17

Skoda Octavia już bez tajemnic, nie wiemy jeszcze tylko jak będzie wyglądała

Skoda buduje napięcie przed premierą 4. generacji modelu Octavia. Najpopularniejszy model marki, który odpowiada niemal za 1/3 całej sprzedaży to najważniejsza premiera w tym roku i wszystko wskazuje na to, że spełni pokładane w niej nadzieje. Skoda zdradziła nam już niemal wszystko, nie wiemy tylko jak samochód faktycznie będzie wyglądał.

Skoda Octavia z jeszcze większym bagażnikiem

Skoda nie bierze jeńców, na papierze nowa Octavia zapowiada się znakomicie pod każdym względem i powinna zadowolić bardzo szerokie grono klientów. Wystarczy chociażby spojrzeć na gamę silnikową, która zaczyna się od benzynowej, trzycylindrowej jednostki o pojemności 1.0l i mocy 110 KM, a w tej chwili kończy na hybrydowym napędzie typu PHEV o mocy 245 KM. W 2020 roku pojawi się też wersja RS z jeszcze mocniejszym, benzynowym silnikiem i podniesiona wersja Scout. Skoda ponownie wygospodarowała też więcej miejsca dla pasażerów i na bagaże. Pomimo tego, że auto bazuje na tej samej platformie co poprzednik (MQB) i ma ten sam rozstaw osi (2686 mm), pasażerowie na tylnej kanapie mają mieć o 78 mm więcej miejsca na kolana. Jednocześnie długość nadwozia zwiększyła się tylko o 22/19 mm (kombi/liftback), a szerokość o 15 mm. Większy będzie też bagażnik, 640l w wersji kombi i równe 600l w liftbacku.

Pomimo tego, że nie znamy jeszcze finalnego wyglądu auta, nie licząc szpiegowskich zdjęć czy oficjalnie dostępnych fotografii w maskowaniu, jak ta widoczna powyżej to wiemy już, że Octavia będzie miała jeden z najniższych współczynników oporu powietrza w klasie. Dla wersji liftback wartość Cx to zaledwie 0,24, a dla kombi 0,26. Ma to bezpośredni wpływ na mniejsze zużycie paliwa, a co za tym idzie również za mniejszą emisję szkodliwych substancji. W Octavii dostępne będą również pełne światła LED z przodu i z tyłu. W najwyższej wersji dostaniemy nawet światła matrycowe z wygaszaniem poszczególnych stref, które zapewniają najlepszą widoczność i jednocześnie nie oślepiają innych użytkowników dróg. Z tyłu natomiast pojawią się dynamiczne kierunkowskazy.

Szeroka gama silników robi spore wrażenie

Jeśli można coś zarzucić autom z segmentu C innych producentów niż VAG, to przeważnie bardzo skromna oferta silnikowa. Skoda idzie w odwrotnym kierunku i oferuje jednostkę praktycznie dla każdego. Jak już wspominałem najsłabszy silnik benzynowy ma 110 KM, w ofercie będzie też czterocylindrowy model 1.5 TSI o mocy 150 KM oraz 2.0 TSI oferujący 190 KM i dostępny również w wersji z napędem na cztery koła. Ponadto jednostki 1.0 TSI i 1.5 TSI w wersji z automatyczną, siedmiobiegową skrzynią DSG, dostępne będą z miękką hybrydą i instalacją 48V, która pozwoli na odzyskiwanie energii podczas hamowania i wykorzystanie jej do trybu żeglowania (silnik spalinowy jest gaszony nawet przy większych prędkościach) oraz przy przyśpieszaniu. Skrzynia DSG ma być lepiej przystosowana do większego momentu obrotowego i dostępna będzie również z silnikami diesla i z najmocniejszą benzyną. Skoda zastosowała ponadto elektroniczne sterowanie (shift-by-wire), Octavia z automatem nie będzie miała tradycyjnego lewarka, a jedynie mały joystick to wyboru trybu jazdy. Dostępna będzie też sześciobiegowa manualna przekładnia.

Jeśli zaś chodzi o jednostki wysokoprężne to w ofercie pojawi się silnik 2.0 TDI EVO dostępny w trzech wariantach o mocy 115 KM, 150 KM oraz 200 KM. Dwa mocniejsze będzie można kupić z napędem na wszystkie koła, a także z automatyczną, siedmiostopniową przekładnią. W ofercie od dnia premiery dostępne będą też dwie hybrydy, obie z akumulatorami, które pozwolą na przejechanie kilkudziesięciu kilometrów na napędzie elektrycznym. Ich bazą będzie silnik spalinowy 1.4 TSI, który połączony będzie z silnikiem elektrycznym. Skoda zaoferuje w Octavii dwie wersje o mocach 204 KM i 245 KM, która sparowane będą z sześciostopniową, automatyczną przekładnią DSG. Wreszcie ofertę uzupełni jednostka 1.5 TSI przystosowana do zasilania gazem ziemnym o mocy 130 KM. Zbiorniki na gaz pomieszczą 17,7 kg paliwa, a w awaryjnej sytuacji dostępny będzie też zbiornik na benzynę o pojemności… 9 litrów. W późniejszym czasie pojawi się też model RS, prawdopodobnie z silnikiem 2.0 TSI o mocy ponad 250 KM.

Skoda obiecuje w Octavii lepszą jakość materiałów

Jeśli zaś chodzi o wnętrze to również zmieni się całkiem sporo. Po premierze Scali, Octavia aspiruje jeszcze mocniej do segmentu D i widać to w dostępnym wyposażeniu, które przewiduje między innymi opcjonalną trzystrefową klimatyzację, wyświetlacz HUD bezpośrednio na przedniej szybie czy znacznie lepsze wyciszenie niż w obecnym modelu. Dziennikarze, którzy mieli okazje jeździć już egzemplarzami przedprodukcyjnymi potwierdzają te doniesienia. Podobno Skoda zastosowała też wyraźnie lepsze materiały, deska rozdzielcza ma więcej miękkich tworzyw, a na środkowej konsoli znajdziemy wyświetlacz o przekątnej 10 cali od systemu inforozrywki, który obsługuje Apple Car Play bezprzewodowo. Przed kierowcą znajdzie się natomiast opcjonalnie miejsce na wirtualny kokpit, który też korzysta z wyświetlacza o przekątnej 10 cali i ma znacznie szersze możliwości konfiguracji niż w obecnej wersji. Nie zabrakło też innych udogodnień, z przodu mamy dwa porty USB typu C, opcjonalnie natomiast dwa kolejne mogą znaleźć się przed pasażerami z tyłu, którzy do dyspozycji będą mieli też dedykowane schowki na smartfony w siedzeniach.

Patrząc na te wszystkie zapowiedzi, trudno cokolwiek zarzucić nowej Octavii. Jeśli nadwozie nie będzie za bardzo ekstrawaganckie to bez wątpliwości szykuje nam się nowy bestseller Skody.