18

Samsung Galaxy Tab 10.1 czasowo zakazany w Australii! Koreańczycy odpowiadają promocyjną ceną Galaxy SII

Samsungowi sądowe batalie z Apple nie służą. Na razie żaden sąd nie przychylił się do pozwów patentowych Koreańczyków, a tymczasem prawnicy firmy z Cupertino wygrywają raz po raz. Po zablokowaniu sprzedaży Galaxy Tab 10.1 w Niemczech przyszła kolej na kolejny kraj. Samsung nie pozostaje jednak dłużny i uderza w Apple, ale poza sądowymi ławami. Tym […]

Samsungowi sądowe batalie z Apple nie służą. Na razie żaden sąd nie przychylił się do pozwów patentowych Koreańczyków, a tymczasem prawnicy firmy z Cupertino wygrywają raz po raz. Po zablokowaniu sprzedaży Galaxy Tab 10.1 w Niemczech przyszła kolej na kolejny kraj. Samsung nie pozostaje jednak dłużny i uderza w Apple, ale poza sądowymi ławami.

Tym razem padło na Australię, ale już wkrótce zakazy mogą dosięgnąć Samsunga w Holandii, USA i Japonii. Wróćmy jednak do krainy kangurów i nie wyprzedzajmy faktów. Otóż sąd federalny w osobie sędziny Annabelle Bennett zdecydował, że wniosek Apple o zastosowanie tymczasowego zakazu sprzedaży tabletu od Samsunga jest zasady i będzie trwał, póki azjatycka firma nie wypełni braków w dokumentacji w kwestii kilku zakwestionowanych patentów. Kolejne przesłuchanie stron zostało zapowiedziane na jutro, ale niemal pewne już jest, że Samsung nie będzie mógł sprzedawać swojego tabletu w najgorętszym okresie zakupów świątecznych. To spory cios dla tej firmy.

Powtarza się scenariusz z Niemiec, gdzie tamtejszy sąd również na początku czasowo zakazał sprzedaży Galaxy Taba, a Samsungowi nie udało się ostatecznie przekonać systemu sprawiedliwości naszych zachodnich sąsiadów, że wnioski Apple są bezpodstawne i skończyło się to całkowitym zakazem. Zapewne w obawie, że historia zatoczy koło również w Australii Koreańczycy próbowali dogadać się z Apple, ale amerykańska firma ostatecznie odrzuciła ich ofertę.

Samsungowi nie pozostaje nic innego, jak czekać na ostateczne rozstrzygnięcie sprawy. Na razie wszystko sprzysięga się przeciwko tej firmie i bardzo prawdopodobne, że również Australia zostanie stracona dla Galaxy Tab 10.1.

Tymczasem Samsung nie pozostaje dłużny swemu sądowemu przeciwnikowi. Nie będę jednak pisał o kolejnych pozwach, ale o ciekawej i śmiesznej zarazem akcji tej firmy, która otworzyła obok Apple Store w Syndey własny sklep i postanowiła, że aż do premiery iPhone’a 4S każdego dnia pierwszym dziesięciu osobom, które się pojawią w sklepie sprzeda Galaxy SII za…2 dolary! Jeżeli więc macie rodzinę w słonecznej Australii, to lepiej dzwońcie, ślijcie maile i namawiajcie, a może sprawią Wam na Gwiazdkę prezent w postaci nowoczesnego smartphona za 7zł (plus koszt przesyłki).

Akcja Samsunga to świetne posunięcie marketingowe, które nie tylko robi szum wokół ich telefonu, ale przy okazji uderza PRowsko w Apple, a dokładniej, w jego ceny. Miejsce i czas zostały wybrane starannie. Niestety, ten krótki happening niewiele obejdzie Apple, które i tak cieszy się, bo krok po kroku pozbywa się konkurencji z kolejnych rynków. Samsung w tej wojnie przechodzi do defensywy.

 

Foto