8

Samsung Galaxy A80 z obracanym aparatem, A70, A40 i A20e. Wow!

Samsung wziął się na poważnie za swoje propozycje ze średniej półki. Skoro seria Galaxy J została połączona z A, to doczekaliśmy się naprawdę sensownie wycenionych urządzeń.

Samsung Galaxy A80 – Koreańczycy kończą z nudą

Najciekawszą i najważniejszą nowością pozostaje obecnie najwyższy średniak w ofercie, czyli Samsung Galaxy A80. Przede wszystkim mamy w nim wysuwany moduł z aparatem, czyli producent dołącza do grona twórców sliderów i uważam, że to naprawdę mądre posunięcie z ich strony. Dzięki temu telefon ma prawdziwie bezramkowy ekran Super AMOLED o przekątnej 6,7 cala i rozdzielczości Full HD+. Wysepki lub notche? Nie w tym przypadku.

Sam mechanizm wysuwania aparatu robi wrażenie. W dodatku moduł jest obracany, dzięki czemu jakość selfie będzie nieporównywalnie lepsza niż w przypadku konkurencji. Za odpowiednią jakość zdjęć i filmów odpowiada następujące trio:

  • 48 Mpix, f/2.0,
  • 8 Mpix z szerokokątnym obiektywem, f/2.2,
  • sensor ToF do wykrywania głębi obrazu.

Do kompletu mamy szklano-aluminiową obudowę, ośmiordzeniowy układ Snapdragon 710 (2 x Kryo 360 Gold 2,2 GHz, 6 x Kryo 360 Silver 1,7 GHz) z grafiką Adreno 616, 8 GB RAM oraz 128 GB pamięci wbudowanej. Niestety nie ma slotu kart microSD. Urządzenie dysponuje też skanerem linii papilarnych w wyświetlaczu oraz baterią 3700 mAh z szybkim ładowaniem.

Samsung Galaxy A70 – przede wszystkim długi czas pracy

Samsung Galaxy A80 wydaje Ci się zbyt nietypowy? Galaxy A70 to jego skromniejszy brat, który również został wyposażony w 6,7-calowy ekran Super AMOLED o rozdzielczości Full HD+ (2220 x 1080 pikseli), ale już z niewielkim wcięciem u góry. Co więcej, próżno tu szukać szklanych plecków, bo w zamian mamy błyszczące tworzywo sztuczne. Z kolei zamiast Snapdragona 710 postawiono na 670, co moim zdaniem powinno wciąż zapewniać odpowiednio wysoką wydajność. Tym bardziej, że sprzęt dysponuje 6 GB RAM i 128 GB pamięci.

Samsung Galaxy A70 to jednak głównie bateria 4500 mAh. Dzięki niej wyróżni się naprawdę długim czasem pracy, a za sprawą szybkiego ładowania szybko uzupełni się jej energię. Jeżeli chodzi o aparaty, to producent postawił na potrójny moduł z tyłu:

  • 32 Mpix, f/1.7,
  • 8 Mpix, szerokokątny obiektyw, f/2.2,
  • 5 Mpix, f/2.2.

Z przodu natomiast mamy kamerkę 32 Mpix z f/2.0. Naturalnie skaner linii papilarnych został ukryty w ekranie.

Samsung Galaxy A40 – typowy średniak

Koreańczycy pokazali także coś tańszego, pozycjonowanego poniżej już znanego A50. Ekran Super AMOLED oferuje tu przekątną 5,9 cala, rozdzielczość Full HD+ (2220 x 1080 pikseli) w formacie 18,5:9, a u góry dostrzeżemy niewielkie wcięcie. Zdjęcia wykonamy za pomocą podwójnego modułu z tyłu: 16 Mpix z f/1.9 i 5 Mpix z szerokokątnym obiektywem; albo przedniej kamerki 25 Mpix.

Samsung Galaxy A40 napędzany jest przez układ Exynos 7885 (2 x ARM Cortex A73 2,2 GHz, 6 x ARM Cortex A53 1,6 GHz) z grafiką ARM Mali G71MP2. czyli raczej przeciętnie wydajny procesor, ale przynajmniej w bazowej wersji otrzymujemy od razu 4 GB RAM i 64 GB pamięci wbudowanej. Gorzej wypada bateria 3100 mAh, choć wspierająca szybkie ładowanie. Ogółem zapowiada się ciekawie, szczególnie kiedy trafi do operatorów, ale szkoda, że obudowę wykonano z błyszczącego plastiku.

Sam telefon jest już dostępny w przedsprzedaży w Polsce w cenie 1149 złotych za wersję 4/64 GB w, m.in. sklepie x-kom. Do wyboru są cztery wersje kolorystyczne: czarna, biała, niebieska i koralowa.

Samsung Galaxy A20e – stylowy dla mało wymagających

W tym wszystkim pojawiło się też coś skierowanego na niższą półkę. Galaxy A20e ma przekonywać do siebie wyglądem, ponieważ trudno wskazać w nim coś jeszcze, co by mogło skusić do wyboru akurat jego. Ekran wykonano w technologii IPS TFT LCD (sic!), ma sporą przekątną 6,2 cala i rozdzielczość HD+ (1520 x 720 pikseli). Co ciekawe, obudowę w całości wykonano po prostu z tworzywa sztucznego. To wszystko brzmi jak bezpośredni kontynuator serii Galaxy J.

Oprócz tego mamy zaledwie 2 GB RAM, co jest największym mankamentem tego sprzętu. Do tego 32 GB pamięci wbudowanej, ośmiordzeniowy procesor Exynos 7884B (2 x ARM Cortex A73 1,6 GHz, 6 x ARM Cortex A53 1,35 GHz), aparat główny 13 Mpix z f/1.9 i przednią kamerkę 5 Mpix z f/2.0. Na koniec pozostaje wspomnieć o baterii 3400 mAh. Mnie osobiście trudno wskazać, po co właściwie ma się pojawić w sprzedaży, chyba że Samsung będzie go sprzedawał w naprawdę niskiej cenie.

Samsung pokazuje, na co go stać

Wszystkie rynkowe problemy działają bardzo dobrze na postawę Samsunga. Koreańczycy wreszcie na poważnie podeszli do swojej oferty smartfonów ze średniej półki i mamy spośród czego wybierać. Owszem, rywale potrafią być tańsi, ale to ten producent może poszczycić się lepszą renomą oraz ciekawszymi rozwiązaniami. Dla nas klientów taka walka jest jak najbardziej na korzyść.