17

Samsung Galaxy S9 już bez jacka, za to z podwójną kamerką z przodu

Samsung to zdecydowany lider rynku mobilnego. Nie tylko jednak pod względem liczby sprzedawanych smartfonów, ale także w temacie opracowywanych innowacji. Nie da się nie zauważyć, że utrzymanie pozycji na tym rynku wymaga nie tylko dużo pracy ze strony producenta, ale również sporych nakładów na marketing i zaoferowanie czegoś niezwykłego w stosunku do poprzednika. Dzisiaj dotarły do nas nowe wiadomości o Galaxy S9. Czy Xiaomi i Huawei wciąż będą musiały gonić?

Stara, dobra stylistyka

Koreańczycy raz na dwa lata wprowadzają jakieś poważniejsze modernizacje w designie i nic nie wskazywałoby na to, że ulegnie to zmianie. Prawie cały przód telefonu ponownie będzie zajmowany przez wyświetlacz Super AMOLED, zapewne dalej o rozdzielczości QHD. Co jednak ciekawsze, przeprojektowany zostanie cały tył przyszłorocznego flagowca.

Skaner linii papilarnych, a dokładniej pisząc jego umiejscowienie było zdecydowanie najczęściej krytykowanym elementem tegorocznych high-endów Galaxy. Lokalizacja czytnika obok aparatu to bardzo nietrafiony pomysł. Na szczęście Koreańczycy nasłuchali się już tak wielu skarg klientów, że w nowej generacji pojawi się poniżej „oczka”. Rozwiązanie doskonale znane z innych urządzeń, w których sprawdza się bez zastrzeżeń, przynajmniej dopóki nie położymy telefonu na stole.

Nowości, gdzie jesteście?

Podobno jeszcze jest nadzieja, że skaner zostanie umieszczony pod ekranem. Myślę jednak, że na ultradźwiękowe sensory dopiero przyjdzie czas i w S9 próżno będzie w nich szukać. Obym się mylił. W dodatku docierają do nas stosunkowo niepokojące wieści. Mianowicie Samsung planuje pójść w ślady Motoroli czy Apple – złącze słuchawkowe 3,5 mm ma zostać usunięte. Owszem, nigdy porty audio w Galaxy S nie były wybitne, ale cenię sobie jego obecność. Trzeba mieć jednak pełna świadomość, że wcześniej czy później musiało to nastąpić. W końcu dąży się do absolutnej miniaturyzacji i ograniczenia liczby modułów, które nie są obligatoryjne.

Liczba plotek i wiadomości o nowym Samsungu, na którego premierę będziemy musieli poczekać aż do lutego przyszłego roku, staje się coraz większa. Tu muszę przyznać wyrazy szacunku w stronę tego producenta za zbudowanie tak mocnej marki. Nawet iPhone’y cieszą się mniejszą popularnością. Naturalnie produkt Apple ma spory wpływ na „galaktycznego” – nowy model zostanie wyposażony w skaner do rozpoznawania twarzy. Jestem ciekaw, czy w tym wszystkim uchowa się jeszcze czytnik tęczówki oka.

Podwójna ewolucja

Note 8 był pierwszym urządzeniem z podwójnym aparatem z tyłu, w którym drugi wyróżniał się teleobiektywem, pozwalającym na m.in. robienie zdjęć w trybie portretowym. Samsung Galaxy S9 i S9 Plus odziedziczą po nim rozwiązanie. Za wcześnie jeszcze na dywagacje odnośnie obiektywów czy matryc. Mam nadzieję, że nadchodzące smartfony ustawią poprzeczkę jeszcze wyżej. Znacznie ciekawiej zapowiada się podwójna kamerka. Szczerze mówiąc, pod względem selfie Samsungom brakuje nieco do czołówki, więc taka zmiana dałaby nadzieję na powrót na czoło peletonu.

Za kilka tygodni zapewne będę mógł napisać znacznie więcej na temat przyszłorocznych „eS-ek”. Będą stały przed poważnym wyzwaniem, tj. „przebiciem” rekordów sprzedaży poprzedników, co w obliczu coraz groźniejszych rywali wcale nie będzie proste. Szczególnie że Huawei, Xiaomi czy Oppo/Vivo czekają na każde, nawet najmniejsze potknięcie Samsunga, które zdołają wykorzystać na swoją korzyść. Projekt Galaxy S9 i S9 Plus z pewnością jest oczkiem w głowie producent. Zobaczymy, co z tego wyjdzie.

źródło: Ice Unverse