Konsole

Tak tworzy się nieprawdziwe informacje technologiczne

PW
Paweł Winiarski
13

Nintendo NX, a w zasadzie pad do Nintendo NX. „Fejki” to coś, co od wielu lat pojawia się w branży. Po sieci rozchodzą się informacje od tajemniczych źródeł, które podłapują najpierw zagraniczne, a później polskie serwisy/blogi/strony. W którymś momencie informacja jest już tak bardzo powielana, że trudno jednoznacznie ocenić, czy jest prawdziwa, czy to tylko podpucha. Tak właśnie było w przypadku zdjęć kontrolera do nowej konsoli Nintendo.

Kilka dni temu sieć obiegło zdjęcie dziwnego kontrolera do tajemniczej konsoli Nintendo NX, o której wciąż niewiele wiemy. Branża growa lubi takie enigmatyczne urządzenia, szczególnie kiedy duża firma zapowiada, że sprzęt będzie rewolucyjny nie tylko dla nich, ale i dla całego świata gier. Ale nie zdradza szczegółów, zostawiając miejsce na domysły.

Zdjęcie wyglądało na zrobione w wielkiej tajemnicy, co nadawało mu trochę autentyczności. Sfotografowany sprzęt był bliźniaczo podobny do prawdziwego patentu, który jakiś czas temu pojawił się w sieci, wystarczyło więc połączyć kilka sznurków i mogło się wydawać, że to faktycznie może być nowy kontroler do NX.

Informacja pewnie wpadłaby za jakiś czas do worka z „fejkami”, ale niedługo po tym, w sieci pojawiły się zdjęcia bardzo dobrej jakości. Nawet jeśli wcześniejsza fotka mogła wyglądać jak fotomontaż, kolejne zdjęcie z drugiego źródła bez wątpienia przedstawiało prawdziwe urządzenie. Użytkownicy forum NeoGAF rozpoczęli śledztwo, analizowali nie tylko pada, ale również to, co znajduje się obok niego - w sieci pojawiły się informacje, jakoby wyciek pochodził z jednego ze studiów Ubisoftu. Oczywiście informacja szybko obiegła świat - oczywiście nie będę wytykał palcem, kto ją powielał, bo sami często dajemy się nabrać na podobne „fejki”.

Ale pokażę Wam, jak dwie osoby wprowadziły cały świat elektronicznej rozrywki w błąd i jak łatwo jest tworzyć nieistniejące urządzenia, których zdjęcia czy projekty w kilka chwil obiegają cały świat.

Otóż sprawa szybko się wyjaśniła i nie było to efektem detektywów z NeoGAFa. Do samodzielnego stworzenia nieistniejącego pada do Nintendo NX przyznał się Frank Sandqvist, współzałożyciel fińskiej firmy CNC Design, który wzorował się na pierwszym zdjęciu, autorstwa Francuza. Dodam, że owe zdjęcie były tworzone/przerabiane w Photoshopie, więc też nie miało w sobie grama prawdy. Otóż Frank po prostu wydrukował podobnego pada na drukarce 3D, dodał żywicę akrylową, a potem zrobił ładne zdjęcia. I tyle - zwykły gość, trójwymiarowy wydruk, cały growy świat dywaguje nad wyciekiem pada do konsoli wielkiej firmy. Mało potrzeba żeby nas wszystkich oszukać, prawda?

Jak sami widzicie, Fin przeprasza za zamieszanie i dokładnie opisuje swój „żarcik”. No właśnie - tylko jak powinniśmy traktować tego typu działania? Z jednej strony odetchnąłem z ulgą, jest bowiem nadzieja, że Nintendo nie wypuści takiego koszmarka. Z drugiej doceniam żart, bo nabrali się na niego prawie wszyscy. Z trzeciej natomiast czuję się trochę oszukany, bo w pewnym sensie sam uwierzyłem w te zdjęcia - jestem osobą, która stara się nie wierzyć we wszystko, co zobaczy w sieci, ale nie wrzucam też każdej niepewnej informacji do szufladki z napisem „to na pewno fejk”.

grafika: 1, 2, 3

źródło

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

nintendo nx