11

Sliderocket, czyli „pimp my PowerPoint”

O SlideRocket miałam napisać już jakiś czas temu, kiedy dostałam zaproszenie do wersji beta. Zawsze jednak odkładałam to na później, bo znajdywałam inne (choć może nie zawsze ciekawsze) tematy. W międzyczasie SlideRocket wyszedł z bety i stał się dostępny dla wszystkich. I bardzo dobrze, bo jest to świetnie wykonane i robiące wrażenie narzędzie. SlideRocket to […]

O SlideRocket miałam napisać już jakiś czas temu, kiedy dostałam zaproszenie do wersji beta. Zawsze jednak odkładałam to na później, bo znajdywałam inne (choć może nie zawsze ciekawsze) tematy. W międzyczasie SlideRocket wyszedł z bety i stał się dostępny dla wszystkich. I bardzo dobrze, bo jest to świetnie wykonane i robiące wrażenie narzędzie.

SlideRocket to onlinowe oprogramowanie do tworzenia prezentacji. Podobnych rozwiązań jest już w sieci dosyć dużo. Zawierają się one najczęściej w onlinowych pakietach biurowych, m.in. Google, Zoho. Oprócz tego istnieją też aplikacje, które jak SlideRocket zawierają jedynie narzędzie do tworzenia prezentacji, a są to 280Slides oraz Empressr.

SlideRocket przedstawia się jako narzędzie, które łączy Keynote i PowerPointa. Twórcy SlideRocket twierdzą, że PowerPoint to solidne narzędzie, które jednak ma pewne ograniczenia w tworzeniu prezentacji „powalających na kolana”, takich jakie powstają w Keynote. I trudno się z nimi nie zgodzić. Prezentacje z PowerPointa w porównaniu z prezentacjami z Keynote przypominają czasem ubogich krewnych.

Siłą SlideRocket są przede wszystkim „wypasione” przejścia slajdów oraz dostęp do wysokiej jakości zdjęć (płatnych i darmowych). O przejściach slajdów nie będę pisać, bo najlepiej zobaczyć je na własne oczy (prezentacja poniżej). Płatne zdjęcia są pobierane z serwisu Fotolia, a tła i grafiki z serwisu PresentationPro. Płatność odbywa się poprzez SlideRocket Marketplace. Źródłem bezpłatnych zdjęć jest Flickr.

SlideRocket umożliwia też wspólne tworzenie prezentacji dzięki funkcji Collaborate (można dzielić się poszczególnymi slajdami, a nawet poszczególnymi elementami, np. zdjęciami). Przydatną funkcją jest Meet, czyli wspólne symultaniczne oglądanie prezentacji z różnych komputerów. SlideRocket twierdzi też, że jest pierwszą aplikacją do prezentacji, która umożliwia monitorowanie efektywności prezentacji. Za pomocą statystyk można sprawdzić ile osób obejrzało prezentację, gdzie ją znaleźli i jak długo oglądali poszczególne slajdy.

Interfejs SlideRocket jest trochę inny od standardowego (po lewej stronie miniatury slajdów). Główną powierzchnię zajmuje oczywiście slajd. Po lewej stronie znajduje się główne menu, z którego mamy szybki dostęp do elementów, które można wstawić na slajd (m.in. tekst, zdjęcia, wykresy, wideo). Po prawej stronie znajduje się menu narzędziowe, w którym możemy zmieniać ustawienia wybranego elementu bądź slajdu. Zmienia się ono automatycznie i dopasowuje do wybranego przez nas elementu. Na samym dole, pod slajdem znajdują się miniatury całej prezentacji. Cały układ jest bardzo funkcjonalny i dosyć intuicyjny biorąc pod uwagę fakt, że jest różny od tego z czym mamy do czynienia codziennie. Jedyną trudność sprawia chyba tylko wyjście z edytowanej prezentacji i powrót do głównego panelu.

Niestety, jeśli chcemy korzystać z wszystkich funkcji SlideRocket będziemy musieli zapłacić $20 miesięcznie za każdego użytkownika (wersja biznes) lub $10 miesięcznie (wersja indywidualna, trochę uboższa od biznesowej). Na szczęście istnieje też (co prawda jeszcze bardziej okrojona) wersja bezpłatna. Poniżej zamieszczam krótkie podsumowanie różnic w abonamentach.

Podsumowując, SlideRocket jest zdecydowanie narzędziem godnym uwagi. Ja w swojej pracy często korzystam z PowerPointa i nieraz przydałoby mi się go troszeczkę ożywić. Efekty ze SlideRocket na pewno spełniłyby to zadanie. Szkoda tylko, że aplikacja ta nie pozwala na eksport zmian z powrotem do wersji PowerPoint. Minusem mogą być też problemy związane z importem PowerPointa (SlideRocket nie przyjmuje czasem wszystkich elementów prezentacji, głównie dotyczy to animacji). Może pojawienie się SlideRocket skłoni Microsoft do rozbudowy PowerPointa o „efektowne” funkcjonalności.

Na koniec przykład możliwości SlideRocket. Pierwsze slajdy zmieniają się w sposób tradycyjny, te „efektowne” są później.