microsof teams
21

Microsoft Teams bije rekord popularności i zapowiada, że wyciszy wasze dzieci

Praca zdalna to w ostatnich dniach jeden z najgłośniejszych tematów. Mam wrażenie, że obecna sytuacja może być ciekawym punktem zwrotnym w kwestii umożliwienia pracownikom pracy z domu, aby np. zaoszczędzić na wynajmie powierzchni biurowych. Korzystają na tym też takie firmy jak Microsoft.

Microsoft Teams bije rekord popularności

Microsoft ze względu na pandemię koronawirusa zanotował ogromny wzrost zainteresowania usługą Teams. Raptem nieco ponad tydzień temu, 11 marca, pochwalił się że miał 32 miliony aktywnych użytkowników. W poniedziałek zaliczył małą awarię, gdy usługa przestała działać przez kilka godzin, a wczoraj pochwalił się, że liczba aktywnych użytkowników wzrosła już do 44 milionów. To 37,5% więcej niż nieco ponad tydzień temu, czyli ogromny wzrost i trzeba przyznać, że Microsoft poradził sobie z tym całkiem nieźle. Tym bardziej, że raptem pół roku temu z MS Teams korzystało raptem 13 milionów użytkowników.

Slack, który wprowadził właśnie zmiany w swoim interfejsie, nie pochwalił się jakie wzrosty liczby użytkowników zanotował, ale można założyć, że też jest ich sporo. I trudno się temu dziwić, praca z domu zyskuje w tej chwili ogromnie na znaczeniu i każda firma, która może sobie na to pozwolić, szuka tego typu rozwiązań. Microsoft zamierza wyjść naprzeciw oczekiwaniom swoich klientów i przygotuje pakiet zmian w Teams, które jeszcze bardziej ułatwią zdalną współpracę.

Microsoft Teams wyciszy dźwięki w tle (dzieci też!)

Jedną z pierwszych nowych funkcji jakie pojawią się wkrótce, będzie aktywne tłumienie dźwięków tła. Jeśli pracujecie w domu z dziećmi, które nie mogą chodzić do przedszkola/żłobka, to pewnie doskonale wiecie, że jest to bardzo pożądana funkcja. Microsoft Teams ma pozwolić na inteligentne wycinanie dźwięków tła w czasie rzeczywistym, bez konieczności stosowania dedykowanego mikrofonu. Wszystko ma działać na bazie sztucznej inteligencji, dlatego jestem bardzo ciekawy jaki efekt będzie w praktyce.

Kolejna funkcja to „podnieś rękę”, która ma ułatwić rozmowę i zadawanie pytań podczas przeprowadzania dużych telekonferencji, w których udział bierze kilka lub kilkanaście osób. Każdy będzie mógł zwrócić na siebie uwagę prowadzącego aby uzyskać głos. Do MS Teams trafi też możliwość pracy bez połączenia z internetem, aplikacja pozwoli na przeczytanie opublikowanych wcześniej wiadomości w oknach rozmowy, a także tworzyć swoje odpowiedzi, które będziemy mogli wysłać jak odzyskamy dostęp do internetu. „Chaty” będzie można też w przyszłości wyciągać do osobnych okienek, aby lepiej nimi zarządzać.

Rzeczywistość zmienia się na naszych oczach

Jared Spataro, szef projektu Microsoft 365, do którego należy też Teams, twierdzi, że obecna pandemia na stałe zmieni sposoby naszej współpracy i sprawi, że praca zdalna stanie się jeszcze ważniejsza. Microsoft ma też świetnego królika doświadczalnego, cały zespół Microsoftu skupiony w okolicach Seattle pracuje obecnie zdalnie z powodu pandemii. To około 50 000 osób, które codziennie korzysta z MS Teams. Podejrzewam, że to świetne pole doświadczalne do testowania i wprowadzania nowych funkcji. Niestety Microsoft nie powiedział kiedy dokładnie nowe funkcje trafią do Teams, ograniczając się jedynie do stwierdzenia – „później w tym roku”.