Moje przemyślenia

Tabele przestawne w Dokumentach Google. Chmura szybko nadrabia zaległości

12

Wspominając ostatnio o ChromeBookach i Chrome OS, podkreślam, że są one narzędziami dla biznesu i oferują wszystko czego przeciętny pracownik biurowy potrzebuje do pracy. Teraz zaczynają się pojawiać bardziej zaawansowane funkcje. Dokumenty Google zostały właśnie uzupełnione o możliwość wygodnego tw...

Wspominając ostatnio o ChromeBookach i Chrome OS, podkreślam, że są one narzędziami dla biznesu i oferują wszystko czego przeciętny pracownik biurowy potrzebuje do pracy. Teraz zaczynają się pojawiać bardziej zaawansowane funkcje. Dokumenty Google zostały właśnie uzupełnione o możliwość wygodnego tworzenia tabel przestawnych, umożliwiających szybkie filtrowanie i podsumowywanie dużych ilości danych.

Każdy, kto miał do czynienia z "Paniami Mariolkami" wie, że bardziej zaawansowane funkcje jak tabele przestawne, skomplikowane wykresy, warunkowe formatowanie czy blokowanie fragmentów arkusza to dla nich najczęściej czarna magia. Sam byłem zmuszony korzystać swego czasu z arkuszy przedstawiających ruch pewnego serwisu w których urocza "Pani Mariolka" wklepywała dane liczbowe jako tekst, a potem liczyła z kalkulatorem w ręku.

Mimo to, to właśnie one wykonują większość biurowych prac w każdym biurze. Często "na piechotę", nie wiedząc, że można lepiej, łatwiej i szybciej. Jednak brak ułatwień takich jak tabele przestawne dyskwalifikuje na dłuższą metę pakiet biurowy. Dokumenty Google właśnie nadrabiają te braki, szybko goniąc Microsoft Office.

Google najpierw zaspokoiło potrzeby 90% użytkowników pakietów biurowych, oferując przy okazji lepszy system zarządzania dokumentami, a teraz zabiera się za pozostałe 10% użytkowników, poszukujących bardziej zaawansowanych funkcji. To dobry znak w kontekście zbliżającej się premiery ChromeBooków.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

GoogleDokumenty Google