowieka, proces będzie pewnie postępował. Możliwe też, że zbliżamy się do etapu, w którym urządzenia będą nam w sklepie tworzyły ubrania czy obuwie. Przypominam sobie, że w podobnym zestawieniu "wizji przyszłości" zobaczyłem kiedyś Skype'a. A raczej coś na jego kształt. nie jest zatem tak, że totalnie "przestrzelono".

Niektóre wizje trafne lub przynajmniej bliskie rzeczywistości, ale nie brakuje oczywiście poważnych wpadek. O ile można to ująć w ten sposób. Wieloryby nie stały się naszym środkiem transportu w oceanach, policjanci czy listonosze nie poruszają się z pomocą skrzydeł/uskrzydlonych motorów, a sterowce przeszły do historii dekady temu. Dzisiaj takie rzeczy mogą bawić. Zastanawiam się przy tym, które z naszych wizji przyszłości za sto lat rozbawią potomnych?

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

przyszłośćPrognozy