14

Microsoft ucina spekulacje na temat przyszłości Skype’a. To świetna decyzja!

Ogromny wzrost popularności Microsoft Teams nie wpłynie na pozycję Skype'a w ofercie Microsoftu. Firma dała jasno do zrozumienia, że nie zamierza wyłączać jednego z najbardziej rozpoznawalnych komunikatorów na świecie.

Mimo, że FaceTime w wielu krajach na świecie zastąpił już Skype’a jako synonim dla wideorozmów, to w wielu regionach jak Polska, to komunikator Microsoftu wciąż występuje w tej roli. Rozmowy na FaceTime możliwe są tylko pomiędzy urządzeniami od Apple z iOS-em lub macOS-em, podczas gdy Skype od dawna oferuje swoje aplikacje dla wszystkich najważniejszych platform. To prawda, w pewnym momencie zrobiło się trochę dziwnie, gdy na rynku dostępne były różne aplikacje dla Androida (w pamięci pozostała mi taka nazwa jak Quik – kolorowy, nowoczesny Skype dla młodych?) oraz Windowsa (tradycyjny oraz nowoczesny dla ekranów dotykowych i/lub dystrybuowany poprzez sklep z aplikacjami na Windows 8 czy Windows 10).

Polecamy: Microsoft 365 – aplikacje Office, Teams i wiele więcej w subskrypcji

Po tych wszystkich zawirowaniach, które poprzedzały wieloletnie próby okiełznania infrastruktury Skype’a przez Microsoft, komunikator wciąż cieszy się ogromną popularnością. Podczas marcowego wydarzenia firma poinformowała, że miesięcznie liczba aktywnych użytkowników przekracza 100 milionów, a dziennie ze Skype’a korzysta aż 40 milionów osób. Zanotowano wzrost o 70% względem wcześniejszego okresu, a odpowiedzialna za taką sytuację jest oczywiście społeczna izolacja, podczas której kontakt z innymi opiera się na komunikatorach tekstowych i wideo.

Teams czyli konkurencja we własnym obozie Microsoftu

Jednocześnie gigantyczne wzrosty notuje też nowa aplikacja Microsoftu o nazwie Teams. Powstała w odpowiedzi na pozycję Slacka i opory włodarzy tej usługi na przejęcie. Wyniki wykręcane przez Teams są zdumiewające – ponad 75 milionów aktywnych użytkowników każdego dnia (wzrost o 70%). W szczytowym momencie w spotkaniach brało udział 200 milionów ludzi, a jeśli taki rezultat robi na was wrażenie, to tylko wspomnę, że Zoom posłużył do tego samego 300 milionom osób.

Gdzie to wszystko stawia Skype’a? Pytania o przyszłość jednego z najstarszych i najpopularniejszych komunikatorów na rynku nie były bezzasadne, ponieważ uruchomienie nowej usługi Microsoft 365 z Teams w ofercie oraz udostępnienie tej aplikacji za darmo domowym użytkownikom sprawiło, że Skype mógłby wydawać się wręcz zbędny. Skoro Teams oferuje rozmowy tekstowe, audio i wideo, a także wiele więcej, to czemu powinniśmy w ogóle zajmować sobie głowę Skype’em? Wygląda na to, że klasyczna formuła komunikatora nadal się sprawdza i jest potrzebna, a wiele osób nawet nie myśli o szukaniu zamiennika.

Skype to świetny zwykły komunikator

I wcale nie dziwi mnie takie postępowanie, ponieważ Skype doskonale sprawdza się w roli zwykłego komunikatora, na którym można popisać z innymi osobami, a w razie potrzeby zadzwonić, także na wideo. Uniwersalność pod względem dostępnych aplikacji w połączeniu z przyzwyczajeniem i znaną marką sprawiają, że odwrócenie się milionów osób od komunikatora z dnia na dzień nie nastąpi, a co więcej, Skype jest nadal wykorzystywany jako narzędzie biznesowe. W firmach, mniejszych lub większych, sięgnięcie po nową usługę będzie rodziło pewne problemy, a skoro na Skypie można polegać, to w takiej sytuacji trudno nie napisać, że lepsze może być wrogiem dobrego.

Zobacz też: Microsoft Teams ma już 44 miliony użytkowników i zapowiada nowe funkcje

Ze Skype’a nie korzystam tak często, jak z Messengera, WhatsAppa, Telegrama czy Slacka, ale jeśli odnawiam z kimś kontakt i chcemy się zobaczyć na odległość, to właśnie Skype jest pierwszą aplikacją, jaka przychodzi mi do głowy. Trochę z przyzwyczajenia, a trochę z… zaufania, bo obok FaceTime jest to najbardziej stabilna platforma do wideorozmów.

Jaka przyszłość czeka Skype? Microsoft ucina spekulacje

Dlatego zapowiedzi Microsoftu o planach ciągłego wspierania i rozwijania Skype’a przyjąłem z niemałym zadowoleniem. W rozmowie z serwisem Venture Beat, Jeff Teper pełniący rolę CVP dla usługi Microsoft 365, dał jasno do zrozumienia, że choć spodziewany jest odpływ użytkowników ze Skype’a do Teams ze względu na nowe możliwości, to firma nie zamierza namawiać ani zmuszać do zmiany. Padła nawet deklaracja, że kontynuowane będą inwestycje w Skype’a, mamy zobaczyć nowe funkcje, a co więcej… Teams i Skype będą współpracować, więc wkrótce możemy ujrzeć bliższą integrację usług. Wygląda więc na to, że Microsoft nie popełni błędu i na fali popularności Teams nie porzuci jednego z najważniejszych swoich produktów.

Czy tak bliską jak zapowiadana przez Facebooka pomiędzy WhatsAppe i Messengerem? Na pewno nadchodzące miesiące będą okresem, w którym komunikatory będą odgrywać ogromną rolę w naszej codzienności, a firmy będą starać się uczynić swoje usługi jeszcze lepszymi, by zgromadzić jak największe grono użytkowników.