Sprzęt

Sharp nie tylko wrócił na IFA, ale zaprezentował najciekawszy ekran w smartfonie

KK
Konrad Kozłowski
8

Sharp nie należy w tej chwili do grona najgorętszych marek, których nazwy odmieniane są każdego dnia przez wszystkie przypadki, ale to nie oznacza, że japoński producent stracił ambicje czy zapał, które kierowały firmą od dziesięcioleci i nie zamierza wrócić na usta wszystkich. W tym roku Sharp powrócił... na berlińskie targi IFA, wspomniał o swoich najciekawszych dokonaniach, a kilka dni temu pokazał coś, co powinno zapaść w pamięć każdemu fanowi technologii, ale nie tylko.

Wygięte krawędzie ekranu, z których słyną smartfony Samsunga, okazały się bardzo udanym projektem - wyglądają intrygująco, znalazły swoich fanów, są fantastycznie wykorzystywanym atutem w kampaniach marketingowych. Czy cokolwiek będzie w stanie przebić osiągnięcie Samsunga? Wciąż uważam, że przydatność zakrzywionej krawędzi ekranu jest niezadowalająca i analogicznie sytuacja przedstawia się w przypadku dokonania Sharpa, ale owalne wyświetlacze na ścianach czy zaokrąglone rogi ekranu w smartfonie robią równie duże, jeśli nie większe wrażenie.

Od Aquos Crystal do Corner R

Cofnijmy się do 2014 roku i przypominjmy sobie jedną z większych ciekawostek tamtego okresu - smartfon Aquos Crystal właśnie od Sharpa. Jego specyfikacja nie wprawi dziś nikogo w osłupienie, ale tak wąskie ramki wokół ekranu, jakie udało się stworzyć japońskiej firmie, już na pewno czyniły urządzenie wyjątkowym. Pod koniec 2016 debiutuje Corner R - (niemalże) bezramkowy smartfon o piorunującym wręcz wyglądzie, w którym najważniejsze role odgrywają dwa górne rogi ekranu, które są zaokrąglone.

Powstały one dzięki technologii Free-Form Display Sharpa, która umożliwia producentowi tworzenie ekranów IGZO LCD o dowolnych kształtach. Gdyby nie konieczna dolna ramka i przyciski ekranowe systemu Android smartfon miałby totalnie futurystyczny wygląd. Z kronikarskiego obowiązku dodam, że wyświetlacz Corner R posiada przekątną 5,2 cala przy rozdzielczości 1080p. Wspomniany owalny ekran oferuje rozdzielczość 8K i bardziej przypomina... okno, aniżeli telewizor, dlatego Sharp wierzy, że w (nie)dalekiej przyszłości tego typu gadżety zagoszczą w naszych domach.

Wszystko w rękach UMC

To wszystko sprawia, że aż trudno uwierzyć w problemy, z jakimi zmaga się Sharp na rynku konsumenckim. Co prawda przedstawione urządzenia są tylko konceptami oraz prototypami i do wprowadzenia na rynek takich rozwiązań jeszcze stosukowo długa droga, to mimo wszystko określenie firmy mianem innowacyjnej jest jak najbardziej na miejscu. Przed Sharpem zupełnie nowy rozdział w historii firmy, szczególnie na rynkach europejskich, gdzie prawa do marki w kategoriach sprzętu audio i wideo przejęła słowacka spółka UMC - to do niej należy teraz projektowanie, produkcja i dystrybucja urządzeń.

Zdjęcia Corner R - The Verge.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

Sharp8k