Świat

Słoneczna wygódka - coś więcej niż kupa śmiechu

MMD
Marcin M. Drews
8

Co ma wspólnego Bill Gates z, przepraszam za wyrażenie, kupą? Nie, to nie żart i nie pytam o system Windows. Otóż niegdysiejszy szef Microsoftu, a dziś bodaj najsłynniejszy w świecie filantrop postanowił sfinansować prace nad bezpieczną, ekologiczną toaletą. Jak się okazuje, 2,5 miliarda osób na cał...

Co ma wspólnego Bill Gates z, przepraszam za wyrażenie, kupą? Nie, to nie żart i nie pytam o system Windows. Otóż niegdysiejszy szef Microsoftu, a dziś bodaj najsłynniejszy w świecie filantrop postanowił sfinansować prace nad bezpieczną, ekologiczną toaletą. Jak się okazuje, 2,5 miliarda osób na całym świecie nie ma dostępu do higienicznego minimum w tej delikatnej materii.

Toaleta to temat drażliwy nawet w Polsce. Szalety publiczne w naszym kraju to często obraz nędzy i rozpaczy, a jeśli dobrze poszukać, znajdziemy jeszcze dworce, gdzie funkcjonują wersje "na Małysza" - dziura w podłodze i dwa miejsca na stopy, by można było zrzucić balast w pozycji skoczka narciarskiego.

Tymczasem faktem pozostaje, że brak higieny w tym zakresie stanowi ogromny problem na całym świecie, a zwłaszcza na terenach pozbawionych kanalizacji i bieżącej wody.

Fundacja Billa i Melindy Gatesów prowadzi od 2011 roku, w ramach programu "Water, Sanitation & Hygiene", światowy konkurs "Reinvent the Toilet".

- Innowacyjne rozwiązania zmieniają życie ludzi na lepsze - powiedział Gates. - Jeśli zastosujemy kreatywne myślenie w codziennych wyzwaniach, takich jak postępowanie z ludzkimi odchodami, możemy rozwiązać niektóre z najtrudniejszych problemów na świecie.

Celem programu "Reinvent the Toilet" jest stworzenie toalety, która:

  • usuwa zarazki z ludzkich odchodów i odzyskuje cenne zasoby, takie jak energia, czysta woda czy składniki odżywcze,
  • działa bez potrzeby połączenia z siecią kanalizacyjną, wodną czy elektryczną,
  • kosztuje pojedynczego użytkownika mniej niż 5 centów dziennie,
  • promuje zrównoważone i korzystne finansowo usługi sanitarne i firmy, które działają na ubogich obszarach,
  • naprawdę aspiruje do miana nextgenowego produktu, z którego każdy będzie chciał skorzystać zarówno w krajach rozwijających się, jak i tych bogatych, rozwiniętych.

Największy grant - 100 tysięcy dolarów - otrzymali w 2012 roku konstruktorzy z California Institute of Technology. Stworzyli oni samowystarczalną toaletę zasilaną energią słoneczną i wyposażoną w system oczyszczania ścieków.

Solarny panel produkuje wystarczająco dużo energii, by zasilić elektrochemiczny reaktor, który odzyskuje z odchodów wodę i wodór. Gaz może być przechowywany jako paliwo dla ogniw wodorowych, dzięki czemu toaleta będzie mogła działać w warunkach niskiego nasłonecznienia, a nawet nocą.

Tegorocznym przebojem programu również jest toaleta zasilana słońcem - prosto z Uniwersytetu w Kolorado. To tak zwany Sol-Char. Nie wchodząc już w drastyczne szczegóły, powiem tylko, że dość potężna i gorąca wiązka energii słonecznej zamienia nasz balast w... biopaliwo, które wyglądem przypomina węglowy brykiet.

Projekt otrzymał już 777 tysięcy dolarów z fundacji, a w drugiej turze zdobędzie jeszcze okrągły milion! I tu pozwolę sobie na mały sucharek - jak widać, na klockach zarabia nie tylko firma Lego!

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

bill gatesekologia