8

Sony ma nowy pomysł na interaktywne reklamy i rozszerzoną rzeczywistość

Reklama dźwignią handlu. Dlatego też wciąż powstają coraz skuteczniejsze sposoby na zainteresowanie konsumentów marketingowym przekazem, od lokowania produktów w filmach, serialach i programach telewizyjnych po spersonalizowane reklamy internetowe. W sukurs reklamodawcom idą również firmy internetowe i producenci sprzętu, którzy zarabiają na przekazie marketingowym. Dlatego wciąż poszukują oni sposobów na nietuzinkowe wyświetlanie reklam. Najlepsza jest taka […]

Reklama dźwignią handlu. Dlatego też wciąż powstają coraz skuteczniejsze sposoby na zainteresowanie konsumentów marketingowym przekazem, od lokowania produktów w filmach, serialach i programach telewizyjnych po spersonalizowane reklamy internetowe. W sukurs reklamodawcom idą również firmy internetowe i producenci sprzętu, którzy zarabiają na przekazie marketingowym. Dlatego wciąż poszukują oni sposobów na nietuzinkowe wyświetlanie reklam.

Najlepsza jest taka reklama, która angażuje, szczególnie emocjonalnie, konsumenta. Sony niedawno opatentował nowy sposób na wyświetlanie reklamy wykorzystujący urządzenia podłączone do sieci, oczywiście wliczając w to telewizory najnowszej generacji. Jeżeli widz chce, aby reklama na jego telewizorze znikła szybciej będzie mógł to osiągnąć poprzez wypełnienie krótkiego zadania lub wykrzyknięcie nazwy marki w momencie, gdy pojawi się ona na ekranie. Wyobrażacie sobie sytuację, w której, aby szybciej powrócić do oglądanego filmu lub programu będziecie musieli wymieniać na głos pojawiające się nazwy produktów, byle tylko znikły sprzed Waszych oczu? Ja nieszczególnie.

Nie wiadomo, czy ten typ reklamy kiedykolwiek zostanie wdrożony, to, że coś zostało opatentowane, nie znaczy, że zostanie wykorzystane, jednak pomysł Sony, przynajmniej z punktu widzenia reklamodawcy, nie jest głupi. W końcu widz chcący pozbyć się przekazu marketingowego jak najszybciej będzie zmuszony do ciągłego powtarzania nazw marek, przez co mogą utrwalić się one w jego pamięci. Pomysłowość tego patentu tkwi moim zdaniem w tym, że większość widzów gotowa byłaby rzeczywiście to robić, byle skrócić ciągnące się w nieskończoność reklamy.

Sony jednak na tym nie poprzestaje i ostatnio pokazał prototyp LiveAction AR, w której implementowano postać 3D. Zwykle przy rozszerzonej rzeczywistości mamy do czynienia z postaciami w 2D, ale Sony zaproponował nowe rozwiązanie. Po uruchomieniu aplikacji i zeskanowaniu plakatu wychodzi z niego postać. Jeżeli zmienimy kąt obserwacji można zobaczyć, że wirtualna dziewczyna nabiera trójwymiarowych kształtów, a do tego wodzi wzrokiem za kamerą. Co więcej, można sobie z nią zrobić zdjęcie.



Na początku zastanawiałem się, czy to nie czasami sztuczka i podpucha, ale filmik jest wgrany na oficjalnym strumieniu Sony na YouTube, więc wygląda na to, że nie. Tak czy owak wygląda to dość intrygująco i pokazuje w którą stronę powoli zmierzają technologie audio-wizualne. Świat z  science-fiction jest bliżej, niż nam się wydaje.

Fota