Twitter

Świetne, nowe profile na Twitterze już oficjalnie i (wkrótce) dla wszystkich

KK
Konrad Kozłowski
13

Dosyć długo Twitter kazał nam czekać na oficjalne przedstawienie nowego wyglądu profili użytkowników oraz zapowiedź ich wdrożenia na szerszą skalę. Jeżeli brakuje Wam już cierpliwości, to mam dla Was dobrą wiadomość - w ciągu kilku najbliższych dni zmiany powinny dosięgnąć również Waszych profili, a...

Dosyć długo Twitter kazał nam czekać na oficjalne przedstawienie nowego wyglądu profili użytkowników oraz zapowiedź ich wdrożenia na szerszą skalę. Jeżeli brakuje Wam już cierpliwości, to mam dla Was dobrą wiadomość - w ciągu kilku najbliższych dni zmiany powinny dosięgnąć również Waszych profili, a już dziś możemy zobaczyć co nas czeka na kilku konkretnych przykładach.

O planowanym odświeżeniu prezentacji profilu na Twitterze pisałem w połowie lutego tego roku, a więc kawałek czasu temu. Od tamtej pory temat nieco przycichł, lecz w dniu dzisiejszym Twitter oficjalnie zakomunikował nadchodzącą zmianę. Choć nie pojawiła się ona jeszcze na moim profilu, to w każdej chwili bez problemu odwiedzieć można oficjalne profile celebrytó, sportowców czy zespołów sportowych/muzyzcznych oraz marek, by przekonać się co przygotował dla nas Twitter. To co zobaczymy, może wydać nam się znajome, bowiem podobieństwo układu do tego z Facebooka jest doskonale zauważalne.

Mimo, że profil Lewisa Hamiltona - kierowcy Formuły 1 - nie widnieje na proponowanej przez Twittera liście przykładowych użytkowników, postanowiłem go odwiedzić i okazało się, że tam również dosięgnęły najnowsze zmiany. W oczy rzuci nam się przede wszystkim naprawdę duża grafika w tle oraz znajdujące się w centrum strony zakładki, które możemy przeglądać pod kątem różnych typów interakcji, multimediów itp. Po lewej stronie znajduje się spore zdjęcie profilowe, które ulega zmniejszeniu, gdy przewiniemy stronę w dół, by ujrzeć kolejne treści. Kategoria ze zdjęciami ma teraz nowy układ, który może być uznany za mniej wygodny. Jest w tym trochę prawdy, ponieważ większe grafiki powodują, że odnalezienie tej konkretnej (opublikowanej znacznie wcześniej) będzie teraz odrobinę trudniejsze.

Minimalizm okazał się strzałem w dziesiątkę. Limit znaków (jedynie 140) zmusza użytkowników do przekazywania tylko istotnych informacji w zwartej formie. Dzięki temu tworzy sie także bardzo fajny klimat. Osoby korzystające na co dzień z serwisu doskonale wiedzą co mam na myśli. Nowy profil nieco zaprzecza tej idei, ponieważ po odwiedzeniu strony z początku może nas zdezorientować ten ogrom informacji. Ale właśnie o to chodzi - z ciekawości zaczniemy przeglądać kolejne sekcje i spędzać tam więcej czasu.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu