72

Samsung Galaxy S6 i S6 Edge są smartfonami naprawdę drogimi…

Wczoraj relacjonowałem dla Was premierę dwóch bardzo ważnych dla Samsunga urządzeń – S6 i S6 Edge. Trzeba przyznać, że sama konferencja Koreańczykom się udała, było trochę teatru, trochę efektu „wow”, mimo, że o zaprezentowanych telefonach wiedzieliśmy niemal wszystko dużo, dużo wcześniej. Z pewnością są to absolutnie wymaksowane smartfony oferujące świetnej jakości podzespoły, atrakcyjne wykończenie i […]

Wczoraj relacjonowałem dla Was premierę dwóch bardzo ważnych dla Samsunga urządzeń – S6 i S6 Edge. Trzeba przyznać, że sama konferencja Koreańczykom się udała, było trochę teatru, trochę efektu „wow”, mimo, że o zaprezentowanych telefonach wiedzieliśmy niemal wszystko dużo, dużo wcześniej. Z pewnością są to absolutnie wymaksowane smartfony oferujące świetnej jakości podzespoły, atrakcyjne wykończenie i bogaty pakiet przydatnych funkcji. Ale co z ich ceną? Czy Samsung w tej kwestii aby nie przesadził?

Obecnie, rynek technologii mobilnych bardzo lubi tańsze urządzenia. W tych realiach świetnie odnaleźli się chińscy producenci sprzętu, którzy zwykli oferować smartfony oferujące dużą wydajność i odpowiedniej jakości wykonanie w połączeniu z atrakcyjną ceną. Stąd też obserwuje się bardzo szybki rozwój firm parających się tym szczególnym segmentem urządzeń. Równie świetnie radzą sobie z eliminowaniem stereotypu „słabej chińszczyzny” – na temat tych urządzeń nie można powiedzieć złego słowa.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Warto odnotować w tym wszystkim postawę Microsoftu, który obecnie szturmuje rynek atrakcyjnymi propozycjami w niezłej cenie. Zaprezentowane dzisiaj Lumie – 640 i 640 XL prawdopodobnie nie przekroczą granicy tysiąca złotych, a jeśli to zrobią, to bardzo nieznacznie. Przy okazji oferują całkiem niezłą specyfikację sprzętową – wyważoną, ale i eliminującą przykre kompromisy, z którymi przychodziło się mierzyć m. in. w pierwszym budżetowym phablecie z Windows Phone – Lumii 1320. Sukcesor wspomnianego urządzenia, 640 w wersji XL pozwoli zrobić użytkownikowi zdjęcie za pomocą potężnego aparatu o matrycy 14 MP wespół z technologią PureView i optyką Zeiss. Być może tak właśnie będzie wyglądać recepta na sukces Microsoftu – to się jeszcze okaże. Za wcześnie o tym mówić, rynek bardzo szybko zweryfikuje poczynania Microsoftu. Weźmy pod uwagę także to, że Windows Phone jak na razie średnio przyjmuje się wśród konsumentów nowych technologii.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Cena Samsunga Galaxy S6 i S6 Edge będzie zależeć także od wersji, która zależna jest od ilości wbudowanej w urządzenie pamięci. W tej generacji będzie to parametr o tyle ważny, że nowe flagowce nie oferują slotu na karty pamięci microSD – stąd też rozglądając się za S6 warto zastanowić się, czy podstawowe 32 GB będzie w stanie zaspokoić nasze potrzeby. W tym wypadku za Samsunga Galaxy S6 zapłacimy około 3000 złotych (699 euro). Za wersję wyposażoną w 64 gigabajty pamięci dopłacimy około 400 złotych więcej, a za najpojemniejszą, 128 GB – już 800 złotych.

Jeszcze ciekawiej wyglądają ceny obustronnie zakrzywionego Samsunga Galaxy S6 Edge – ceny tego zaczynają się od 849 euro za wersję 32-gigabajtową (czyli około 3500 złotych), za wersję 64-gigabajtową zapłacimy podobnie, jak w przypadku S6 – 400 złotych więcej, a za 128GB – 800.

Samsung konkuruje z Apple, ale czy tylko z Apple?

Oto jest pytanie. Samsung oferuje dużo tańsze urządzenia niż Apple i widać, że zamierza walczyć z Cupertino także atrakcyjniejszą ceną. Ale czy to skłoni konsumentów dotychczas rozglądających się za iPhone’em do zainteresowania się ofertą z Korei? Nowe urządzenia Samsunga są ponadto odrobinę droższe, niż w tamtym roku. Obawiam się, że przy cały czas przybierającej na sile ofensywie tanich, lecz wydajnych smartfonów z Chin, Samsung może mieć poważny problem. Mimo tego, że S6 i S6 Edge to naprawdę udane urządzenia.