Apple

Dla tej aplikacji kupiłbym Apple Watch. Spotify trafia na zegarek Apple

PW
Paweł Winiarski
12

Jakiś czas temu schowałem smartwatche do szuflady nie widząc by faktycznie coś zmieniły w mojej technologicznej codzienności. Tymczasem na Apple Watch pojawiła się aplikacja Spotify i gdybym miał iPhona, zainwestowałbym w zegarek Apple.

Przez ostatnie tygodnie wiele mówiło się o aplikacji Spotify na Apple Watch - nie jest to oczywiście najchętniej wybierana przez właścicieli sprzętów z logo nadgryzionego jabłka usługa streamingowa, jednak trudno odmówić jej popularności jako takiej. Prędzej czy później musiała więc pojawić się appka dedykowana Apple Watch. Co potrafi?

Zanim pojawiła się aplikacja można było używać smartwatcha Apple na przykład do uruchamiania i pauzowania muzyki, zmieniania utworów czy regulacji głośności. Aplikacja Spotify pozwala również na to, daje jednak większy dostęp do usługi. Da się za jej pomocą przewinąć utwór czy podcast o 15 sekund, podejrzeć listę odtwarzania, pomieszać utwory, dodać je do ulubionych - a także użyć Spotify Connect, by połączyć się innym urządzeniem obsługującym ten mechanizm. Sam korzystam z niego bardzo często siedząc przy komputerze, kiedy mam na głowie lub w uszach słuchawki podłączone do smartfona i nie chce mi się po niego sięgać lub przepinać słuchawek.

Niestety, w przeciwieństwie do Apple Music zegarek nie będzie w stanie odtwarzać muzyki korzystając ze swojego własnego połączenia. Sprytny ruch ze strony Apple, który bez wątpienia zachęca użytkowników ich sprzętów do korzystania z dedykowanej im usługi.

Aplikację mają dostać wszyscy, trzeba jednak uzbroić się w cierpliwości. Sprawdźcie czy możecie zaktualizować appkę u siebie, z poziomu App Store, musicie jednak posiadać najnowszą wersję watchOS. Możliwe, że własnie ta aktualizacja da Wam dostęp do aplikacji na smartfona.

źródło

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu