sony xperia xz2 pro
35

Smartfon Sony w kształcie pilota do telewizora? To może być hit albo kompletna porażka

Wiele rzeczy bierzemy za pewnik, szczególnie, jeśli chodzi o nowoczesne rozwiązania, bo doskonale pamiętam jeszcze czasy, gdy oglądanie filmów i seriali wiązało się z przesiadywaniem przed telewizorem i wyczekiwaniem na seans lub sięganiem po takie nośniki jak kasety VHS. Dziś wyjmujemy telefon z kieszeni i kiedy tylko chcemy włączamy jeden z kilku tysięcy filmów. Od ręki.

A wszystko dzięki smartfonom, aplikacjom usług VOD i szybkiemu internetowi mobilnemu. Nic więc dziwnego, że podejmuje się wiele działań, które mają zwiększyć wygodę wykonywania niektórych czynności na przenośnych komputerach zwanych jeszcze telefonami – większe ekrany pozwalają bardziej komfortowo i szybciej wprowadzać tekst, grać w gry czy oglądać filmy. Te dłuższe i krótsze, w zależności od gustu i przekonań użytkownika. Nie ulega jednak wątpliwości, że możliwości są, a wiele osób chętnie z nich korzysta – nie da się nie zauważyć osób wpatrzonych w ekran obróconego telefonu, a tryby offline w wybranych aplikacjach (jak Netflix czy Prime Video, nie mogę się doczekać HBO Go) tylko temu sprzyjają.

Jakiś czas temu na rynku pojawiły się smartfony z ekranami o proporcjach 18:9, a więc upraszczając sprawę po prostu 2:1. Nieco smuklejsze od typowych panoramicznych wyświetlaczy 16:9, co przekładało się przede wszystkim na lepszą obsługę telefonu za pomocą jednej ręki, bo obudowa całego urządzenia jest węższa. Najbliższymi dla mnie przykładami są dwa modele: LG G6 i G7, z których drugi może pochwalić się już proporcjami ekranu 19,5:9. Sporo, prawda?

Nie bądźcie jednak zaskoczeni rewelacjami, które serwuje nam serwis WinFuture, według którego nadchodzący smartfon Sony – model Xperia XA3 – będzie posiadał wyświetlacz o proporcjach boków aż 21:9 i przekątną wynoszącą 5,9 cala (9t05google). W sieci krąży określenie „CinemaWide Display” dla smartfonów. Na The Verge dokonano ciekawego porównania: taki telefon zaczyna kształtem przypominać pilot (od telewizora), co może być wadą i zaletą samego urządzenia. Prawdę mówiąc z ogromną chęcią przekonałbym się, jak sprawdza się taki ekran w codziennym użytku.

Oprócz  wspomnianej kwestii obsługi jedną ręką, nie wolno zapomnieć o możliwościach multimedialnych tego telefonu. W końcu produkcje filmowe, które najczęściej oglądamy w kinie albo na ekranie telewizora, tutaj będą wypełniać (niemalże) całą powierzchnię ekranu. NAleży też pamiętać, że spora część produkcji (głownie seriale i dokumenty) posiada obraz 16:9, a wtedy dodatkowe czarne pasy znajdą się po bokach. Mimo wszystko dla tych, którzy przepadają za oglądaniem filmów w drodze na smartfonie, taka propozycja może

Podobnie jak pozostałe cechy Xperii XA3. Nie wiemy o niej zbyt dużo, ale ze zdjęć, które wyciekły do sieci, można wywnioskować, że z tyłu znajduje się szklany panel z dwoma obiektywami i diodą doświetlającą. Przycisk na bocznej krawędzi zdaje się pełnić także rolę czytnika linii papilarnych, a na dole widzimy złącze USB C. Według plotek specyfikacja prezentuje się następująco: Snapdragon 660, 4GB RAM, 64GB pamięci, bateria 3,500 mAh i kamera o rozdzielczości 23MP. Premiera telefonu nastąpi zapewne na targach Mobile World Congress w Barcelonie, które odbywają się pod koniec lutego.

Dopóki nie będzie nam dane sprawdzić w praktyce, jak wypada takie rozwiązanie, można tylko gdybać. Pojawienie się ekranów 18:9 i 19,5:9 uważam za dobry krok, także pod względem multimedialnym (zdarza mi się powtórzyć ulubiony odcinek ulubionego serialu w podróży), ale takie dodatki jak HDR/Dolby Vision czy rozdzielczość 4K w tym momencie uważam za zbędne.