5

Cięty humor, dużo krwi i neofeudalna Japonia od polskiego studia. Nadchodzi Shadow Warrior 3

Shadow Warrior 3
Polskie studio Flying Wild Hog i wydawca Devolver Digital zaprezentowały nam trailer gry Shadow Warrior 3. Na premierę będziemy musieli trochę poczekać.

Zaledwie kilka dni temu na mediach społecznościowych kontach Shadow Warrior pojawiła się grafika. Przedstawiała ona drewnianą tablicę, na której zapisano informacje, że teaser z gry jest własnie tworzony. Nie było w ogłoszeniu tytułu produkcji, ale biorąc pod uwagę, na jakim koncie pojawiła się informacja, sprawa była raczej oczywista. Początku serii Shadow Warrior sięgają 1997 roku. Część trzecia pojawi się na rynku w roku 2021.

Zwiastun Shadow Warrior 3  – Premiera w 2021 roku

Na pełnoprawną prezentację tytułu musimy poczekać do 11 lipca. Grę zobaczymy w trakcie wydarzenia Developer Direct. Gra już teraz pojawiła się na Steamie. Kolejna odsłona serii pozwoli nam znów wcielić się w Lo Wanga, którego zadaniem będzie schwytanie pradawnego smoka w celu zapobiegnięcia apokalipsie. Trailer obiecuje nam to, czego fani z pewnością oczekiwali. Będzie niezła jatka, nie zabraknie dynamicznej walki oraz specyficznego i ciętego poczucia humoru.

Gry będą droższe, ale bywało JESZCZE drożej. Teraz trudno mieć do kogokolwiek pretensje

Fabuła została osadzona w neofeudalnej Japonii, w której zwiedzimy mityczne krainy pełne mitycznych stworzeń yoaki, które wywodzą się z japońskiej tradycji ludowej. Twórcy obiecują, że przy grze nie sposób się będzie nudzić. Starcia z hordami demonów będą dynamiczne, gracz będzie miał do dyspozycji wiele sposobów poruszania się. Teaser trailer prezentuje nam chociażby bieganie po ścianach oraz używanie kotwiczki. Zakres ruchu będzie spory, dzięki czemu będziemy mogli wykonywać też przeróżne ataki.

Bezmyślnie napompowaliście balon Cyberpunk 2077 i niedługo pęknie Wam on prosto w twarz

Słowem –Shadow Warrior 3 da fanom to, co dały poprzednie odsłony plus jeszcze trochę. Muszę przyznać, że krótki zwiastun mnie zainteresował. Wygląda naprawdę obiecująco, z tego powinna wyjść po prostu fajna gra. Nie miałam okazji ogrywać wcześniejszych odsłon serii, ale poważnie zastanowię się nad daniem szansy nowej odsłonie. 11 lipca warto rzucić okiem na fragmenty rozgrywki, ponieważ one pokażą nam trochę szerszy i prawdziwszy obraz. Jeśli tylko będzie ciekawie – czekamy cierpliwie do 2021 roku.