17

Samochód wykonany z pomocą drukarki 3D zamówiło już kilkanaście osób – czy plastik zastąpi stal?

Być może pamiętacie, jak na łamach Antyweb pisałem o samochodzie Urbee, który w sporej części powstał dzięki wykorzystaniu drukarek 3D. Po zaledwie dwóch tygodniach udało mi się zdobyć nowe informacje. Okazuje się, że zaprojektowany przez niewielką firmę auto, stworzone w większości nie stali, lecz plastiku, znalazło już 14 kupców. Tyle zamówień na model Urbee otrzymał […]

Być może pamiętacie, jak na łamach Antyweb pisałem o samochodzie Urbee, który w sporej części powstał dzięki wykorzystaniu drukarek 3D. Po zaledwie dwóch tygodniach udało mi się zdobyć nowe informacje. Okazuje się, że zaprojektowany przez niewielką firmę auto, stworzone w większości nie stali, lecz plastiku, znalazło już 14 kupców. Tyle zamówień na model Urbee otrzymał producent. Co najciekawsze jednak okazało się, że pod względem bezpieczeństwa samochód z drukarki dorównuje sportowym bolidom.

Samochody kontruowane z pomocą drukarek 3D są równie trwałe jak modele wykonane z użyciem stali, a na dodatek są o połowę lżejsze – tak wykorzystanie nowej technologii zachwala Jim Kor, konstruktor auta Urbee. Nie zachwyca ono może piękną linią nadwozia, jednak z pewnością zasługuje na uwagę – ramę pojazdu wydrukowano bowiem za pomocą drukarek!

urbee-eco-car-fab

Technologia ta może zrewolucjonizować rynek produkcji części, a obawy o trwałość tego typu rozwiązania odpierają sami pomysłodawcy. Samochód Urbee przeszedł bowiem rygorystyczne testy bezpieczeństwa, którym poddawane są samochody mające przystąpić do legendarnego wyścigu Le Mans. Skoro pojazd spełnił warunki pozwalające jechać mu po torze wyścigowym, to tym bardziej sprawdzi się on na drodze publicznej. Jim Kor zapewnia, że konstrukcja nadwozia samochodu Urbee przypomina klatkę w samochodzie rajdowym, a wysoką wytrzymałość uzyskano dzięki wykorzystaniu materiałów ABS i FDM.

Konstruktorzy samochodu Urbee otrzymali już 14 zamówień na gotowy pojazd. Jak widać niewielki samochód o opływowych kształtach, zużywający przy tym niewiele paliwa, to produkt pożądany w świecie ogarniętym kryzysem. Drukarki 3D pomagają nie tylko w fazie projektowania i testowania kolejnych rozwiązań, lecz także do produkcji finalnych elementów karoserii czy części. Wykorzystanie nowoczesnych materiałów pozwala osiągnąć zadowalającą wytrzymałość, a dzięki temu, że technika druku 3D idzie do przodu w szybkim tempie, niebawem czas potrzebny na wydrukowanie jednego samochodu skróci się z kilku miesięcy do kilku dni – taką przynajmniej mam nadzieję. Wówczas plastik naprawdę może zastąpić stal, przynajmniej w niewielkim stopniu.

Źródło: Wired