Apple

Siri i 4G szczęścia nie dają, czyli reklama kontra rzeczywistość

KM
Kamil Mizera
43

Apple ostatnio nie ma dobrej passy. Niedawno głośno było o karze, jaka została nałożona na firmę przez włoski urząd antymonopolowy za wprowadzanie klientów w błąd przy promocji i sprzedaży AppleCare, a już pojawiają się kolejni niezadowoleni. Tym razem idzie o Siri i 4G. Ale po kolei. Jeden z nie...

Apple ostatnio nie ma dobrej passy. Niedawno głośno było o karze, jaka została nałożona na firmę przez włoski urząd antymonopolowy za wprowadzanie klientów w błąd przy promocji i sprzedaży AppleCare, a już pojawiają się kolejni niezadowoleni. Tym razem idzie o Siri i 4G. Ale po kolei.

Jeden z niezadowolonych klientów złożył pozew przeciwko Apple, twierdząc, że nabył najnowszego smartphone’a firmy pod wpływem reklamy dotyczącej Siri, jednak okazało się, że medialna rzeczywistość w dużej mierze odbiega od codziennego użytkowania tej funkcji. Właściciel iPhone’a uznał, że reklama była myląca i wprowadziła go w błąd. Apple zaprzeczyło oskarżeniom stwierdzając, że usługa wciąż jest w wersji Beta. Poszło nie tylko o same funkcje, ale również o fakt, że na reklamie Siri działa szybko i bez zarzutu, gdy tym czasem w rzeczywistości tak nie jest.

Wygląda na to, że jednak Apple może mieć spory kłopot z Siri i zadowoleniem klientów z tej funkcji. Według ankiety przeprowadzonej przez Park Associates na grupie prawie 500 użytkowników iPhone’a 4S, zaledwie 55% z nich jest zadowolonych z Siri. Jedna trzecia pytanych stwierdziła również, że używa Siri tylko do wykonywania połączeń głosowych, przeglądania sieci i wysyłania smsów.

Niestety po części samo Apple zgotowało sobie ten los. Wprawdzie od początku jasno wskazywało, że Siri to wersja Beta, a wiadomo – w wersji Beta nie wszystko będzie działać, jak należy, to jednak Apple dość wolno rozwija tę funkcję. Do tej pory udało się firmie dodać tylko jeden język obsługiwany przez Siri. Im dłużej trwają prace nad tym produktem, tym rośnie niezadowolenie jego użytkowników, z czasem może to się zemścić na Apple.

Ale nie tylko Siri wzbudza spore emocje. Wraz z premierą i początkiem sprzedaży nowego iPada powstała nowa kontrowersja. Otóż okazało się, że promowany nowy iPad „Wi-Fi + 4G” w żaden sposób nie jest kompatybilny z australijską siecią 4G. W związku z czym The Australian Competition and Consumer Commission zapowiedziała, że podejmie odpowiednie kroki przeciwko tej promocji, która wprowadza klientów w błąd. Apple już dodało odpowiedni komunikat w swoim sklepie dotyczący nowego iPada, to samo zaczęli robić australijscy operatorzy.  Pewien niesmak pozostał.

„Telewizja i reklama kłamią”. To niby wie każdy. Niemniej jednak firmy, i nie mówię tutaj tylko o Apple, nie powinny traktować swoich klientów, jakby ci żyli w próżni i nie potrafili skonfrontować medialnego przekazu z realiami, gdyż każda próba podkoloryzowania rzeczywistości prędzej czy później wychodzi na światło dzienne i pozostawia sporej wielkości rysę na zaufaniu do marki.

 Foto

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

ReklamaApplesiri