Moje przemyślenia

Ruszyła publiczna beta Lightroom 5 - jednego z najlepszych programów dla fotografów

JR
Jan Rybczyński
7

Adobe Lightroom w odróznieniu od innego produktu tej samej firmy - Photoshopa, skupia się tylko i wyłącznie na fotografach i takiej optymalizacji wrokflow, aby praca z tysiącami zdjęć, ich wyszukiwanie, obróbka, była jak najmniej czasochłonna i jak najprzyjemniejsza. Adobe właśnie udostępnił do pobr...

Adobe Lightroom w odróznieniu od innego produktu tej samej firmy - Photoshopa, skupia się tylko i wyłącznie na fotografach i takiej optymalizacji wrokflow, aby praca z tysiącami zdjęć, ich wyszukiwanie, obróbka, była jak najmniej czasochłonna i jak najprzyjemniejsza. Adobe właśnie udostępnił do pobrania wersję beta Lightroom 5, w której pojawiło się kilka nowych i godnych uwagi funkcji, w tym automatyczne prostowanie zdjęć i korekcja perspektywy, poprawiony Healing Brush oraz Smart Previews ułatwiające obróbkę i przechowywanie zdjęć na laptopach z mniejszym dyskiem.

Lightroom to przede wszystkim program do edycji plików RAW, czyli surowego zapisu z matrycy aparatu. Plikami RAW warto zainteresować się przynajmniej z dwóch istotnych powodów. Po pierwsze oferują najlepszą jakość i największe możliwości obróbki bez widocznego pogorszenia jakości zdjęcia. Dzieje się tak przede wszystkim dlatego, że RAW to nieobrobiony przez oprogramowanie aparatu zapis obrazu z matrycy, upakowany bezstratnie, a nie jak w przypadku jpg - stratnie. Zawiera znacznie więcej informacji, które mogą pomóc wyciągnąć dodatkowe szczegóły ze zbyt ciemnych, lub zbyt jasnych partii obrazu, których w pliku jpg po prostu nie ma. Dodatkowo wszelkie manipulacje kolorem, w tym ustawianie balansu bieli, pozostaje praktycznie bez wpływu na jakość finalnego obrazu, podczas gdy w przypadku plików jpg wszystkie poważniejsze korekcje wiążą się z dużymi zaokrągleniami w obliczeniach i w efekcie pogorszeniem jakości.

Drugim powodem, czemu pliki RAW są godne uwagi jest ich bezstratna edycja. Oznacza to, że w każdej chwili można cofnąć się do stanu wyjściowego i zacząć obróbkę ponownie co może przydać się zarówno gdy chcemy na bazie tego samego zdjęcia uzyskać zupełnie inny efekt, np. zrobić wersję czarno-białą, jak i w momencie kiedy po latach nasze umiejętności obróbki znacznie się poprawią i będziemy chcieli wrócić do starych, ale udanych zdjęć i wprowadzić pewne modyfikacje, pozytywnie wpływające na odbiór obrazu. Lightroom jest jednym z najlepszych programów umożliwiających obróbkę plików RAW, chociaż istnieje również możliwość zastosowania tych samych narzędzi do obróbki plików jpg, a w najnowszej wersji dodana została obsługa plików PNG, podlegają one jednak większym ograniczeniom, niż pliki RAW, chociażby ze względu na uwagi wymienione powyżej.

Hierarchia wprowadzonych funkcji będzie różna w przypadku różnych użytkowników i różnych potrzeb. Nowa funkcja Lightroom 5 z której prawdopodobnie korzystałbym najczęściej to automatyczne prostowanie zdjęć i korekcja perspektywy. Wykonanie zdjęć idealnie wypoziomowanych jest raczej trudne, zwłaszcza gdy nie ma czasu na starannie kadrowanie. Gdy w kadrze są pionowe lub poziome linie, nawet małe odchylenie od poziomu czy pionu jest bardzo widoczne. W efekcie muszę ręcznie prostować niemal wszystkie zdjęcia, na których jest wyraźny punkt odniesienia. Z perspektywą sprawa jest jeszcze bardziej skomplikowana, często po prostu nie da się zrobić zdjęcia centralnie na wprost, np. fotografując budynek zawsze stoimy na poziomie jego fundamentów (do fotografii architektury służą specjalne i drogie obiektywy til-shift). Teraz obie korekcje Lightroom potrafi wykonać automatycznie, a efekty na przykładowych zdjęciach wyglądają obiecująco. Oczywiście im perspektywa zdjęcia wymaga większej korekty, tym zdjęcie zostanie bardziej wykadrowane, dlatego w niektórych przypadkach nie warto jej korygować.

Drugą istotną zmianą jest poprawienie działania Healing Brush, służącego do usuwania niechcianych elementów zdjęcia, takich jak cień po kurzu na matrycy, ale również większych przedmiotów. Do tej pory Healing Brush miał działanie całkowicie punktowe i zawsze okrągłe. W Lightroom 5 narzędzie wreszcie działa tak jak w Photoshopie na plikach jpg, to znaczy można zamalować i usunąć dowolne nieregularne kształty, a program postara się je wypełnić teksturą z otoczenia. Oczywiście nie w każdych warunkach narzędzie działa tak jak można sobie życzyć, ale gdy dookoła usuwanego przedmiotu jest trochę w miarę jednolitej tekstury, efekty są znacznie lepsze niż w przypadku ręcznego zamalowywania fragmentami otoczenia. Oto przykład. Przypominam, że cały czas mówimy o niedestruktywnej edycji.

Oprócz tego pojawiło się nowe narzędzie Radial Gradient Tool, które umożliwia lokalną, a nie globalną korekcję ostrości, ekspozycji, balansu bieli czy usuwania szumu lub mory. Oczywiście takie funkcje były już wcześniej, nowością jest kształt narzędzia w postaci elipsy, która lepiej nadaje się do szybszych i mniej skomplikowanych modyfikacji, takich jak niecentryczna winieta, czy korekcja na np. twarzy fotografowanej osoby. Adobe uaktualnił także tworzenie pokazu slajdów, umożliwiające również łączenie zdjęć z nagraniami wideo oraz tworzenie fotoksiążek, przez dodanie nowych wzorów i ustawień strony.

Ostatnią ciekawostką są Smart Previews, które umożliwiają znaczące skrócenie czasu obróbki i zmniejszenie miejsca zajmowanego na dysku przez pliki RAW. Smart Previews to nowy rodzaj pliku, który powstaje na bazie oryginalnego pliku RAW, jego rozdzielczość została zmniejszona do 2540 pikseli na dłuższym boku. Dodatkowo nowy plik został spakowany stratnie, został jednak tak zaprojektowany, żeby zachować jak najwięcej zalet pliku RAW podczas edycji. Największym zyskiem jest w tym wypadku zmniejszenie wielkości pliku o oko 85 - 95%. W praktyce oznacza to, że na dysku naszego laptopa zmieści się 10 razy więcej zdjęć, a do ich obróbki i wywołania do plików jpg potrzebna będzie mniejsza moc obliczeniowa, a więc proces będzie trwał krócej.

Ale zaraz z początku mówiliśmy o zaletach plików RAW, żeby teraz je zastąpić? Nie do końca. Na co dzień nie potrzebujemy zdjęć w najwyższej rozdzielczości, nie na potrzeby sieci, wyświetlając na monitorze czy do odbitek standardowej wielkości. Najważniejszy jest fakt, że wszystkie edycje wykonane na mniejszym pliku mogą w każdej chwili zostać nałożone na plik oryginalny, który trzymamy np. w domu, na zewnętrznym dysku pojemności kilku terabajtów. W efekcie na co dzień możemy mieć dostęp do całej swojej kolekcji zdjęć w mobilnym laptopie, obrabiać je i wykorzystywać w mniejszych projektach, gdy jednak zajdzie potrzeba wydrukowania plakatu czy większych odbitek na wystawę, wystarczy podłączyć dysk zewnętrzny i wywołać oryginały bez dodatkowego nakładu pracy. Jedyną operację jaką zaleca się wykonywać na oryginalnych plikach to ostateczne wyostrzanie. Z testów The Verge wynika, że mniejsze pliki sprawują się wyśmienicie. Jest to swojego rodzaju połączenie zalet plików wielkości standardowych jpg ze znacznie większymi, ale lepszymi jakościowo plikami RAW.

Wersję beta Lightroom 5 można pobrać ze strony Adobe.

Pisząc artykuł posiłkowałem się tekstami z The Verge i Dpreview. Oprócz tego w artykule znalazły się zdjęcia z serwisu Tech Crunch.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

fotografiaadobe