2

Sony rozda 15 milionów dolarów dla użytkowników m.in. PlayStation, jako zadośćuczynienie za włamanie do PSN w 2011 roku

Pamiętacie jeszcze wielką aferę z włamaniem do sieci PlayStation Network w 2011 roku? Ależ to był dramat: usługi sieciowe niedziałające przez prawie miesiąc, wykradzione dane z dziesiątek milionów kont niczemu niewinnych użytkowników. Niedługo zobaczymy już chyba ostatni akt tego przedstawienia – Sony zgodziło się na ugodę sądową dotyczącą odszkodowań za całą sytuację. Ciężko właściwie mówić […]

Pamiętacie jeszcze wielką aferę z włamaniem do sieci PlayStation Network w 2011 roku? Ależ to był dramat: usługi sieciowe niedziałające przez prawie miesiąc, wykradzione dane z dziesiątek milionów kont niczemu niewinnych użytkowników. Niedługo zobaczymy już chyba ostatni akt tego przedstawienia – Sony zgodziło się na ugodę sądową dotyczącą odszkodowań za całą sytuację.

Ciężko właściwie mówić o odszkodowaniach. Wedle umowy, na którą przystali prawnicy japońskiej korporacji, firma „wypłaci” piętnaście milionów dolarów w darmowych grach, skórkach do PlayStation Network i abonamencie PlayStation Plus.

Sześć milionów dolarów przeznaczonych zostanie dla osób, które nie skorzystały z programu „Welcome Back”, którym Sony próbowało przeprosić swoich użytkowników. Cztery miliony dolarów dostaną użytkownicy PSN, którzy skorzystali z tego programu. Cztery miliony pójdzie dla tych, którzy korzystali z sieci Sony Online Entertainment, a milion dolarów na odszkodowania dla osób, które ucierpiały z powodu kradzieży tożsamości, w zwiazku z włamem. Pojawią się dwie opcje do wyboru: gry z wybranego przez strony zestawu, albo pieniądze wypłacane w formie kredytu na kontach, odpowiednio 9 dolarów dla PSN i 4,5 dolara dla SOE. Ci, dla których wirtualnych pieniędzy nie starczy, otrzymają darmowy miesiąc w PlayStation Plus.

Zanim jednak rozgrzejecie swoje łase na darmowówki duszyczki, muszę Was rozczarować. Ugodę musi jeszcze zatwierdzić sąd – najbliższe posiedzenie w tej sprawie zaplanowane jest na… 1 maja 2015 roku. Następnie trzeba będzie złożyć aplikację, a Sony zweryfikuje czy faktycznie dane konto było poszkodowane przez owe niechlubne wydarzenia w 2011 roku (w praktyce – czy byliśmy wtedy użytkownikami PSN).

Będziemy musieli więc jeszcze trochę poczekać. No i ostatnia sprawa – ta ugoda może nie rozciągać się na użytkowników spoza USA. Szkoda, że i u nas sądy nie są takie cięte na duże firmy, a zwyczaj wnoszenia pozwów zbiorowych praktycznie nie istnieje.

Źródło: Dualshockers