Mobile

Smartfon z dwoma ekranami, YotaPhone 2 debiutuje na świecie oraz w Polsce

TP
Tomasz Popielarczyk
28

Druga generacja wyposażonego w podwójny ekran smartfona YotaPhone wczoraj została oficjalnie zaprezentowana w Londynie. Nowości w stosunku do poprzednika jest masa. Wszystko wskazuje na to, że w końcu pokazano dojrzały produkt, który ma szansę przyciągnąć uwagę fanów nietuzinkowych rozwiązań. O Y...

Druga generacja wyposażonego w podwójny ekran smartfona YotaPhone wczoraj została oficjalnie zaprezentowana w Londynie. Nowości w stosunku do poprzednika jest masa. Wszystko wskazuje na to, że w końcu pokazano dojrzały produkt, który ma szansę przyciągnąć uwagę fanów nietuzinkowych rozwiązań.

O YotaPhone 2 było już wiele wiadomo przed oficjalną premierą. Twórcy prezentowali prototypy produktu na kolejnych targach. W porównaniu z poprzednikiem nowości jest sporo. Jedno nie uległo zmianie - dwa wyświetlacze. Po jednej stronie mamy 5-calowy AMOLED o rozdzielczości 1080p. Po drugiej 4,7-calowy E Ink z rozdzielczością 540 × 960 i obsługą 16 odcieni szarości. Ten ostatni naturalnie jest aktywny przez cały czas, a dzięki zastosowanej technologii nie wpływa jakoś szczególnie na czas pracy baterii. Nie traci też na czytelności pod wpływem promieni słonecznych i oferuje bardzo szerokie kąty widzenia. Korzyści jest sporo, a całość waży przy tym zaledwie 145 gramów i mierzy 144 x 69,5 x 8,9 mm, dzięki czemu nie odstaje od obecnych standardów. Warto też dodać, że oba panele zabezpieczono powłoką Gorilla Glass 3.

Twórcy zadbali o to, żeby urządzenie oferowało software'owe rozwiązania wykorzystujące jego konstrukcję. YotaEnergy przełącza wszystkie aktywne aplikacje i kluczowe funkcje na ekran E Ink w momencie spadku stanu baterii do 15 proc. W rezultacie daje to nawet 8,5 godziny dodatkowego czasu pracy. YotaMirror pozwoli natomiast w dowolnym momencie uruchomić dowolną aplikację na drugim ekranie, co przyda się m.in. w momencie gdy pierwszy staje się nieczytelny w pełnym słońcu lub po prostu trzeba zaoszczędzić na baterii. Dzięki YotaSnap i „Life after death” możliwe jest przesłanie dowolnej informacji na ekran E Ink, która pozostanie tam nawet po całkowitym rozładowaniu smartfona. W ten sposób możemy zabezpieczyć się przed utratą mapy dojazdu, kodu QR z biletu czy ważnej notatki. YotaCover to natomiast funkcja szybkiego ukrywania wybranych informacji na tylnym ekranie, co ma poprawić poziom bezpieczeństwa i prywatności użytkownika.

Pod pozostałymi względami YotaPhone 2 prezentuje się standardowo. Pod maską znajdziemy Snapdragona 800 2,2 GHz z 2 GB RAM-u i 32 GB pamięci wewnętrznej. Zastosowany aparat posiada matrycę 8 Mpix, autofocus i diodę LED. Nie zabrakło też wsparcia dla LTE, WiFi, NFC i innych modułów łączności.

Smartfon debiutuje w 20 krajach Europy. Oficjalna premiera w Polsce, na którą zaproszono media, została zaplanowana na 9 grudnia. Tymczasem na oficjalnej stronie już można składać zamówienia. Cena przeraża - 2899 złotych. Za analogiczne pieniądze moglibyśmy mieć chociażby Samsunga Galaxy Note 4. No ale ten nie ma dwóch ekranów... Obawiam się jednak, że ten argument może nie wystarczyć, by przekonać klientów do innowacyjnego YotaPhone'a 2.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

MobileSmartfone-inkYotaPhone