Moje przemyślenia

Świetny koncept rozwoju „gadżetów bez gadżetów” – działa na wyobraźnię

KK
Karol Kopańko
3

. Wyobraźmy tylko to sobie. Przychodzimy z pracy i stając przed drzwiami wyjmujemy Activator PC, który wygląda jak długopis, albo różdżka z racji na swoje iście „magiczne” możliwości. Wybieramy z jego menu odpowiednią opcję i rysujemy na drzwiach terminal dostępu, w który wklikujemy kod otwierają...

.

Wyobraźmy tylko to sobie. Przychodzimy z pracy i stając przed drzwiami wyjmujemy Activator PC, który wygląda jak długopis, albo różdżka z racji na swoje iście „magiczne” możliwości. Wybieramy z jego menu odpowiednią opcję i rysujemy na drzwiach terminal dostępu, w który wklikujemy kod otwierający do drzwi.

Chcemy sprawdzić pocztę, więc siadamy przy biurku i w kilka chwil wyrysowujemy na nim klawiaturę, a jeśli koniecznie chcemy mieć kontroler, który możemy poczuć, to zamieniamy gąbkę w myszkę, dodając jej tyle przycisków i pokręteł ile tylko chcemy.

Przychodzi czas na relax z grą wideo, ale przecież nie mamy żadnego kontrolera, ani tym bardziej konsoli czy telewizora. To nic. Z menu Activatora wybieramy „TV” i na ścianie przed kanapą rysujemy prostokąt, chwila… Wolimy przecież bardziej panoramiczny obraz – nie ma problemu. Potem rozsiadamy się wygodnie na poduszkach i na jednej z nich projektujemy kontroler, albo wybieramy go z domyślnych schematów.

Prawda, że brzmi magicznie?

Wszystko to jest wizją przyszłości stworzoną przez designera Yoori Koo, który przedstawił wizję Activatora PC już 3 lata temu. Południowokoreańczyk w swoim projekcie opierał się na przewidywaniach co do rozwoju cloud computingu i postanowił na własną rękę stworzyć nową wizję „inteligentnego domu”. Co prawda nie podał żadnych rozwiązać technologicznych jednak jego rolą było tylko nakreślenie kierunku.

Teraz za urzeczywistnianie pomysłu Koo mogą wziąć się inżynierowie. A może on się okazać wcale nietrudny do zrealizowania z świecie nanotechniki, choć tu musimy sobie sami odpowiedzieć na pytanie czy chcemy być otoczeni przez roboty. Ale z drugiej strony obecnie też właściwie jesteśmy. A  teraz mogą one nam tylko pomóc w przeniesieniu gadżetów w erę cyfrową, co przecież na zdrowy rozum już się dzieje, kiedy na smartfonie sterujemy gałkami, których rzeczywiście nie ma.

Yoori Koo przewiduje, że w ciągu 7 lat jego projekt uda się zrealizować. Ja mimo wszystko nie jestem, aż tak dobrej myśli…

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu