Startups

Sami nie chcą, a może raczej nie potrafią? Oto jak giganci branży IT szukają innowacji

TP
Tomasz Popielarczyk
3

Intel, Deutsche Telekom oraz Cisco zaprezentowały wczoraj krakowskim hub:raum ideę akceleratora Chalenge Up! mającego wspierać działalność startupów związanych z internetem rzeczy. To bardzo wyraźny przykład tego, w jaki sposób giganci branży poszukują innowacji. Obok własnych, pożerających krocie d...

Intel, Deutsche Telekom oraz Cisco zaprezentowały wczoraj krakowskim hub:raum ideę akceleratora Chalenge Up! mającego wspierać działalność startupów związanych z internetem rzeczy. To bardzo wyraźny przykład tego, w jaki sposób giganci branży poszukują innowacji. Obok własnych, pożerających krocie działów R&D wspierają młode i dynamicznie rozwijające się pomysły, które mogą (choć nie muszą) okazać się nieoszlifowanymi diamentami.

Marcin Hejka, dyrektor zarządzający Intel Capital szczycił się w Krakowie tym, że wsparcie dla rozwijających się firm nie ogranicza się jedynie do finansów. Jego zdaniem startupy same przyznają, że potrzebują czegoś znacznie więcej niż pieniądze. Te są często wręcz najłatwiejsze do zdobycia, chociażby na drodze crowdfundingu, co jest ostatnio bardzo modne. O wiele trudniej z innymi kwestiami. Dlatego Intel i Deutsche Telekom udzielają kompleksowej pomocy na każdym etapie ich rozwoju, co skraca i usprawnia ten proces. W naszym regionie nie ma drugiego takiego inwestora, który posiada taki odsetek sukcesów. W trakcie 20-letniej działalności Intel Capital 576 firm się usamodzielniło - 210 zadebiutowało na giełdzie, a 366 zostało z zyskiem sprzedanych.

Po co? Idea jest bardzo prosta. Duże korporacje szukają w ten sposób innowacji. Ma to naprowadzać działania gigantów na właściwy kierunek i zwracać ich uwagę na nowości, których normalnie by nie dostrzegły zajęte realizacją swoich obecnych planów i biznesów. Tutaj nie chodzi głównie o pieniądze. Znacznie bardziej istotne są perspektywy rozwoju, a także szansa trafienia na perełkę, która może wprowadzić biznes na zupełnie nowe tory. Ryzyko jest oczywiście ogromne - dlatego nie mówimy o inwestycji w jeden projekt ale kilkaset. Niech chociaż jeden spośród nich okaże się sukcesem, to inwestycja się zwróci.

Taką innowacją znajdującą się aktualnie właściwie w embrionalnym stadium rozwoju jest właśnie internet rzeczy. Do 2020 roku aż 50 mld urządzeń ma być podłączonych do internetu. Dlaczego zatem nie miałyby ich napędzać rozwiązania niebieskiego koncernu? Z tego powodu stworzono takie platformy jak Edison czy Galileo, które są Wam dobrze znane. To również przyczyna działania Intyel Capital i takich projektów jak krakowski Hub:raum czy w końcu akceleratora Chalenge Up!, który miał swój początek na tegorocznych targach MWC w Barcelonie. Wystarczy zresztą wejść na maker.intel.com czy software.intel.com/iot, aby przekonać się na własnej skórze, jak mocno Intel wspiera ruch “makersów” i startupów z tej kategorii.

Chalenge Up! to projekt realizowany przez trzy wielkie firmy: Intela, Deutsche Telekom oraz Cisco. Projekt ma na celu zapewnienie młodym startupom z zakresu internetu rzeczy dostępu do wiedzy, kanałów dystrybucji, zasobów ludzkich, marketingu oraz technologii. Celem przedsięwzięcia jest stworzenie największego tego typu akceleratora w Europie. I najważniejsze - krakowski Hub:Raum będzie jednym z jego centrów.

Dla Krakowa oraz rozwoju internetu rzeczy w Polsce to naturalnie ogromna szansa. Przedstawiciele Intela i Deutsche Telekom zachwalają, że w Polsce mamy równie utalentowanych inżynierów i startupowców co na zachodzie (na 7 wspieranych aktualnie startupów 2 pochodzą znad Wisły). Kwestią sukcesu jest jednak zapewnienie im warunków do odpowiedniego rozwoju. Oby przyniosło to należyte efekty.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

IntelstartupsInternet rzeczy