Spotify

Spotify już nie zaryczy reklamą w czasie, gdy Ty się relaksujesz przy muzyce

TP
Tomasz Popielarczyk
35

Mimo całkiem atrakcyjnej oferty premium, Spotify ma ogromną liczbę użytkowników korzystających z bezpłatnej wersji. Tutaj źródłem przychodów są reklamy - denerwujące, zupełnie niezwiązane z nasyzmi preferencjami i ryczące wściekle w momencie, gdy próbujemy zasnąć przy playliście złożonej z piosenek...

Mimo całkiem atrakcyjnej oferty premium, Spotify ma ogromną liczbę użytkowników korzystających z bezpłatnej wersji. Tutaj źródłem przychodów są reklamy - denerwujące, zupełnie niezwiązane z nasyzmi preferencjami i ryczące wściekle w momencie, gdy próbujemy zasnąć przy playliście złożonej z piosenek w wersjach akustycznych. Na szczęście to się zmieni.

Reklamy na Spotify nie są przystępne. Trudno się temu dziwić - nikt nie lubi, gdy co kilka utworów puszcza mu się trwającą kilkadziesiąt sekund infantylną zachętę do kupna czekolady. Czarę goryczy przelewają jednak sytuacje, gdy ta czekolada pojawia się w trakcie naszego porannego biegania. Twórcy serwisu chcą to zmienić i wprowadzić kontekst do emitowanych reklam. Ma to być możliwe dzięki technologii The Echo Nest, którą Spotify przejęło w ubiegłym roku.

Program ma ruszyć 1 maja. Na początku marki będą miały do dyspozycji 15 różnych typów aktywności użytkowników, jak np. trening, impreza, relaks, praca itp. W rezultacie ich reklamy będą bardziej dopasowane do tego, co robią użytkownicy i zarazem skuteczniejsze. Korzyści odnosi jednak również słuchający, bo nie jest torpedowany zupełnie nietrafionymi komunikatami.

Spotify to platforma z ogromnym potencjałem reklamowym. Na 60 mln aktywnych użytkowników, ok. 45 mln to osoby, które nie opłacają subskrypcji premium. Uzyskują zatem dostęp do muzyki w zamian za słuchanie regularnie odtwarzanych reklam. W dużym interesie Spotify jest zatem sprawienie, aby ten mechanizm działał jak najskuteczniej i był możliwie najbardziej atrakcyjny zarówno dla reklamodawców jak i samych słuchających.

Lepsze targetowanie reklam to również wykorzystanie płci, wieku i zapisanych przez użytkownika playlist. Wszystkie te czynniki mają sprawić, że komunikat będzie trafiony i skuteczny. Cóż, trzeba się pogodzić z tym, że nawet Spotify zbiera nasz dane po to, aby być odpowiednio atrakcyjną opcją dla reklamodawców. Nie chcemy, by to robiło? Najprostszym sposobem jest chyba przestawienie się na wersję premium (choć ta również niczego nie gwarantuje poza tym, że nie usłyszymy reklam).

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

muzykareklamySpotifystreaming